Budowa gazociągu Nord Stream 2 coraz mniej pewna

Bloomberg

Rosjanie i ich zachodnioeuropejscy partnerzy mogą mieć poważny problem z inwestycją. Nieoczekiwanie prawną barierę zamierza stworzyć Bruksela.

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że zatrzymanie NS2 będzie niemożliwe. Taka była interpretacja opinii prawnej wydanej przez ekspertów Sekretariatu Rady UE, czyli administracji obsługującej unijne rządy. Na wniosek Niemiec zbadali oni legalność projektu mandatu negocjacyjnego przygotowanego przez Komisję Europejską. Wnioski nie pozostawiały wątpliwości, że Komisja nie ma żadnej podstawy prawnej do prowadzenia takich negocjacji, a planowana inwestycja nie tylko nie zagraża – jak twierdzi Komisja – bezpieczeństwu energetycznemu UE, ale wręcz je zwiększa. Dokument dalece wykracza poza argumenty prawne, momentami ma wyraźnie wymowę polityczną.

– Polska przedstawi w przyszłym tygodniu opinię prawną stojącą w kontrze z tymi ustaleniami – mówi nam polski dyplomata. Ale to mogłoby nie wystarczyć. — W przeszłości zdarzało się, że rządy postępowały wbrew opinii prawników. Ale w sytuacji, gdy jest grupa państw bardzo wyraźnie przeciwna tym negocjacjom, negatywna opinia prawna byłaby im bardzo na rękę – mówi nam nieoficjalnie dyplomata Rady. Przedstawiciele państw członkowskich mają się spotkać 12 października i dyskutować, co z tym dalej robić.

Ale nieoczekiwanie sytuacja może ulec kompletnej zmianie, bo równolegle z mandatem negocjacyjnym Komisja przygotowuje zmianę dyrektywy gazowej. Nie chciała tego zrobić przez ostatnie lata, mimo że wielokrotnie słyszała apele, w tym ze strony Polski, że obecne przepisy nie precyzują, jak traktować takie inwestycje jak Nord Stream 2, a w szczególności ich odcinki położone na międzynarodowych wodach terytorialnych. Teraz jednak KE chce szybkiej zmiany dyrektywy, żeby zdążyła ona jeszcze objąć rosyjsko-europejski projekt.

Nowe przepisy będą wymagały zgody większości państw UE, podobnie jak mandat negocjacyjny. Ale jest to bezpieczniejsza ścieżka niż mandat. Bo, po pierwsze, jest to inicjatywa legislacyjna, trudno ją więc blokować pod pretekstem motywacji politycznych (jak jest w przypadku mandatu). Po drugie, współdecyduje o tym Parlament Europejski, który w znakomitej większości jest wielkim przeciwnikiem NS2. Wreszcie, po trzecie, inaczej niż w wypadku negocjacji odrębnych zasad dla inwestycji, Rosja nie ma tu nic do powiedzenia.

Dla powodzenia projektu od początku kluczowe było poparcie Niemiec. Bo Nord Stream 2 pozwalałby na stworzenie wielkiego hubu gazowego w tym kraju, z którego surowiec mógłby płynąć na inne rynki UE. Sojusznikiem Gazpromu są niemieccy socjaldemokraci, a przez ostatnie lata ministrem gospodarki w koalicyjnym rządzie był przedstawiciel SPD. Natomiast chadecy, czyli ugrupowanie Angeli Merkel, mniej lub bardziej otwarcie często krytykowali ten projekt. W nowym rządzie SPD na pewno nie będzie, prawdopodobna koalicja to chadecja, liberałowie i Zieloni. Ci ostatni zawsze byli wielkim przeciwnikiem Nord Stream 2 i pod ich wpływem może się zaostrzyć stanowisko całego rządu niemieckiego.

Nord Stream 2 jest wspólnym projektem rosyjskiego Gazpromu, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, niemieckich E.ON (obecnie Uniper) i Wintershall, austriackiego OMV i francuskiego Engie. Przepustowość Nord Stream 2 ma wynosić 55 mld m sześc. gazu rocznie, czyli tyle samo, co istniejącego Nord Stream.

Mogą Ci się również spodobać

Orlen przegrał na Litwie

Kontrolowany przez PKN Orlen litewski Orlen Lietuva musi zapłacić wynalazcom jeszcze blisko 2 mln ...

ZE PAK będzie dążyć do dywersyfikacji wytwarzania

Nowy prezes spółki wcześniej podejmie decyzję o budowie nowego gazowo-parowego bloku w Koninie niż ...

Zmiany w radzie nadzorczej Unipetrolu – jej szefem Wojciech Jasiński

Prezes PKN Orlen Wojciech Jasiński oraz członek zarządu płockiego koncernu ds. sprzedaży Zbigniew Leszczyński ...

Kuba będzie znów szukać ropy

Kuba planuje wykonanie pod koniec 2016 r. albo na początku 2017 r. głębokich próbnych ...

Ropa najdroższa od ponad pół roku

Ceny ropy przekroczyły psychologiczną granicę 50 dolarów za baryłkę. To reakcja na większy od ...

#RZECZoBIZNESIE: Wojciech Jakóbik: Gaz potrzebuje paliwa politycznego

Polska dyplomacja musi udowodnić, że jest zdeterminowana i tym razem na poważnie chcemy zbudować ...