Nowe sankcje USA uderzą w niemieckie urzędy

Jeżeli Amerykanie wprowadzą w życie nowe sankcje wobec Nord Stream-2, to obejmą one nie tylko wszystkie firmy zaangażowane w budowę, ale też niemieckie urzędy wydające Rosjanom zgody.

Ministerstwo gospodarki RFN obawia się nowych amerykańskich sankcji, dowiedziała się Frankfurter Allgemeine Zeitung z utajnionego, wewnętrznego dokumentu ministerstwa. W dokumencie urzędnicy niemieccy piszą, że projekt rozszerzenia sankcji wobec gazociągu Nord Stream-2, który na początku czerwca trafił do Senatu USA, zakłada ograniczenia nie tylko wobec „wszystkich firm” zaangażowanych w projekt, ale też wobec instytucji, które kontrolują budowę, wydają certyfikaty i pozwolenia.

Budowa lądowej części Nord Stream/Bloomberg
Rozszerzenie w pierwszej kolejności uderzy w koncerny energetyczne Niemiec (Wintershall, Uniper), Austrii (OMV), Francji (Engie) i Holandii (Shell) zaangażowane w finansowe wsparcie inwestycji. A nie tylko. „W ministerstwie gospodarki obawiają się, że teraz sankcje objęłyby administracyjno-techniczne działania urzędów państwowych wykonywanych w związku z budową i eksploatacją gazociągu” – pisze gazeta. I podkreśla, że po raz pierwszy „sankcje skierowane są przeciwko urzędom państwowym zaprzyjaźnionych krajów lub wprost przeciwko rządom” (tych krajów-red).
Bloomberg

Do Senatu USA 4 czerwca trafił projekt rozszerzenia sankcji wobec dwóch nowych nitek gazociągu północnego, budowanych przez Gazprom. Dokument opublikował jeden z jego współautorów, republikański senator John Barrasso. „Rurociąg Nord Stream 2 jest pułapką; uzależnia naszych sojuszników od Rosji. Musimy zablokować próby ukończenia budowy rurociągu – napisał Barrasso. Jego zdaniem ​​Stany Zjednoczone muszą zablokować wszelkie rosyjskie wysiłki, aby „ukończyć ten niebezpieczny rurociąg”.
Układanie rur Nord Stream na dnie Bałtyku/Bloomberg

Budowa Nord Stream-2 wciąż nie jest dokończona. Brakuje 160 km rur w duńskich wodach. W grudniu 2019 r pod wpływem amerykańskich sankcji wycofał się główny wykonawca – szwajcarska firma Allseas. W końcu maja na wyspę Rugia – bazę budowy, dotarł układacz rur Gazpromu – Akademik Czerski. Miał zastąpić statki Szwajcarów. Ale do tej pory nie przystąpił do pracy.
Koszt projektu oceniany był, w wypadku terminowego ukończenia z końcem 2019 r na 9,5 mld euro.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gorsze wyniki Energi

Po trzech kwartałach 2016 r. czysty zarobek Energi spadł o 89,8 proc., do 71 ...

Długo dostawaliśmy w twarz

Państwa bałtyckie i Polska są przykładem, że unia energetyczna już działa – mówi były ...

Amerykańskie sankcje za Nord Stream-2

Biały Dom zapowiedział, że zachodnie firmy zaangażowane w Nord Stream-2 „i inne rosyjskie gazociągi” ...

Łukoil wygrał z Rosneft

Po raz pierwszy prywatny koncern paliwowy dostał licencję na złoża szelfowe Rosji. I to ...

Czesi chcą przekazać Polsce kopalnię Silesia

Właściciel kopalni Silesia – czeski koncern EPH – jest gotów przekazać swoje udziały w ...

Dla kogo fedruje Gazprom?

Rosyjski koncern pobił ośmioletni rekord wielkości wydobycia gazu. Nie wiadomo jednak, co zrobi z ...