Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) prowadzi rozmowy o ewentualnym powrocie obliga giełdowego. Chce ono sprawdzić, czy ew. powrót obowiązku sprzedaży energii poprzez giełdę zwiększy konkurencję między firmami energetycznymi, które teraz w dużym zakresie realizują transakcje na rynku pozagiełdowym, a tam ceny spadają. Jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki w czwartym kwartale 2024 r. średnia cena energii z rozliczeń wytwórców w ramach grup kapitałowych wyniosła 595,05 zł/MWh i była niższa o 1 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału (601,11 zł/MWh). Jednocześnie średnia cena energii w rozliczeniach grup kapitałowych była w ostatnim kwartale 2024 r. o ponad 19 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2023 r., kiedy osiągnęła poziom 736,61 zł/MWh. Pod koniec 2024 r. wzrosła też ilość energii sprzedawanej w ramach grup kapitałowych. W czwartym kwartale ub.r. wolumen ten wyniósł 29,40 TWh, podczas gdy kwartał wcześniej 19,70 TWh. To oznacza mniejszą płynność na rynku giełdowym.
Czytaj więcej
Małe i średnie przedsiębiorstwa, które w drugiej połowie 2024 r. skorzystały z ustawowej maksymal...
W resorcie klimatu przygotowywane są obecnie analizy i na tej podstawie mają zostać podjęte decyzje o ewentualnym powrocie do obliga i jego poziomie. Dyskusje robocze między spółkami jednak już trwają od kilku tygodni.
Poprawić płynność
Przypomnijmy, że Ministerstwo Aktywów Państwowych pilnujące m.in. interesów spółek energetycznych przy okazji procedowania projektu ustawy o centralnym systemie informacji o rynku energii przedstawiło propozycję zmian do ustawy o giełdach towarowych, których celem jest wprowadzenie na stałe możliwości przedstawiania zabezpieczeń niefinansowych na poziomie 90 proc. w obrocie na giełdzie towarowej. MKiŚ zwróciło uwagę, że wprowadzenie do porządku prawnego zabezpieczeń niefinansowych w obrocie na giełdzie towarowej miało miejsce w sytuacji funkcjonowania na rynku instytucji obliga giełdowego. Zdaniem MKiŚ wprowadzenie zmian w zakresie zabezpieczeń na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) powinno się zatem wiązać z zapewnieniem większej płynności rynku giełdowego, w tym przede wszystkim rynku terminowego, a jednym z takich mechanizmów może być właśnie obligo giełdowe. Podobnego zdania jest TGE, która podkreśla, że to właśnie wspomniana płynność jest istotnym narzędziem z perspektywy zarządzania ryzykiem przez organizatora obrotu i rozliczeń. TGE sugeruje, że zmiana możliwości wnoszenia depozytów powinna zostać wprost skorelowana z mechanizmem zapewniającym wzrost płynności na rynku terminowym ze względu na to, że oba rozwiązania dotyczyły tej samej grupy podmiotów, które z jednej strony były zobligowane do zwiększania podaży na giełdzie, a z drugiej były i są jego beneficjentami.
Czytaj więcej
Wysokość stawek za energię na 2025 r. jest już znana. Ceny energii dla gospodarstw domowych nie u...