Jeśli ma się nam udać zielony ład, to musi nam się udać sprawiedliwa transformacja. Ma ona fundamentalne znaczenie dla każdego Europejczyka, nie tylko tego, który mieszka na terenach przemysłu węglowego. To naprawdę jest nasz wspólny problem – mówił prof. Jerzy Buzek, przewodniczący Komisji ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii w Parlamencie Europejskim podczas Trzeciego Forum Burmistrzów. W tym roku gospodarzem wydarzenia było górnicze miasto Bytom a wideokonferencję współorganizowała WWF Polska. W spotkaniu wzięli udział prezydenci, burmistrzowie europejskich górniczych gmin, których bezpośrednio dotknie rewolucja energetyczna.

Zdaniem samorządowców z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji muszą być finansowane zarówno projekty twarde (infrastruktura, rewitalizacja, energetyka), jak i miękkie (edukacja, zdrowie, turystyka). Jak podkreślali burmistrzowie z regionu Łużyc w Brandenburgii te miękkie i twarde projekty muszą być traktowane równoważnie. Na co trzeba zwracać uwagę? Przedsiębiorca nie zainwestuje w regionie, w którym nie będzie miejsca dla rodziny i możliwości spędzania czasu po pracy dla jego pracowników. Nie chodzi też o to żeby na siłę wspierać stare modele biznesowe, ale poszukiwać nowych – wskazywali podczas warsztatów niemieccy partnerzy. Zwracano także uwagę na błędy, jakie popełnione w trakcie procesów restrukturyzacyjnych w wielu regionach Europy, w tym m.in. na Górnym Śląsku.

""

Kopalnia Silesia

energia.rp.pl

Parlament Europejski w ubiegłym tygodniu przegłosował zwiększenie Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji do 57 mld euro. W tym 25 mld euro ma pochodzić z budżetu Unii Europejskiej na lata 2021–2027 i kolejne 32 mld euro w unijnym instrumencie na rzecz odbudowy gospodarki. Samorządowcy przestrzegają jednak, że za środkami pomocowymi idzie nadmierna rozbudowa administracji, na którą marnotrawi się część środków. Zdaniem samorządowców polskie urzędy marszałkowskie i gminy już wiedzą jak korzystać ze środków unijnych i rząd nie musi tworzyć nowych agencji za które zapłacimy my wszyscy.

Paneliści wskazywali także, że aby transformacja poniosła jak najmniejsze koszty społeczne nie wystarczą pieniądze. Warunkiem jest, jak podkreślił Mirosław Proppé, prezes Fundacji WWF Polska „współpraca i uczciwe postawienie problemu oraz włączenie wszystkich w przygotowanie zmian”. – To nie mogą być pomysły „zza biurka”, nie mogą być to przywiezione w teczce rozwiązania. W proces znalezienia nowych rozwiązań należy włączyć wszystkich: samorządowców, środowiska lokalne, organizacje społeczne, marszałków – wyliczał prezes Proppé.

Zdaniem prof. Buzka nie możemy zapomnieć, że transformacja oznacza „twarde inwestycje”, na które Unia chce wyłożyć co najmniej 57 mld euro. – Te inwestycje są niezbędne by zapewnić przyszłość regionom, gminom, które muszą przejść transformację. Muszą zostać stworzone dobre miejsca pracy, dalej chociażby nowoczesny transport – wskazywał przewodniczący Buzek. W UE jest aż 41 regionów węglowych – do uniezależnienia się od tego paliwa kopalnego dążą m.in. Bułgaria, Grecja czy Niemcy. Najważniejsze wyzwanie polega na tym, aby ta zmiana przebiegała w sposób sprawiedliwy, czyli planowy i bezpieczny dla mieszkańców regionów, w których ma miejsce wydobycie i spalanie węgla.

""

Węgiel na zwałach/Bloomberg

energia.rp.pl

Największym problem jest dziś brak jasnego sygnału polskiego rządu – kiedy zakończy się wydobycie węgla. – – Określenie daty odejścia od węgla to pierwszy krok do budowy planu transformacji. Konieczność odejścia do 2030 roku od węgla wynika z obiektywnych przesłanek takich jak bardzo wysokie koszty wydobycia węgla związane z niskoleżącymi pokładami węgla kamiennego i wysokich kosztów pracy oraz zmiany pokoleniowej – młode pokolenie nie chce pracować w kopalniach. Szerszym kontekstem jest zmiana klimatu, która może skończyć się katastrofą klimatyczną – tłumaczy prezes WWF. Jego zdaniem, „wskazując datę rząd zdejmuje z siebie część odpowiedzialności za cały proces”.

– Włącza lokalne społeczności, przedsiębiorców i samorządy aby razem znaleźć rozwiązania i środki na transformację. Każdy ma tu swoją rolę: przedsiębiorcy wykreują miejsca pracy, samorządy – wspierającą infrastrukturę i szkolenia, a ludzie będą mieli szanse powiedzieć o wszystkich lękach i obawach wiedząc jakie są warunki brzegowe. Brak daty wywołuję lęk, niepewność i podejrzenie, że mimo obietnic, że „będzie dobrze” z dnia na dzień stracą pracę, takie sytuacje już miały miejsce chociażby w kopalni „Makoszowy”. Musimy wiedzieć jako społeczeństwo na czym stoimy – wyjaśnia Mirosław Proppé.

Także prof. Buzek wytknął, że polski rząd nie stworzył strategii energetycznej. – Oczekuję tego od polskiego rządu, trzeba to jasno określić. A na razie jest tylko propozycja ministra klimatu, nie ma strategii – dodawał prof. Buzek.

""

prof. Jerzy Buzek, Fot. pamedia.pl

energia.rp.pl

Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia przyznał, że „więcej konkretów płynie ze struktur unijnych niż krajowych”. – Boimy się, że jest jeden ośrodek decyzyjny. A te kwestie nie mogą być zarządzane tylko z agendy rządowej a my nie wiemy, kto będzie decydował o naszej przyszłości, o podziale środków – dodał. Bytom jest jednym z miast, które stara się o pozyskanie środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

Pieniądze mają być przeznaczone na inwestycje i rewitalizację, a środki te mają złagodzić skutki społeczno-gospodarcze transformacji terenów pogórniczych i poprzemysłowych w mieście. – Transformacja to i wspomnienia po nieudanych projektach, ale też nadzieja na zrobienie tego porządnie w najbliższych latach. Bytom to miasto, które doświadczyło złej transformacji. Ważne jest żeby rząd wziął pod uwagę zdanie samorządów to tutaj jest wiedza i pomysły jak poradzić sobie z potrzebną transformacją – podkreślał prezydent Wołosz.

Polskę czekają poważne zmiany, bo – jak podkreślił prof. Buzek- ponad 70 proc. energii pochodzi z węgla, a ceny energii elektrycznej są jednymi z najwyższych w Europie.

O tym, że Polska chce się zmienić świadczy zainteresowanie w fotowoltaikę – dzięki programowi „Mój prąd” ma dziś największy udział w inwestycje w energię ze słońca w całej UE. Za 7-10 lat inwestycja w panele słoneczne się zwraca. Także Konin, niegdyś zagłębie węgla brunatnego (nadal ma trzy odkrywki i dwie elektrownie) przestawia się na zieloną energię. – Jesteśmy w kluczowym momencie transformacji energetycznej. Naszą strategią jest fotowoltaika i farmy wiatrowe, jaskółką zielony wodór – wskazywał Paweł Adamów, zastępca prezydenta Konina. Pod koniec sierpnia produkcja zielonego wodoru z wykorzystaniem infrastruktury powęglowej Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin – znalazła się na liście wielkopolskich projektów do Krajowego Planu Odbudowy.

Forum Burmistrzów to platforma do wymiany doświadczeń i wiedzy dedykowana burmistrzom gmin węglowych UE, która powstała przy wsparciu WWF, w ramach projektu Regions Beyond Coal. Swoje postulaty zawarli w podpisanej przez 58 gmin węglowych Deklaracji na Rzecz Sprawiedliwej Transformacji.

""

Mirosław Proppe, szef WWF Polska

energia.rp.pl