Górniczy związkowcy stawiają rząd pod ścianą

W poniedziałek 14 września górnicze związki zawodowe z Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego zdecydowały o wznowieniu działalności komitetu protestacyjno – strajkowego i ogłosiły pogotowie strajkowe w całym regionie.

Związkowcy nie zgadzają się na realizację Planu na rzecz energii i klimatu do 2030 r. i ogłoszonego w ubiegłym tygodniu przez ministra klimatu Michała Kurtykę projektu Polityki energetycznej państwa do 2040 r. – Oba te dokumenty w obecnym kształcie są nie do zaakceptowania przez stronę społeczną. Ich realizacja będzie równoznaczna z likwidacją większości przemysłu zlokalizowanego w województwie śląskim oraz utratą setek miejsc pracy w górnictwie, przemyśle hutniczym i stalowym, a także w dłuższej perspektywie m.in. w branży motoryzacyjnej, która już dzisiaj znajduje się w głębokim kryzysie, a także w innych sektorach przemysłu energochłonnego – napisali związkowcy w swoim oficjalnym stanowisku.

CZYTAJ TAKŻE: Węgiel bez przyszłości

W ich ocenie proces transformacji, który jest nieunikniony, musi przebiegać w oparciu o dialog ze stroną społeczną i o zasadę, że każde likwidowane miejsce pracy w przemyśle ciężkim będzie zastępowane równowartościowym miejscem pracy w nowopowstających branżach. Związkowcy wzywają też polski rząd do podjęcia natychmiastowych działań zmierzających do zablokowania kolejnego zaostrzenia polityki klimatycznej UE. Domagają się powrotu do budowy bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka,  przy czym proponują wdrożenie tam technologii CCS (wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla), a także modernizacji starych bloków węglowych o mocy 200 MW.

Postulują jednocześnie, by w dalszym negocjacjach uczestniczył bezpośrednio premier Mateusz Morawiecki, a spotkanie odbyło się najpóźniej do 21 września w Katowicach. – W przeciwnym razie zostaniemy zmuszeni do podjęcia radykalnych akcji protestacyjnych w całym regionie – napisały związki zawodowe.

Protest górników z odkrywek węgla brunatnego fot. Michał Niewiadomski

Nowy projekt polityki energetycznej państwa przewiduje, że jeśli ceny uprawnień do emisji CO2 będą szybko rosły, to w 2040 r. z węgla produkować będziemy tylko 11 proc. energii elektrycznej (obecnie udział ten stanowi 70 proc.), a ze spalania w domowych piecach surowiec ten zostanie całkowicie wycofany. W dokumencie nie uwzględniono budowy kopalni węgla brunatnego Złoczew. Filarem ma być morska energetyka wiatrowa i energetyką jądrowa. Celem jest uzyskanie co najmniej 23 proc. udziału OZE w finalnym zużyciu energii brutto w 2030 r. Rozwój OZE i energetyki jądrowej ma przynieść 300 tys. nowych miejsc pracy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rozgrzane pompy Iranu

Pompy na polach naftowych Iranu pracują na najwyższych obrotach. Za dwa miesiące Iran osiągnie ...

Władze w Petrolinveście bez absolutorium

Zwyczajne walne zgromadzenie nie udzieliło absolutorium żadnemu z członków zarządu, ani żadnemu z członków ...

Rekord za rekordem

Ledwie we wrześniu zdołano wydobyć w Rosji najwięcej ropy w okresie post sowieckim, a ...

W tym tygodniu Orlen sfinalizuje zakup Energi

Z kolei za miesiąc płocki koncern zamierza przedstawić swoją wizję dalszej inwestycji gdańskiej grupy ...

Saudyjczycy i Rosjanie znów mieszają w ropie

Dwóch największych producentów ropy naftowej — Rosja i Arabia Saudyjska jest zaniepokojonych uporczywym utrzymywaniem ...

Ambitne plany redukcji CO2 uderzą w koncerny motoryzacyjne

Koncerny motoryzacyjne w UE bronią się przed zbyt ambitnymi celami redukcji emisji CO2. Straszą ...