Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zmieniało się wydobycie ropy naftowej w Rosji na przestrzeni ostatnich lat?
- Jakie prognozy i scenariusze przedstawiane są dla przyszłości rosyjskiego przemysłu naftowego?
- Jak zmiany w produkcji ropy wpływają na eksport oraz sytuację ekonomiczną Rosji?
- Jak globalne trendy i polityka energetyczna kształtują przyszłość rosyjskiej ropy naftowej?
Wydobycie ropy naftowej w Rosji do końca 2025 r. wyniosło 512 milionów ton, poinformował wicepremier Aleksandr Nowak. Według Nowaka pompowanie surowca spadło trzeci rok z rzędu: z 516 mln ton w 2024 r., 530 mln ton w 2023 r., podczas gdy w roku napaści Rosji na Ukrainę było to 535 mln ton.
W rezultacie produkcja ropy osiągnęła w Rosji najniższy poziom od 2009 r., kiedy tamtejsze koncerny wypompowały 494,2 mln ton. Nawet w czasie kryzysu pandemicznego, w 2020 r. produkcja była od obecnej nieznacznie wyższa – 512,7 mln ton. Dla porównania w szczytowym okresie boomu naftowego, w 2019 r., Rosja wydobywała 560 mln ton ropy rocznie, ustanawiając rekord od czasów schyłkowego ZSRR.
Sankcje dobiły rosyjską ropę
„The Moscow Times” przypomina, że kremlowscy urzędnicy zapisali zwiększenie wydobycia ropy w 2025 r. do 520 mln ton. Można to było łatwo osiągnąć, bowiem porozumienie eksporterów OPEC+ pozwoliło Rosji również na zwiększenie wydobycia, zwiększając jej kontyngent z 8,98 mln do 9,57 mln baryłek dziennie.
Jednak pod koniec roku rosyjskie koncerny paliwowe wydobywały dużo mniej – 9,33 mln baryłek dziennie. W grudniu, zamiast wzrosnąć, produkcja nagle i gwałtownie spadła – o 250 tys. baryłek dziennie.