Specustawa węglowa będzie musiała poczekać

Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Pierwsze podejście do tzw. specustawy górniczej skończyło się triumfem jej przeciwników: ustawę zdjęto z porządku obrad sejmowej Komisji Ochrony Środowiska.

 – Presja ma sens. Specustawa węglowa nie będzie procedowana na komisji – podsumowywał po poniedziałkowym proteście pod gmachem Sejmu Wojciech Kiljańczyk, przewodniczący Rady Miasta Rybnika. Według niego miał to być efekt protestu około 150-osobowej grupy mieszkańców, samorządowców i ekologów, którzy domagali się rezygnacji z projektu. Informację potwierdziło Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, który również naciskał na zastopowanie prac nad specustawą.
The bucket wheels of a giant excavator cut into the earth during lignite, also known as brown coal, digging operations at the open pit mine operated by PGE Elektrownia Belchatow SA near Belchatow, Poland/Bloomberg
Zaplanowane na poniedziałek posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa zostało odwołane, a punkt ten został też usunięty z wtorkowego planu obrad plenarnych Sejmu kończącej się kadencji, w ramach bezprecedensowego, przedłużonego posiedzenia.
Nie oznacza to jednak, że przeciwnicy specustawy mogą otrąbić zwycięstwo. Jak wynika z naszych wcześniejszych ustaleń, jednym z argumentów adwersarzy tego aktu było prowadzenie prac nad projektem przez parlament już po wyborach. Niemal na pewno sprawa powróci w nowej kadencji. W dotychczasowej postaci – jak twierdzą ekolodzy, aktywiści lokalnych organizacji i samorządowcy – stanowiła ona naruszenie kompetencji władz samorządowych oraz m.in. praw własności mieszkańców terenów objętych specustawą. Może być też sprzeczna z przepisami UE.
An employee looks at part of the Polska Grupa Energetyczna SA (PGE) open pit coal mine in Belchatow, Poland/Bloomberg
– Na moją wiedzę w sposób zasadniczy ustawą mogą być objęte złoża sąsiadujące z Bełchatowem, tj. Złoczew, który posiada ponad 480 mln t węgla brunatnego, oraz złoża zlokalizowane na Lubelszczyźnie i Zamojszczyźnie, np. Chełm II, którego zasoby operatywne sięgają ponad 300 mln ton i rozciągają się na prawie 100 km kw. – uspokajał w rozmowie z „Rzeczpospolitą” wiceminister energii Adam Gawęda.
Nazywana nieco złośliwie lex węgiel specustawa ma pozwalać ministrowi środowiska na wskazywanie miejsc o „strategicznym znaczeniu” dla energetycznych interesów państwa. Miejsce raz wskazane będzie praktycznie nieodwołalnie przeznaczone na kopalnię.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Norwegia: Rząd sięga do funduszu naftowego

Rząd Norwegii planuje wyciągnąć w tym roku z Rządowego Globalnego Funduszu Emerytalnego (GPFG) rekordowe ...

Strategia Gaz-Systemu: Polska hubem gazowym

W Polsce na bazie infrastruktury Gaz-Systemu powstanie fizyczny hub. Ponadto spółka stawia sobie za ...

Sukces emisji Unimotu

Spółka sprzedawała wszystkie akcje oferowane podczas publicznej emisji. Stopa redukcji w transzy inwestorów indywidulanych ...

Ten rok pod znakiem przeglądu strategii Tauronu

W tym roku Tauron chce się skupić na aktualizacji strategii biznesowej. Jak podkreślił prezes ...

Gazprom zaatakuje na Bałtyku

Rosjanie zbudują nad Bałtykiem gigantyczny kompleks do przerobu gazu. Koszt projektu to około 20 ...

Mniej dwutlenku węgla i plastiku, więcej innowacji i edukacji

W stronę zerowej emisji netto gazów cieplarnianych. Nestlé, największy na świecie producent żywności i napojów, ...