Na linii PGG – Tauron iskrzyło już od miesięcy, ale teraz doszło do mocnego zwarcia. Tauron doręczył węglowej spółce wypowiedzenie umowy sprzedaży węgla ze stycznia 2018 r. Kontrakty długoterminowe miały zabezpieczyć obie strony przed zmiennymi warunkami rynkowymi.

Problem w tym, że w tym roku m.in. z powodu pandemii, ale też rekordowego importu energii i rosnącej liczby zielonych instalacji, zapotrzebowanie na energię z węgla drastycznie spadło i spółki energetyczne przestały odbierać zakontraktowany wcześniej surowiec. Tak dużych ilości po prostu nie potrzebowały.

""

Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

energia.rp.pl

Jak informuje PGG, wykonanie kontraktu przez Tauron w 2020 r. do dnia dzisiejszego wyniosło zaledwie niespełna 32 proc. zamówionej ilości węgla.

Energetyczny koncern podkreśla, że wnioskował o zmianę warunków kontraktów w odniesieniu do cen i do rocznych ilości dostaw od grudnia 2019 r. Do porozumienia jednak nie doszło.

– Warunki gospodarcze, które mają bezpośredni wpływ na działalność spółki uległy istotnej zmianie. Spółka odnotowała nadmierne trudności w bieżących odbiorach węgla wskutek ograniczonej produkcji i sprzedaży energii elektrycznej wynikającej z sytuacji rynkowej i pogodowej – poinformował Tauron w komunikacie. W konsekwencji spółka wypowiedziała umowę PGG z zachowaniem sześciomiesięcznego okresu wypowiedzenia ze skutkiem na 30 czerwca 2021 r.

""

Fotorzepa/Tomasz Jodłowski

energia.rp.pl

PGG tego wypowiedzenia nie uznaje. – Umowa wieloletnia miała za zadanie chronić obie strony przed wahaniami cen w portach ARA i w ten sposób równomiernie rozkładać ryzyko na obie strony kontraktu. W pierwszym okresie obowiązywania umowy ceny PGG były niższe od cen CIF ARA i Tauron kontrakt wykonywał. Kiedy indeks CIF ARA uległ obniżeniu, Tauron wystąpił z żądaniem zmiany ceny i faktycznie zmniejszył odbiory węgla, przenosząc całe ryzyko kontraktu na PGG – ripostuje zarząd PGG. Oczekuje jednocześnie respektowania zapisów umowy i zachowania 2-letniego okresu wypowiedzenia.

Tauron przekonuje, że jest gotów kontynuować długoterminową współpracę z PGG, ale na wspólnie określonych nowych warunkach, dostosowanych do bieżących warunków rynkowych kontraktacji węgla. – Wypowiedzenie umowy nie powinno zakłócić działalności operacyjnej grupy. Ewentualne dodatkowe zapotrzebowanie na paliwo węglowe zostanie zaspokojone w szczególności przez produkcję tego surowca przez zakłady górnicze należące do grupy – zapewnia Tauron. Spółka posiada trzy kopalnie węgla i w przeciwieństwie do innych koncernów energetycznych kontrolowanych przez państwo nie jest akcjonariuszem PGG.