Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie były reakcje amerykańskich koncernów naftowych na plan Donalda Trumpa dotyczący Wenezueli?
- Dlaczego ExxonMobil uważa Wenezuelę za nienadającą się do inwestowania?
- Co oferował Donald Trump amerykańskim koncernom w zamian za inwestycje w wenezuelski przemysł naftowy?
- W jaki sposób amerykański sekretarz energii zamierzał zmniejszyć ryzyko finansowe inwestycji w Wenezueli?
Wczoraj, 9 stycznia, Donald Trump spotkał się w Białym Domu z szefami największych amerykańskich koncernów naftowych oraz firm handlujących surowcami. Zaproponował zainwestowanie 100 mld dol. w Wenezueli w celu znacznego zwiększenia produkcji węglowodorów.
Czytaj więcej
Waszyngton przygotował plan zapobieżenia pogrążeniu się Wenezueli w chaosie. Zgodnie z nim USA sprzeda wenezuelską ropę po cenach rynkowych, bez zn...
„Amerykańskie firmy będą miały możliwość odbudowy rozpadającej się infrastruktury energetycznej Wenezueli i ostatecznie zwiększenia produkcji ropy do niespotykanych dotąd poziomów” – powiedział Trump przedsiębiorcom, cytowany przez agencję Reuters.
Amerykańskie rafinerie czekają na ropę z Wenezueli
„To my podejmiemy decyzję, które firmy naftowe wejdą do akcji” – dodał republikański prezydent. Pochwalił porozumienie z tymczasowymi przywódcami Wenezueli w sprawie dostarczenia 50 mln baryłek ropy naftowej do Stanów Zjednoczonych, gdzie liczne rafinerie są specjalnie przystosowane do jej przerobu. Trump powiedział, że spodziewa się, iż takie dostawy będą kontynuowane bezterminowo.
„Jedną z korzyści dla Stanów Zjednoczonych będą jeszcze niższe ceny energii” – zapewnił Trump.
Prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z dyrektorami firm naftowych w Sali Wschodniej Białego Domu w Waszyngtonie
Jego plan nie spotkał się jednak z entuzjazmem szefów koncernów. Firmy takie jak Chevron, Vitol czy Trafigura konkurują wprawdzie o amerykańskie licencje na sprzedaż już wydobytej wenezuelskiej ropy naftowej, ale najwięksi gracze naftowi wahają się przed zaangażowaniem w duże, długoterminowe inwestycje w Wenezueli ze względu na wysokie koszty oraz niestabilność polityczną – pisze Reuters.
Prezes ExxonMobil mówi wprost
ExxonMobil – największy amerykański koncern energetyczny – uważa Wenezuelę za kraj „nienadający się do inwestowania”, dopóki nie zmienią się tam warunki prowadzenia działalności przez amerykański biznes. Prezes spółki, Darren Woods, powiedział to wprost Trumpowi: „Nasze aktywa zostały tam już skonfiskowane dwukrotnie, więc jak można sobie wyobrazić, że wrócimy tam po raz trzeci? Potrzeba do tego znaczących zmian” – cytuje Woodsa agencja Reuters.
Zdaniem Woodsa reformy w Wenezueli „można przeprowadzić” pod rządami obecnej administracji USA, działającej „ramię w ramię z rządem Wenezueli”.
Czytaj więcej
Ceny ropy gatunków Brent i WTI spadały w środę rano po ponad 1 proc. Rynek reagował w ten sposób na to, że Wenezuela ma dostarczyć do USA nawet 50...
Trump zapewniał podczas spotkania, że Stany Zjednoczone zagwarantują bezpieczeństwo fizyczne i finansowe firmom naftowym inwestującym w Wenezueli. Nie podał jednak żadnych szczegółów.
W piątek rano sekretarz energii Chris Wright powiedział w wywiadzie dla Fox News, jeszcze przed rozmowami w Białym Domu, że istnieje „realna możliwość”, iż Stany Zjednoczone wykorzystają Bank Eksportu i Importu do finansowania dużych projektów naftowych w Wenezueli. Mogłoby to zmniejszyć ryzyko finansowe dla firm, które zdecydują się tam zainwestować.
Grupa wsparcia Trumpa
Sceptycyzm największych graczy, którzy domagali się od Trumpa konkretów, równoważyło zachowanie kilku mniejszych, niezależnych inwestorów wspieranych przez fundusze private equity, w tym osób powiązanych z Kolorado – stanem, w którym mieszka sekretarz energii Chris Wright. Wielu z tych dyrektorów chwaliło Trumpa za jego politykę wobec Wenezueli i oświadczyło, że „są gotowi inwestować w tym kraju i sprzedawać jego ropę” – pisze Reuters.
Czytaj więcej
Obalenie Nicolasa Maduro przez Amerykanów może kosztować Rosję miliardy dolarów zainwestowane w naftowe projekty w Wenezueli. Oligarcha Oleg Deripa...
Na ile mają oni świadomość dramatycznie złej sytuacji wenezuelskiej gospodarki, skali potrzebnych inwestycji, chaosu legislacyjnego i instytucjonalnego, a na ile znaleźli się w Białym Domu jedynie po to, by poprzeć Trumpa – okaże się wkrótce. Kluczowe będzie to, kiedy i czy w ogóle za deklaracjami pójdą konkretne działania.
Reuters przypomina, że w 2007 r. ówczesne władze Wenezueli, na czele z lewicowym prezydentem Hugo Chávezem, zmusiły zagraniczne firmy do przekazania kontrolnych udziałów w spółkach joint venture państwowej spółce PDVSA. ExxonMobil wraz z ConocoPhillips odmówiły podporządkowania się tym decyzjom, opuściły kraj i skierowały sprawy do międzynarodowych trybunałów.
Niezapłacone długi Wenezueli
W 2012 r. Wenezuela miała już kilka procesów przed międzynarodowymi trybunałami. Wytoczyły je firmy m.in. z branży paliwowej, cementowej, metalurgicznej, ale także hotelarskiej i spożywczej. Hugo Chávez znacjonalizował należące do zagranicznych koncernów zakłady z tych sektorów.
ExxonMobil otrzymał odszkodowanie w wysokości 908 mln dol., jednak do dziś władze Wenezueli są winne koncernowi miliardy dol. za skonfiskowane aktywa, co wynika z międzynarodowych orzeczeń arbitrażowych.
Czytaj więcej
Podczas sobotniej konferencji prasowej Donald Trump nie pozostawił złudzeń. To „piękne” amerykańskie firmy naftowe przejmą teraz wenezuelski przemy...
W przeciwieństwie do Exxonu, koncern Chevron zgodził się na warunki rządu Wenezueli i kontynuował tam działalność. Podczas spotkania 9 stycznia wiceprezes Chevrona Mark Nelson powiedział, że firma jest zaangażowana w inwestycje w Wenezueli i pozostaje jedynym amerykańskim gigantem naftowym, który nadal działa w tym kraju.
Wenezuela, niegdyś najbogatszy kraj Ameryki Łacińskiej, w 2020 r. była już bankrutem z hiperinflacją sięgającą 2840 proc. Masowa emigracja – według ONZ – objęła 4,5 mln ludzi. Do dziś kraj opuściło około 8 mln obywateli.