O wybuchu zachorowań na budowie elektrowni atomowej pod Ostrowcem, poinformował w specjalnym komunikacie Aleksiej Lichaczew szef Rosatomu. Przyznał, że wirus zaatakował w „najbardziej gorącym okresie”. W najbliższych tygodniach Rosatom planuje „otrzymać licencję i uruchomić elektrownię”. Teraz musi to robić „maksymalnie chroniąc personel”.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Trudna sytuacja jest w tzw. atomowych miastach Rosji. To zazwyczaj zamknięte dla zwykłego śmiertelnika miejsca, w których pracują i mieszkają ludzie zatrudnieni w rosyjskiej zbrojeniówce, sektorze atomowym czy kosmicznym.
Szef Rosatomu podzielił rosyjskie miasta „atomowe” na trzy grupy, w zależności od liczby zakażonych. Najgorsza sytuacja jest w miastach Diesnogorsk, Kurczatow i Zarecznyj. W Diesnogorsku zachorowało 42 pracowników elektrowni atomowej w Smoleńsku. Łącznie na COVID-19 zmarło 11 zarażonych pracowników elektrowni atomowych w Rosji. Władze uspokajają, że pomimo to wszystkie zakłady i budowy funkcjonują normalnie.
materiały prasowe