Reklama

Chwila wytchnienia na rynku ropy. A Rosjanie już wygrali

Po zapowiedziach G7 i gotowości do uwolnienia rezerw strategicznych oraz komentarzach Donalda Trumpa o możliwym rychłym zakończeniu konfliktu, ceny ropy spadły do poniżej 100 dol. za baryłkę. To nie znaczy, że nie mamy kolejnych zwyżek przed sobą.
Z poluzowania sankcji na rosyjską ropę korzystają już Indie.

Z poluzowania sankcji na rosyjską ropę korzystają już Indie.

Foto: Reuters

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki wpłynęły na zmienność notowań ropy naftowej w ostatnim czasie?
  • Jakie zmiany w polityce zagranicznej USA dotyczą eksportu surowców energetycznych z Rosji i Iranu?
  • W jaki sposób Rosja reaguje na propozycje wznowienia współpracy w zakresie dostaw ropy i gazu?
  • Jakie rozwiązania są rozważane w USA w celu stabilizacji krajowego rynku paliw?
  • Czy obecne tendencje cenowe na rynku ropy wskazują na trwałą stabilizację, czy rynki nadal charakteryzuje wysoka wrażliwość?
  • Jakie działania podejmują inne podmioty międzynarodowe w kontekście globalnego rynku energetycznego?

Teraz wszyscy czekają, czy słowa prezydenta USA rzeczywiście będą miały pokrycie. Nie zmienia to faktu, że mamy za sobą najbardziej wariacki dzień w handlu ropą. Gwałtowny wzrost, a potem spadek notowań o 20 proc.

Nowością w tym konflikcie jest zapowiedziane przez Donalda Trumpa złagodzenie stosunku USA do Rosji, której potencjał surowcowy może czasowo zostać wykorzystany do obniżenia cen i zwiększenia podaży ropy i gazu.

Czytaj więcej

Donald Trump grozi: Odblokujcie Cieśninę Ormuz, albo zniszczę Iran i nigdy go nie odbudujecie. Co na to Teheran?

Ceny ropy. Prośby, groźby, obietnice

Amerykański prezydent wyraźnie jest zaskoczony rozwojem sytuacji w wojnie, którą wraz z Izraelem rozpoczął i stara się ją załagodzić. Ale nie wobec Iranu. Stwierdził, że ta wojna została już wygrana, tyle że, że nie ostatecznie. A Iranowi zagroził, że jeśli nadal będzie utrzymywał blokadę Cieśniny Ormuz, to otrzyma ciosy dwudziestokrotnie silniejsze od tych użytych dotychczas.

Reklama
Reklama

Donald Trump ujawnił w poniedziałek, że rozmawiał z Władimirem Putinem o poluzowaniu sankcji dotyczących eksportu ropy, z czego niezmiernie ucieszyli się Rosjanie. Władimir Putin natychmiast zgłosił gotowość do wysyłki ropy i gazu, zwłaszcza do krajów europejskich. - Nigdy nie odmawialiśmy współpracy z Europejczykami i teraz też jesteśmy do niej gotowi. Potrzebujemy tylko jakiegoś sygnału, że oni także są gotowi do współpracy i zapewnienia jakiejś stabilności - mówił w poniedziałek wieczorem Putin cytowany przez TASS.

Z poluzowania sankcji na rosyjską ropę korzystają już Indie od czasu, kiedy Donald Trump zezwolił na kupowanie rosyjskiej ropy przez ten kraj, z ograniczeniem jednak, że musi ona pochodzić z tankowców, które były już załadowane przed konfliktem.

Amerykański prezydent jest teraz poważnie zaniepokojony nie tyle wzrostem cen ropy na świecie, ale i sytuacją na własnym rynku. Tutaj także nie wyklucza wprowadzenia nadzwyczajnych rozwiązań, w tym czasowego wstrzymania eksportu ropy i paliw, co jeszcze bardziej zaostrzyłoby niedobory na rynkach międzynarodowych. Inny rozważany przez Trumpa środek hamujący wzrost cen, to zniesienie podatku od paliw. Ale taka decyzja musiałaby jeszcze zostać zostać zatwierdzona przez Kongres.

Czytaj więcej

Rząd nie planuje interwencji na rynku paliw. Co dalej z cenami i dostawami?

Ropa tanieje, ale na jak długo?

W połowie dnia we wtorek 10 marca w Azji za baryłkę Brenta płacono 93,05 dol. To ogromny spadek po tym, że w poniedziałek trzeba było za nią zapłacić nawet 120 dol.

Spadek cen rozpoczął się po wypowiedzi Donalda Trumpa. - Wybraliśmy się na małą wycieczkę, ponieważ uznaliśmy, że trzeba pozbyć się zła. I teraz myślę, że będzie to krótka wycieczka. Robimy również wszystko, żeby utrzymać ceny ropy jak najniżej. One podskoczyły sztucznie, właśnie z powodu tej naszej wycieczki - mówił prezydent USA na konferencji prasowej na Florydzie.

Reklama
Reklama

- Wtorkowy spadek cen dał chwilę wytchnienia, ale rynki energii pozostają w stanie „przeciągania liny” są niesłychanie wrażliwe i ceny są gotowe do natychmiastowego wystrzału, gdyby okazało się, że konflikt ponownie się zaostrza - mówił w BBC Alberto Bellorin, analityk z InterCapitalEnergy, firmy inwestycyjnej z rynku ropy i gazu.

W spadku cen ropy rolę odegrały także kraje G7, które wyraziły gotowość uwolnienia rezerw strategicznych, gdyby zaistniała taka potrzeba.

Zapowiedziom Donalda Trumpa, jakoby konflikt miał zakończyć się „bardzo szybko”, jednak nadal towarzyszą ataki rakietowe na kraje Zatoki Perskiej. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn po raz kolejny zostały ostrzelane pociskami, wszędzie wyją syreny. Większość rakiet udaje się jednak przechwycić systemami obrony.

Ropa
Ceny ropy przebijają psychologiczną granicę. Co zrobią rządy?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Ropa
Rząd nie planuje interwencji na rynku paliw. Co dalej z cenami i dostawami?
Ropa
Spełnia się czarny scenariusz. Czeka nas szok cenowy na stacjach benzynowych
Ropa
Szok naftowy na rynkach. Ropa powyżej 100 dolarów i przecena na giełdach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama