Czy USA pozwie OPEC?

A gas flare burns at a Matador Resources Co. site in the Permian Basin area of Loving County, Texas, U.S., on Saturday, Dec. 15, 2018. Once the shining star of the oil business, gasoline has turned into such a drag on profits that U.S. refiners could be forced to slow production in response. Photographer: Angus Mordant/Bloomberg

Uchwalenie przez USA prawa skierowanego przeciwko OPEC, doprowadzi do nieprzewidywalnych konsekwencji na rynku ropy, ostrzegł szef BP.

Chodzi o ustawę NOPEC, której uchwalenie przez amerykańskie władze jest coraz bardziej realne. Pozwala ona pozywać do sądów kraje produkujące ropę, pod zarzutem zmowy kartelowej. Ustawa jest wycelowana w kartel eksporterów ropy OPEC, któremu nie trudno udowodnić uzgadnianie posunięć rynkowych, mających na celu utrzymanie ceny ropy na wygodnym dla uczestników porozumienia poziomie. Takim porozumienie jest np. OPEC+, które zobowiązuje sygnatariuszy do redukcji wydobycia, tak by cena ropy wzrosła.
„Jeżeli będzie można pozywać te kraje, to nieplanowane konsekwencje będą ogromne. Może to całkowicie zaburzyć balans gospodarki światowej” – ostrzegł Robert Dudley, dyrektor zarządzający koncernu BP, podczas wystąpienia na corocznej konferencji branży energetycznej CERAWeek w Houston.

Dudley dodał, że to dzięki polityce OPEC ceny ropy i produktów naftowych są stabilne i nie wahają się np. czterokrotnie jak to mogłoby się stać. „Wpuszczanie prawników, specjalizujących się w pozwach zbiorowych, w geopolityczne, suwerenne sprawy, to nie jest dobry pomysł” – dodał szef BP. W 2014 r Rosja oskarżała USA i kraje Bliskiego Wschodu o zmowę na rynku ropy. Były rosyjski wicepremier i minister finansów Aleksiej Kurdin, występując wtedy w programie pierwszym telewizji zaznaczył, że nie można jednoznacznie dowieść, że ktoś manipuluje rynkiem naftowym na świecie.

– Pomimo to jest wersja, że w warunkach, gdy Rosja przede wszystkim zależna jest od wysokiej ceny ropy i przyzwyczaiła się żyć przy takiej cenie, istnieje pewne porozumienie głównych graczy rynku ropy, tak importerów i eksporterów, na przykład USA i Bliskiego Wschodu. Mogły zgodzić się na zwiększenie wydobycia, co pozwoli na utrzymanie niższej ceny – cytuje Kudrina agencja Prime. Ekonomista przypomniał, że takie działania już były wcześniej.
„ Robiono to na krótki okres. Np. według naszych danych przed wyborami prezydenckimi w USA, cena spadła do 92 dol./baryłka. Ale utrzymać ją na takim poziomie można przez rok. Po tym czasie powinna wzrosnąć”. Od kiedy w 2016 r Rosja przyłączyła się do OPEC+ już nikogo o zmowę cenową nie oskarża.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Władze Krymu nie chcą prądu z Ukrainy

Krym nie zamierza współpracować z Ukrainą w sprawie dostaw prądu, nawet przy wznowieniu przesyłu ...

Szykuje się renesans współspalania w aukcjach

Na 13,38 mld zł wsparcia będą mogły liczyć zielone elektrownie w ramach przyszłorocznej aukcji ...

Dania tworzy Zielony PKB

W Danii coraz lepiej rozwijają się branże związane z ochroną przyrody i oszczędzaniem zasobów ...

PGNiG sprzedaje majątek i szuka oszczędności

W tym roku zarząd chce obniżyć koszty grupy o 223 mln zł. Będzie też ...

OPEC podzielony jak nigdy

Ropa podrożała i analitycy jeszcze w tej chwili nie mają pewności: czy jest to ...

W Serinus Energy spada wydobycie

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Parkiet”: USA wspierają Polskę Departament Stanu USA ostrzegł ...