Mimo spadku cen na giełdzie do obniżek cen prądu w tym roku nie dojdzie. W skrajnym wypadku możemy zapłacić nieco więcej w ostatnim kwartale tego roku, a w optymistycznym scenariuszu ceny się nie zmienią. W pierwszym przypadku za MWh może być drożej od kilkudziesięciu do 100 zł.
Przy ocenie wpływu takiej podwyżki na nasz rachunek (taryfa za energię jest tylko częścią rachunku – przyp. red.) za prąd należy pamiętać, że w ciągu 12 miesięcy średnie gospodarstwo domowe zużywa rocznie – wedle danych GUS – ok. 1,8 MWh. Być może jednak rząd zdecyduje się na dalsze mrożenie cen energii do końca roku. Decyzji w tej sprawie jeszcze nie podjęto, ale Ministerstwo Klimatu i Środowiska liczy, że taryfy będą na tyle obniżone i zbliżone do 500 zł/MWh, że mrozić cen nie będzie potrzeby.