Tymczasem o chaosie mówią zarówno przedsiębiorcy i klienci indywidualni, którzy już dostali pisma od sprzedawców energii z informacją o wzroście cen prądu na 2019 r., jak i – choć nieoficjalnie – same firmy energetyczne. Choć ustawa zamrażająca rachunki za prąd obowiązuje od 1 stycznia, to wciąż nie ma do niej rozporządzeń wykonawczych, które określić mają m.in. sposób wyliczenia rekompensat dla sprzedawców prądu z tytułu rezygnacji z podwyżki cen. – Jest chaos, są podwyżki cen i nie wiemy, czy rząd panuje nad sytuacją. Przedsiębiorcy, którzy dostali już sowite podwyżki, nie wiedzą co będzie dalej – mówił w Sejmie poseł Nowoczesnej Paweł Pudłowski. Podkreślił, że podwyżki cen prądu nie będą dotyczyły tylko tego roku, ale bez głębokiej restrukturyzacji sektora energetycznego pozostaną z nami na zawsze. – To, co teraz robimy, to ratowanie sytuacji na rok wyborczy. Namawiam do energetycznego okrągłego stołu, apeluję do ministra energii by otworzył się na debatę – dodał Pudłowski.