Potrzeba mniej ropy

Bloomberg

Tempo wzrostu popytu na ropę naftową spada. Zdaniem OPEC, kartelu producentów ropy, w 2016 roku zwiększy się ono o 1,2 mln baryłek dziennie, czyli o 50 tys. mniej, niż sądzono jeszcze w lutym.

Od kilkunastu dni ceny ropy utrzymują się na poziomie plus/minus 40 dol. za baryłkę. To o 30 proc. więcej, niż w styczniu i na początku lutego, kiedy Rosjanie i kilku producentów z kartelu uzgodnili, że zamrożą wydobycie na poziomie ze stycznia. Od tego czasu ropa zaczęła drożeć, mimo że z OPEC nadchodzą mieszane sygnały dotyczące tej umowy. Wiadomo już, że w zapowiedzianej na 17 kwietnia konferencji w stolicy Kataru — Doha nie weźmie udziału minister ds. ropy Iranu, tylko przyśle tam swojego zastępcę. Iran, obok Arabii Saudyjskiej, jest kluczowym elementem potencjalnego porozumienia, ponieważ po latach obowiązywania embarga rządowi w Teheranie zależy, aby jak najszybciej zwiększyć wydobycie. Więc w tej sytuacji nawet nie może być mowy o jakimkolwiek „mrożeniu”. Niejasne jest również o co chodziło saudyjskiemu ministrowi ds. ropy, Ali al-Naimiemu który zapytany o cięcie wydobycia i nieoficjalną umowę, jaką Saudyjczycy mieli już zawrzeć z Rosjanami, powiedział dziennikarzom: „ Zapomnijcie o tym”.

Wiadomo natomiast, że kraje OPEC w obecnej chwili pompują mniej ropy, niż dyskutowany poziom zamrożenia wydobycia — łącznie o 487 tys. baryłek dziennie. I nie chodzi o żadne ustalenia i ograniczenia, tylko jest to spowodowane kłopotami w Nigerii i Iraku.

A zapasy tego surowca rosną. Nie bardzo wiadomo co tu naprawdę mrozić. Paradoksalnie, jeśli dojdzie w niedzielę do porozumienia, to wydobycie powinno zostać zwiększone, a nie zmniejszone.

W tej sytuacji kraje OPEC i Rosjanie stanęli wobec ogromnego dylematu: mrozić? Nie mrozić? Wiedzą doskonale, że jakąś decyzję muszą podjąć, bo w przeciwnym razie rynek otrzyma sygnał o braku porozumienia i ropa natychmiast zacznie tanieć.

13 kwietnia OPEC zdecydował się dać sygnał, że popyt na ropę nie rośnie, jak wcześniej prognozowano i zwiększanie wydobycia nie miałoby żadnego sensu. Powodem gorszej sytuacji na rynku jest przede wszystkim cieplejsza pogoda, cofnięcie subsydiów do paliw w wielu krajach, oraz kłopoty gospodarcze Chin i Brazylii.

Zdaniem OPEC mniej będzie ropy nie tylko z samego kartelu, ale i od producentów nie należących do tej organizacji — wcześniej oczekiwano zmniejszenia dostaw o 700 tys. baryłek dziennie, teraz okazuje się, że może to być mniej o 730 tys. baryłek. W każdym razie OPEC zakłada, że popyt na jego ropę sięgnie 31,46 mln baryłek (w marcu wydobywali 32,22 mln dziennie). Arabia Saudyjska nie zmieniła swoich planów — wydobywa po 10,22 mln baryłek ropy dziennie. Iran nieustannie zwiększa produkcję, która już sięga 3,4 mln baryłek i ma dojść do 4 mln. Spoza OPEC największym producentem jest Rosja — w tym kraju wydobycie sięga 10,9 mln dziennie.

Mogą Ci się również spodobać

Austriacy chcą więcej Rosji w Unii

Gazprom nie ma wierniejszego sojusznika w Unii od austriackiej firmy energetycznej OMV. Jej szef ...

Ropa z Kurdystanu rośnie w siłę

Najbardziej zasobna w czarne złoto część Iraku samodzielnie eksportuje już 0,5 mln baryłek ropy ...

Przeciek winduje cenę ropy

OPEC zdecydował o zmniejszenie o 1,2 mln baryłek na dobę wydobycia kartelu. Taka informacja ...

OPEC robi swoje, a Rosja nie

W styczniu kartel eksporterów ropy zmniejszył wydobycie o 1 mln baryłek dziennie do 32,06 ...

Unimot wchodzi na chiński rynek

Spółka uruchomiła w Szanghaju biuro, które prowadzi sprzedaż oraz dystrybucję olejów i smarów samochodowych ...

Energia do aut elektrycznych z źródeł przyjaznych środowisku

Węgiel powinien być zastępowany przez OZE – uważa Krzysztof Biernat, profesor w Przemysłowym Instytucie ...