Reklama

Trump gotowy na naftowy biznes w Wenezueli. Ile ropy czeka na amerykańskie koncerny?

Podczas spotkania z przedstawicielami największych firm naftowych z USA prezydent Trump naciskał na nich, by jak najszybciej wrócili do działalności w Wenezueli. Entuzjazmu ani otwartych deklaracji o powrocie jednak nie było.

Publikacja: 10.01.2026 13:42

Rafineria ropy naftowej należąca do państwowego przedsiębiorstwa Petroleos de Venezuela (PDVSA) w Ma

Rafineria ropy naftowej należąca do państwowego przedsiębiorstwa Petroleos de Venezuela (PDVSA) w Maracaibo w stanie Zulia w Wenezueli

Foto: FEDERICO PARRA / AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są oczekiwania prezydenta Donalda Trumpa wobec amerykańskich firm naftowych w kontekście działalności w Wenezueli?
  • Jakie obawy i warunki stawiają koncerny naftowe przed ponownym wejściem na wenezuelski rynek?
  • Kto uczestniczył w spotkaniu z prezydentem USA dotyczącym przyszłości inwestycji naftowych w Wenezueli?
  • Jakie ryzyko i potencjalne szanse widzą w Wenezueli przedstawiciele branży naftowej?
  • Jakie finansowe i polityczne gwarancje są postulowane przez korporacje dla bezpiecznego powrotu do wenezuelskiego sektora naftowego?
  • Jakie są możliwe scenariusze przyszłości dla inwestycji naftowych w Wenezueli według branżowych analityków?

Jak podają amerykańskie media, prezydent zapewniał przedstawicieli biznesu naftowego, że nie przewiduje kolejnych ataków zbrojnych na Wenezuelę. Chwalił wiceprezydentkę kraju, Delcy Rodríguez, informując jednocześnie, że amerykańskie lotniskowce – które nazwał „armadą” – pozostaną u wybrzeży tego państwa.

Na spotkaniu naftowych koncernów z Donaldem Trumpem byli wszyscy najważniejsi

W spotkaniu z prezydentem wzięło udział 17 przedstawicieli amerykańskiej branży naftowej. Wśród nich znaleźli się reprezentanci firm: Chevron, Exxon, ConocoPhillips, Continental, Halliburton, HKN, Valero, Marathon, Trafigura, Vitol Americas, Aspect Holdings, Tallgrass, Raisa Energy oraz Hilcorp. Dołączyli do nich także przedstawiciele hiszpańskiego Repsolu, włoskiego Eni oraz brytyjskiego Shella.

Towarzyszący prezydentowi członkowie administracji – wiceprezydent JD Vance, sekretarz stanu Marco Rubio oraz sekretarz energii Chris Wright – przedstawili główne założenia planu przejęcia zarządzania wenezuelską ropą i nie ukrywali przekonania, że nowe władze w Caracas będą postępować zgodnie z poleceniami z Waszyngtonu.

Czytaj więcej

Wolna amerykanka, czyli plan Białego Domu dla Wenezueli
Reklama
Reklama

A plany Donalda Trumpa wobec amerykańskiej branży naftowej są następujące: firmy mają szybko wyciągnąć z zapaści wenezuelski przemysł naftowy i wydobywać miliony baryłek ropy, na czym skorzystają nie tylko Stany Zjednoczone, lecz także wenezuelski naród, a nawet cały świat. Do tego jednak – zdaniem prezydenta – potrzebne jest co najmniej 100 mld dolarów inwestycji.

Wenezuelska ropa to wielka szansa i wielkie ryzyko

Z pierwszych reakcji na prezydenckie plany nie wynika jednak, by bogate amerykańskie firmy były gotowe na tak duże inwestycje. Darren Woods, prezes ExxonMobil – największego po saudyjskim Aramco koncernu naftowego na świecie – przyznał wprawdzie, że Wenezuela oferuje ogromne możliwości, ale wiążą się z nimi równie duże ryzyka, które musiałyby się znacząco zmniejszyć, aby Exxon miał tam wrócić.

– W przeszłości już dwukrotnie przejmowano naszą własność. Więc chyba łatwo sobie wyobrazić, że wejście tam po raz trzeci będzie wymagało zdecydowanych zmian. Dzisiaj ten kraj nie nadaje się do inwestowania – mówił Darren Woods w rozmowie z „New York Times”.

Czytaj więcej

Ceny ropy w dół po porozumieniu Donalda Trumpa z Wenezuelą

Ujawnił jednocześnie, że ExxonMobil jest gotowy wysłać do Wenezueli misję rozpoznawczą w ciągu najbliższych tygodni, pod warunkiem że jej członkowie wcześniej otrzymają gwarancje bezpieczeństwa. W podobnym tonie wypowiadali się również inni szefowie koncernów.

Gdy Donald Trump zaczął naciskać na swojego bliskiego współpracownika z branży naftowej, Harolda Hamma, także nie uzyskał jednoznacznej deklaracji gotowości do powrotu. – Ekscytuje mnie to jako badacza. Każdy z nas ma to we krwi. Ale wyzwania są ogromne – mówił Hamm.

Reklama
Reklama

Koncerny naftowe stawiają konkretne warunki

W trakcie dyskusji pojawiły się sugestie, że firmy, które zdecydują się na taki krok, powinny otrzymać od władz gwarancje finansowe jeszcze zanim podejmą decyzję o powrocie do Wenezueli lub zwiększeniu wydobycia w tym kraju. Nikt nie ukrywał też obaw o brak stabilizacji politycznej, podczas gdy inwestycje w branży naftowej są z natury długoterminowe i przynoszą zyski dopiero po latach.

Czytaj więcej

Atak na dyktatora czy na największe złoża ropy na świecie?

ExxonMobil i ConocoPhillips nadal nie są w stanie wyegzekwować od rządu w Caracas odszkodowań za straty poniesione podczas nacjonalizacji. – Nie jest tak, że firmy naftowe nie operują w regionach, gdzie nie ma ryzyka. Chodzi o to, że dziś nie jesteśmy w stanie tego ryzyka rzetelnie ocenić – mówiła Luisa Palacios, była szefowa Citgo Petroleum, amerykańskiej rafinerii należącej do wenezuelskiej państwowej spółki PDVSA.

Zdaniem sekretarza energii Chrisa Wrighta, gdyby któraś z firm zdecydowała się na szybki powrót do Wenezueli, wsparcia w formie kredytów i gwarancji finansowych mógłby udzielić U.S. Export-Import Bank – federalna agencja zapewniająca finansowanie transakcji w sytuacjach utrudnionego dostępu do prywatnego kapitału.

Jednocześnie Donald Trump nie ukrywał, że to Stany Zjednoczone będą decydować, kto zostanie dopuszczony do wenezuelskiej ropy. – Muszą zwracać się bezpośrednio do nas, a nie do Wenezueli. Nie chcemy, żeby robili biznes z Wenezuelą – mówił prezydent.

Zapowiedział również, że Waszyngton przygotowuje się do selektywnego znoszenia sankcji, które dotąd ograniczały możliwości eksportu wenezuelskiej ropy. Dodał, że wszystko odbywa się w koordynacji z rządem przejściowym i wiceprezydentką Delcy Rodríguez, zaznaczając jednak, że ta koordynacja w żadnym stopniu nie dotyczy samej sprzedaży ropy, która pozostaje w gestii Amerykanów.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wenezuela przed Rosją i Mozambikiem. Oto liderzy realnych stóp procentowych

Te wpływy już zresztą są, ponieważ marynarka USA przejmuje kolejne tankowce z wenezuelską ropą, a pieniądze z jej sprzedaży trafiają na specjalne konto. – Naprawdę jesteśmy gotowi na biznes – mówił Donald Trump.

Konkretnych deklaracji było jak na lekarstwo

Na razie z wenezuelskich odwiertów płynie niespełna milion baryłek ropy dziennie. Chevron, który jako jedyny amerykański koncern jest obecnie aktywny na tym rynku, kontroluje około jednej czwartej tego wydobycia i zapowiedział, że spróbuje je zwiększyć, wykorzystując dostępne moce.

Eksport wenezuelskiej ropy

Eksport wenezuelskiej ropy

Foto: PAP/Reuters

Hiszpański Repsol, którego obecność w Wenezueli ma obecnie charakter marginalny, wydobywa około 45 tys. baryłek dziennie i zapowiada plany potrojenia tej wielkości w ciągu najbliższych kilku lat – pod warunkiem stworzenia odpowiednich warunków. Aktywność na rynku wenezuelskim zapowiadają także firmy poszukiwawcze.

Reklama
Reklama

– Wszyscy próbowali być tak ugrzecznieni i wspierający, jak to tylko możliwe. Ale bez konkretnych deklaracji finansowych – oceniał wyniki spotkania David Goldwyn, prezes Global Strategies, firmy konsultingowej z sektora energetycznego.

Czytaj więcej

Miliardy Kremla utopione w Wenezueli. Ile straciła Rosja na upadku Maduro

Rystad Energy szacuje, że gdyby produkcja ropy w Wenezueli miała się potroić do 2040 roku, konieczne byłyby nakłady rzędu co najmniej 8–9 mld dolarów rocznie.

Claudio Galimberti, główny ekonomista Rystad, uważa, że warunkiem powrotu amerykańskich koncernów są subsydia oraz stabilizacja polityczna. – W tej sytuacji Amerykanie nie mają co oczekiwać, że ceny paliw będą szybko spadać. I nie usłyszymy o wielkich planach powrotów, dopóki sytuacja polityczna w Wenezueli nie ustabilizuje się całkowicie. A dziś nikt nie wie, kiedy mogłoby to nastąpić – podkreślał.

Ropa
Największy hiszpański koncern naftowy chce inwestować w Wenezueli
Ropa
ExxonMobil odrzuca plan Trumpa. Nie chce wracać do Wenezueli
Ropa
Kolejny abordaż tankowca floty cieni. Amerykanie się rozpędzają
Ropa
Wydobycie ropy w Norwegii może maleć
Ropa
Amerykanie wyładowali rosyjską ropę. Dołączy do surowca z Wenezueli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama