Sejmowa Komisja ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych zarekomendowała przyjęcie regulacji, które jest maja ułatwić budowę pierwszych elektrowni atomowych w Polsce. Komisja sejmowa nie wnosiła żadnych poprawek. Niektóre kluby złożyły własne propozycje, stąd Sejm skierował projekt do ich rozpatrzenia.

Jak podkreślał poseł sprawozdawca Wisław Krajewski, celem ustawy jest skrócenie procesów uzyskiwania pozwoleń związanych z budową elektrowni jądrowych w Polsce poprzez usprawnienie wszystkich etapów procesu inwestycyjnego. Zmiany w ustawie zaś mają ten czas skrócić o nawet kilkanaście miesięcy.

Co z tego, że skrócimy czas, gdy tymczasem nie ma jeszcze kontraktu i nie wiadomo, kiedy będzie on podpisany. Nie wiadomo także, i nie jest to uregulowane w ustawie, jaki będzie model finansowania inwestycji – podnosił poseł Krzysztof Bosak.

Także posłanka Mirosława Nykiel z KO domagała się informacji, kiedy Sejm pozna harmonogram projektu i końcowy kontrakt z wykonawcą. – W różnych krajach odnotowujemy opóźnienia w budowie elektrowni. Czy mamy pomysł na to, jak uniknąć opóźnień tego procesu, który ma miejsce na całym świcie. Warto zadbać o termin gwarantowany w umowach – mówiła posłanka. Pytanie pozostało bez odpowiedzi.

Klub KO złożył wniosek o dwie poprawki do procedowanej wersji nowelizacji. Wnosi o dopisanie do ustawy obowiązku zatwierdzenia harmonogramu skonsolidowanego inwestycji. Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej miałby przedstawić go sejmowej komisji. Ponadto wniósł o dodanie artykułu zobowiązującego pełnomocnika do przedstawiania Sejmowi RP corocznie w terminie do 30 marca sprawozdania z realizacji inwestycji w zakresie EJ1 oraz inwestycji towarzyszących w zakresie EJ1, co roku do 30 marca.

Nowością ustawową, popieraną przez Klub PiS, jak mówiła z mównicy posłanka Małgorzata Wassermann, ma być tzw. decyzja zasadnicza, która będzie wydawana na początkowym etapie całego procesu, jeszcze przez ustaleniem lokalizacji inwestycji. Decyzja zaś o wskazaniu lokalizacji i zezwolenie na wejście na teren nieruchomości ma zostać rozszerzona o pomiary, badania lub inne prace, które są niezbędne do sporządzenia raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.

Jak komentuje Andrzej Szmigiel, partner w DECISIVE Szmigiel Papros Gregorczyk, przepisy tu mają pewien feler. – Decyzja zasadnicza nie będzie podlegała zaskarżeniu w trybie art. 127 ust. 3 k.p.a. Co przy krótkich terminach ustawowych przewidzianych dla całej procedury sprawia, że tak ważny akt jak swoisty „jądrowy miejscowy plan” może być obarczony poważnymi błędami. Jeśli bowiem coś jest niezaskarżalne w trybie odwoławczym, to jest ograniczona możliwość wychwycenia błędów ministra, zwłaszcza przy wyrugowaniu z postępowania organizacji społecznych – wyjaśnia prawnik.

Poseł KO Tomasz Nowak, zwraca uwagę na to, że w procesie inwestycyjnym brakuje udziału strony społecznej. – Kontrakty regionalne, dialog ze społeczeństwem to są nasze pytania, które jeszcze będziemy stawiali. Pewnie nigdy nie uzyskamy 100 proc. poparcia, ale poważne podejście do samorządów i ich mieszkańców, pokazanie przede wszystkim aspektu bezpieczeństwa, opowiedzenie o budowie językiem korzyści, pokazanie, co region i dana gmina zyska na tych inwestycjach, uważam, że jest najważniejsze – tłumaczy poseł Tomasz Nowak.

W odpowiedzi wiceminister Adam Guibourgé-Czetwertyński przytoczył dane z badań, mówiące o tym, że 86 proc. społeczeństwa jest za budową. – I to poparcie jest widoczne wśród większości mieszkańców. Ale popieram, że konieczne są rozmowy, do których będziemy angażować lokalną społeczność i odpowiadać na obawy – mówił wiceminister.

Zadeklarował też, że podział zysków z tytułu podatku będzie się należał nie tylko gminom, w których powstanie elektrownia, ale też ościennym. Koszt budowy szacowany jest na 20 mld dol. Większość środków będzie finansowana przez agencje eksportowe poszczególnych firm uczestniczących w projekcie.