Reakcją na pierwszy kryzys, wywołany agresją rosyjską na Ukrainę w lutym 2022 r., było szybkie zastąpienie rosyjskiego gazu rurociągowego importowanym LNG. Obecny kryzys pokazuje jednak, że uzależnienie od LNG samo w sobie stało się słabością Wspólnoty – zauważa Ana Maria Jaller-Makarewicz, główna analityczka ds. energii w Europie w amerykańskim IEEFA (Instytut Ekonomiki Energetycznej i Analiz Finansowych).

Zakupy LNG spadają w Europie, ale nie wszędzie

Państwa członkowskie UE różnie zareagowały na wyrzucenie Gazpromu z rynku wspólnotowego. Import całego bloku spadł o 1,2 proc. od marca 2026 r. i nadal spada. Wielka Brytania wzmocniła działania mające na celu redukcję importu LNG, w wyniku czego między marcem a majem 2026 r. zmniejszył się on o jedną piątą rok do roku. Łącznie UE i Wielka Brytania zmniejszyły import LNG o 3 proc. od marca.

Czytaj więcej

Szwajcaria może postawić na uzbrojenie z Europy. Co z produktami z USA?

Co innego niepokoi analityków z USA. W miejsce wieloletniego uzależnienia od rosyjskiego surowca pojawiły się oznaki rosnących wpływów LNG ze Stanów Zjednoczonych. Wojna w Zatoce Perskiej jeszcze to wzmacnia, zmniejszył się bowiem unijny import katarskiego LNG wraz z faktycznym zamknięciem Cieśniny Ormuz.

W okresie od marca do maja 2026 r. import LNG do UE wzrósł w ujęciu rok do roku o 5 proc. w przypadku Stanów Zjednoczonych, o 11 proc. w przypadku Algierii, o 25 proc. w przypadku Rosji i aż o 84 proc. w przypadku Norwegii. Jednak to Stany Zjednoczone odpowiadały za 60 proc. importu gazu skroplonego do UE, w porównaniu z 56 proc. rok do roku.

Polska zmniejsza import LNG, Włochy i Niemcy zwiększają

Inaczej zachowuje się Londyn, gdzie świadomość niebezpieczeństwa, jakim jest zastąpienie jednego energetycznego hegemona innym, wydaje się być dużo wyższa, aniżeli w wielu krajach Unii. Wielka Brytania zmniejszyła swoją zależność od gazu z USA. Z 67 proc. kupowanego gazu za oceanem, Londyn zmniejszył zakupy do 63 proc. w ujęciu rocznym. Mniej LNG niż rok temu importuje też Polska, Holandia, Hiszpania czy Francja (—23 proc.) największy dotąd unijny importer gazu skroplonego. Zakupy w tym roku zwiększyły Włochy, Belgia, Litwa czy Chorwacja.

Czytaj więcej

Taniej na stacjach po weekendzie. Znamy maksymalne ceny paliw na wtorek

Podczas gdy niektóre kraje zareagowały na kryzys, ograniczając import LNG, inne pogłębiły swoją ekspozycję, zwiększając go. Największy skok zakupów LNG zanotowała największa gospodarka Europy. Import gazu skroplonego do Niemiec wzrósł o 72 proc. rok do roku.

Zdaniem Jaller-Makarewicz, Europie potrzebne jest inwestowanie w alternatywy dla gazu w celu zmniejszenia ekspozycji na niestabilne globalne rynki energii. Sto dni zakłóceń uwydatniło zarówno odporność, jak i wrażliwość europejskiego systemu energetycznego. Uzyskanie trwałej odporności będzie zależeć od zmniejszenia popytu na gaz i przyspieszenia inwestycji w stabilne alternatywy dla tego surowca.