Mrożenie cen prądu. Jak z funduszu na Covid-19 rząd za energię płaci

Ponad 6 mld zł z rządowego funduszu powstałego do walki z Covid-19 trafiło w tym roku do firm produkujących energię w Polsce. Tymczasem system rekompensat za zamrożone ceny prądu i gazu miał się sam finansować.

Aktualizacja: 14.07.2023 06:08 Publikacja: 14.07.2023 03:00

Luka w systemie mrożenia cen energii na 2023 r. wynosi obecnie 6,3 mld zł. Rząd poszuka innych środk

Luka w systemie mrożenia cen energii na 2023 r. wynosi obecnie 6,3 mld zł. Rząd poszuka innych środków w ramach Funduszu Covid-19, aby załatać tę dziurę

Foto: AdobeStock

Prace nad kolejną nowelizacją ustawy o mrożeniu cen energii zmierzają już ku końcowi w parlamencie. Gdy powstawała jej pierwsza wersja, czyli w 2022 r., szacowano, że cały program będzie kosztował w tym roku 46,4 mld zł. Najnowsze wyliczenia rządu zakładają zmniejszenie tej kwoty o 6 mld zł, przy jednoczesnej zmianie kryteriów dotyczących ceny i zużycia.

Więcej energii po niższej cenie

Zgodnie z przyjętymi w 2022 r. przepisami, ceny w tym roku zostały zamrożone na poziomie z momentu uchwalania ustawy, pod warunkiem że zużycie nie wyniesie więcej niż 2 MWh rocznie w gospodarstwie domowym. Jeśli limit zostanie przekroczony, wtedy obowiązuje maksymalna cena na poziomie 693 zł za 1 MWh. W przypadku samorządów, podmiotów świadczących usługi użyteczności publicznej i firm z sektora MŚP, cena maksymalna została ustalona na poziomie 785 zł za 1 MWh.

Rząd chce teraz zmienić limit zużycia energii dla gospodarstw domowych – wzrośnie z 2 do 3 MWh w tym roku. A także obniżyć od 1 października 2023 r. maksymalną stawkę za energię dla podmiotów wrażliwych, samorządów oraz sektora MŚP. Nowa cena to 693 zł za 1 MWh, co ma kosztować dodatkowe 3 mld zł w skali całego programu mrożenia cen.

Czytaj więcej

Mrożenie cen energii będzie kosztowało mniej. Nowe wyliczenia rządu

Rząd wskazał, skąd mają te pieniądze pochodzić. Za sprawą tej samej nowelizacji opłata solidarnościowa od nadmiarowych zysków w 2022 r. będzie bowiem rozszerzona i pobierana także od spółek węglowych. Obecnie tę składkę płacą tylko producenci prądu i gazu. Trafia ona do Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC), działającego w ramach Funduszu Covid-19. Dzięki tej składce, spółkom obrotu – które bezpośrednio sprzedają energię – jest wypłacana rekompensata za sprzedaż energii po cenie ustawowej, niższej niż rynkowa.

Ile zapłacą kopalnie?

Składka będzie teraz pobierana od nadmiarowych dochodów także spółek węglowych, które przekraczają 120 proc. średnich dochodów osiągniętych w okresie wcześniejszych czterech lat. Danina wyniesie zaś 33 proc. Podatkiem zostanie obciążone głównie JSW, które może zapłacić niecałe 2 mld zł. Wiceminister klimatu i środowiska (MKIS) Piotr Dziadzio przyznaje, że z tej opłaty będzie wyłączona Bogdanka, która miała przed rokiem gorsze wyniki. W tym roku MKiŚ spodziewa się pozyskać od firm górniczych w sumie niewiele ponad 2 mld zł.

Górnictwo, które przed 2022 r. notowało miliardowe straty, teraz miałoby się dołożyć do mrożenia cen. Jerzy Markowski, były wiceminister przemysłu i handlu odpowiedzialny za górnictwo, tłumaczy, że zyski spółek węglowych pojawiły się w 2022 r. „wyjątkowo”, a i tak zostały szybko wydane. Choćby dlatego, że koszty wydobycia węgla skoczyły o 30 proc., nie trafiły one ani na dywidendę w przypadku JSW, ani na inwestycje. – Podatek ten będzie jednak incydentem jednorocznym, bez wpływu na kondycję finansową firm. Spółki będą miały z czego zapłacić ten podatek. To jest ułamek przychodu – mówi Markowski.

Podatek to za mało

Środki pozyskane od spółek górniczych nie wystarczą jednak, aby w pełni pokryć koszty całego systemu mrożenia cen. Resort klimatu wyjaśnia jednak, że nie jest to jedyne źródło finansowania. Fundusz Covid-19 może być bowiem zasilany wpłatami jednostek sektora finansów, jak: agencje wykonawcze, instytucje gospodarki budżetowej czy państwowe fundusze celowe.

– Inaczej było to jednak przedstawiane jesienią 2022 r. Wówczas zapewniano, że budżet nie poniesienie z tytułu mrożenia cen dodatkowych, istotnych kosztów, a system co do zasady będzie zamknięty i samofinansujący się. Tymczasem, jak wynika z przedstawionych informacji, już teraz w Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny brakuje 6 mld zł, które trzeba było wziąć z innych środków w ramach Funduszu Covid-19 – mówi Łukasz Batory, adwokat, szef działu energetyki w Kancelarii Modrzejewski i Wspólnicy.

Jak informuje MKiŚ, z tytułu samych odpisów do FWRC trafiło do tej pory łącznie ok. 6,8 mld zł. – W związku z tzw. ustawami gazową i prądową na rekompensaty przekazano ok. 13,1 mld zł do końca czerwca – wyjaśnia resort. Oznacza to, że lukę w postaci 6,3 mld zł rząd pokrył z innych środków niż opłaty od spółek. Jakich? Nie wiadomo, oprócz tego, że z Funduszu Covid-19.

Rząd zorientował się w ciągu roku, że wpływy z tytułu opłaty solidarnościowej będą mniejsze niż zakładano. – Dlatego też w czerwcu zaproponowano, aby opłatą solidarnościową objęto dodatkowo producentów energii z OZE poprzez 97-proc. podatek od gwarancji pochodzenia i długoterminowych umów sprzedaży zielonej energii cPPA. Teraz okazało się, że tych środków może być jednak za mało, więc sięgnięto po zyski spółek górniczych, aby zasypać tę różnicę. Brakujące środki w systemie pokryć mają inne środki z Funduszu Covid-19, ale ten nie jest też z gumy i rząd szuka dodatkowych środków – mówi Batory.

Jego zdaniem łatanie systemu rekompensat to efekt szybkiego przygotowania ustawy jeszcze jesienią 2022 r., gdzie w sposób nieprawidłowy oszacowano wielkość opłat na rzecz FWRC.

Nowa ustawa może wejść w życie w październiku tego roku.

Ceny Energii
Resortowi klimatu ucieka czas na mrożenie cen prądu, a rządowe zakładki znikają
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Ceny Energii
Ustawa o cenach energii bliżej przyjęcia przez rząd. Kto zapłaci za obniżenie taryf?
Ceny Energii
Trend spadkowy przełamany. Ceny energii elektrycznej na przyszły rok rosną
Ceny Energii
Kto odpowiada za braki rekompensat za mrożenie cen prądu?
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Ceny Energii
Awantura o bon energetyczny. Poszło o przepisy projektu ustawy