Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego polski rząd uważa tempo dekarbonizacji w UE za „szaleństwo” i zagrożenie dla przemysłu.
- Jakie zmiany w systemie handlu emisjami CO2 (EU ETS) Komisja Europejska planuje już w lipcu.
- Jakie są kluczowe postulaty Polski w negocjacjach dotyczących przyszłości unijnej gospodarki.
- Czy Polska może utracić kluczowe wsparcie finansowe w postaci Funduszu Modernizacyjnego.
Wiceminister klimatu odpowiedzialny m.in. za prowadzenie unijnych negocjacji klimatycznych wziął udział w debacie zorganizowanej w Brukseli przez „Politico” dotyczącej rewizji systemu EU ETS zapowiedzianej przez Komisję Europejską.
Czytaj więcej
Polskie spółki energetyczne i przemysłowe apelują o zmiany w unijnym systemie handlu emisjami CO2. W 2024 roku tylko cztery firmy – Orlen, PGE, Ene...
Moralni wygrani bez przemysłu
Według wiceministra klimatu i środowiska tempo, w jakim UE naciska na przemysł, aby ograniczył emisję dwutlenku węgla w ramach Systemu Handlu Emisjami, jest „szalone”. – To szaleństwo i nie chodzi o jedną gałąź przemysłu, a o wiele innych. Dlatego moim zdaniem ten temat jest czymś, co musimy zmienić – powiedział polski wiceminister na Politico Energy & Climate Forum, dodając, że obecna ścieżka redukcji emisji CO2 da UE „wyższość moralną, ale nie będziemy mieli przemysłu”.
Przegląd systemu ETS planowany jest na lipiec. Komisja Europejska ma złagodzić swoje stanowisko, aby pozwolić przemysłowi na łagodniejszą i wydłużoną ścieżkę redukcji emisji CO2.
Szef unijnej komisji ds. klimatu Wopke Hoekstra powiedział wcześniej, że Komisja jest otwarta na więcej bezpłatnych uprawnień na dłuższy okres – zasugerował jednak, że może to wiązać się z pewnymi warunkami dla europejskiego przemysłu, takimi jak wykazanie, że inwestuje on w dekarbonizację swoich procesów.
Czytaj więcej
Nie ma prawnej procedury „wypowiedzenia” Zielonego Ładu. Możemy go ignorować i płacić później kary albo aktywnie zabiegać o zmiany. My wybieramy dr...
Polska chce głębszej rewizji EU ETS
Pod presją krajów członkowskich Komisja Europejska proponuje wstrzymanie unieważniania uprawnień do emisji CO2. Będą gromadzone w ramach mechanizmu rezerwy stabilności rynkowej (MSR). Ma to ustabilizować ich ceny, a w efekcie – stawki za prąd. – To pierwszy krok, który KE chce zrobić szybko, bez zbędnych dodatków. Widzimy, że ta reforma MSR jest kosmetyczna, ale ona taka ma być na tym etapie. Jeżeli do końca roku nie przejdzie przez KE taka drobna poprawka i uprawnienia do emisji CO2 za ten rok znów znikną z rynku, a nam chodzi o to, żeby je mieć w rezerwie – mówił wiceminister Bolesta w kwietniu także w Brukseli na innej konferencji poświęconej reformie EU ETS.
W drugim kroku, a więc w ramach lipcowej reformy znów w planie będzie reforma MSR-u, ale już bardziej kompleksowa. – Ten pierwszy krok, mimo że kosmetyczny, jest dla Polski korzystny, bo pozwala, aby w MSR było więcej pozwoleń. W związku z tym ta rezerwa może działać jako taki prawdziwy mechanizm stabilizacji cen. Myślę, że prezydencja cypryjska chce zakończyć w miarę szybko pracę nad tym konkretnym projektem – podkreślił wiceminister Bolesta.
Większa reforma będzie częścią zmian w EU ETS, czyli projekt się pojawi zapewne w lipcu. Propozycje zmian MKiŚ są niezmienne. To utrzymanie bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu zgodnie z obowiązującymi zasadami, rezygnacja lub kolejne odsunięcie w czasie ETS2, wprowadzenie Europejskiego Banku Węglowego m.in. w celu kontroli cen uprawnień, wyłączenie produkcji na rzecz obronności z ETS oraz uwzględnienie specyfikacji poszczególnych państw członkowskich i regionów w ramach architektury wsparcia finansowego dla transformacji, większa pula darmowych uprawnień dla ciepłownictwa w zamian za inwestycje. Bolesta podkreślił, że rząd będzie zabiegał o utrzymanie wsparcia dla polskiej energetyki i gospodarki w postaci Funduszu Modernizacyjnego. Istnieje bowiem ryzyko, że po reformie EU ETS ten mechanizm transformacyjny zniknie.
Czytaj więcej
Polskie spółki energetyczne zabiegają o złagodzenie zmian w systemie ETS. Przedstawiciele branży zaprezentowali najważniejsze postulaty, które mogł...
Czym jest EU ETS?
System handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych (European Union Emissions Trading System, w skrócie EU ETS) jest głównym unijnym narzędziem przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. System został ustanowiony w 2005 r. w celu wspierania zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w sposób efektywny pod względem kosztów oraz skuteczny gospodarczo. Reguluje ok. 40 proc. całkowitej emisji gazów cieplarnianych w UE i obejmuje m.in. ok. 10 tys. elektrowni i zakładów produkcyjnych w UE. Domyślnym sposobem dystrybucji uprawnień emisyjnych od 2013 r. są aukcje, na których przedsiębiorstwa kupują prawo do emisji do atmosfery pewnego ekwiwalentu CO2. Liczba uprawnień darmowych oraz przeznaczonych do sprzedaży aukcyjnej jest stopniowo zmniejszana, by zachęcać do zmniejszania emisji.
Unia Europejska zobowiązała się do ograniczenia w latach 2013-2020 emisji gazów cieplarnianych o 21 proc. w stosunku do poziomu z 2005 r., w tym o 10 proc. emisji non-ETS, czyli gazów cieplarnianych nieobjętych systemem EU ETS, pochodzących z sektora usług, transportu, rolnictwa i odpadów oraz komunalno-bytowego.
Czytaj więcej:
Już 16 firm w Polsce nie radzi sobie z polityką klimatyczną UE. Przedsiębiorstwa, głównie małe, lokalne ciepłownie nie rozliczyły się z uprawnień d...
Pro