Uwielbiany przez akcjonariuszy szef BP odchodzi. Przez skandal towarzyski

Bernard Looney, dyrektor generalny brytyjskiego giganta energetycznego BP, został zmuszony do rezygnacji. Po raz drugi w historii szef BP zmienia się, bo uwikłał się w relacje nie do zaakceptowania w tej firmie.

Publikacja: 13.09.2023 16:19

Bernard Looney, były już prezes koncernu BP

Bernard Looney, były już prezes koncernu BP

Foto: Bloomberg

Poprzednio w 2006 roku do odejścia ze stanowiska został zmuszony został John Browne, który ukrywał to, że jest związany z mężczyzną. Zapewniał wtedy, że przez całą swoją karierę zawodową ściśle oddzielał życie prywatne od osobistego.

Nie wiadomo dokładnie, co nie tak zrobił Bernard Looney, nawet plotkarski „Daily Mail” nie był w stanie wykryć, o co tak naprawdę chodzi. W Wielkiej Brytanii spekuluje się jedynie, że odejście dyrektora generalnego BP ma związek z Me Too.

Czytaj więcej

Szefowie największych firm zarabiają 118 razy więcej niż przeciętny Brytyjczyk

Bez lidera w kluczowym momencie

W każdym razie BP został chwilowo bez lidera w trudnym momencie transformacji energetycznej. 53-letni Looney zostanie tymczasowo zastąpiony przez dyrektora finansowego Murraya Auchinclossa, podała firma w informacji prasowej. BP nie wskazało jednocześnie żadnych potencjalnych następców. Dotychczasowa zasada była taka, że wybierano dyrektorów generalnych spośród własnej kadry kierowniczej najwyższego szczebla.

BP stwierdziło jedynie, że zarząd i rada nadzorcza dokonały przeglądu zarzutów dotyczących przeszłych osobistych relacji Looneya ze współpracownikami w 2022 r. i nie stwierdzono żadnych naruszeń kodeksu postępowania firmy. Ale kilka tygodni temu pojawiły się kolejne zarzuty o podobnym charakterze. Sam Looney przyznał wtedy, że nie zachował w pełni przejrzystości podczas poprzedniego dochodzenia. „Nie podał szczegółów wszystkich relacji i sam przyznaje, że był zobowiązany do przedstawienia pełniejszych informacji. Nasza firma wyznaje silne wartości i zarząd oczekuje, że wszyscy w firmie będą postępować zgodnie z nimi” – czytamy w informacji BP.

Czytaj więcej

Wysokie zyski BP. Brytyjczycy oburzeni wysokimi cenami paliw

Droga do zeroemisyjności

Od chwili objęcia najwyższego stanowiska ponad trzy lata temu Bernard Looney był wśród szefów największych koncernów naftowych najsilniejszym orędownikiem szybszego przejścia na energię niskoemisyjną. Nawet po wycofaniu się z niektórych z najbardziej ambitnych aspiracji prowadzących do redukcji emisji na początku tego roku, BP nadal ma jeden z bardziej agresywnych planów ograniczenia produkcji ropy naftowej. Rozszerza również sieć ładowarek samochodów elektrycznych oraz stawia na wykorzystanie energii odnawialnej.

To wszystko są bardzo kosztowne projekty. Niekoniecznie więc miały korzystne odbicie w cenach akcji BP, chociaż udziałowcy byli przekonani, że jest to jedyna właściwa strategia, która odpłaci się w przyszłości.

Amerykańscy giganci Exxon Mobil Corp. i Chevron Corp. znacznie bardziej trzymają się swojej podstawowej działalności naftowo-gazowej niż europejscy. Dlatego okazują się bardziej atrakcyjni dla agresywnych inwestorów. Ich giełdowe notowania ostro poszły w górę od czasu inwazji Rosji na Ukrainę, która spowodowała gwałtowny wzrost cen energii.

Czytaj więcej

Wyjście z Rosji kosztowało miliardy. Ale BP i tak ma zysk

Naiwny, czy bezczelny

Bill Fitzpatrick, Logan Capital Management, który zarządza kwotą 2,3 miliarda dolarów, w tym akcjami BP jest jednak przekonany, że Bernard Looney skierował BP na właściwą drogę. — Zarządzał spółką w sposób bardzo przyjazny dla akcjonariuszy, był głęboko zaangażowany w czystą energię, kładąc duży nacisk na alokację kapitału. Było co lubić — mówił w wywiadzie dla Bloomberg TV. Jego zdaniem jednak Looney najwyraźniej źle ocenił sytuację, nie okazując większej otwartości zarządowi. — Czy ci goście nigdy się nie nauczą? Bo zawsze myślą, że im się to uda? Za każdym razem nie mogę się nadziwić, jak są bezczelni bądź naiwni — mówił.

Bernard Looney jest Irlandczykiem. Urodził się w 1970 roku w Dublinie. Skończył University College Dublin. Z wykształcenia jest inżynierem elektrykiem. Naftowy biznes zna od podszewki, a BP był, jak na razie, jego jedynym pracodawcą i wspinał się po szczeblach hierarchii od pracownika platformy wiertniczej wiertniczego do wiceprezesa ds badań i rozwoju. Wreszcie w 2020 r. awansował na stanowisko dyrektora generalnego.

Czytaj więcej

BP pozbywa się akcji Rosnieftu, szefowie odchodzą z zarządu

Żółwie Ninja odeszły z BP

Jego odejście oznacza koniec dominacji w BP grupy menedżerów zwanej „żółwiami”. Byli to asystenci byłego dyrektora generalnego Johna Browne`a, który w swoich pamiętnikach opisał, jak nazwano ich na cześć Wojowniczych Żółwi Ninja ze względu na ich szybkość, skuteczność i zdolność pojawiania się, gdy są potrzebne. Z tej grupy wywodzili się dwaj poprzednicy Looneya na najwyższym stanowisku, Tony Hayward i Bob Dudley.

Nagłe odejście Looneya zaszkodzi BP ze strategicznego punktu widzenia. Tyle, że nie dał on zarządowi wielkiego wyboru. Bo w takich firmach obowiązuje zasada: musisz szczerze ujawnić informacje, gdy zostaniesz zapytany o potencjalnie problematyczne sytuacje. W przeciwnym razie pozostanie w firmie będzie niemożliwe. Zarząd i rada nadzorcza muszą mieć zaufanie do dyrektora generalnego – uważa powiedział Eric Talley, profesor Columbia Law School, który specjalizuje się w badaniu powiązań prawa spółek, zarządzania i finansów — cytowany przez Bloomberga.

Poprzednio w 2006 roku do odejścia ze stanowiska został zmuszony został John Browne, który ukrywał to, że jest związany z mężczyzną. Zapewniał wtedy, że przez całą swoją karierę zawodową ściśle oddzielał życie prywatne od osobistego.

Nie wiadomo dokładnie, co nie tak zrobił Bernard Looney, nawet plotkarski „Daily Mail” nie był w stanie wykryć, o co tak naprawdę chodzi. W Wielkiej Brytanii spekuluje się jedynie, że odejście dyrektora generalnego BP ma związek z Me Too.

Pozostało 92% artykułu
Ropa
Orlen dał chińskiemu pośrednikowi gigantyczną zaliczkę na ropę z Wenezueli
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Ropa
Ropa dalej tanieje. Czas na obniżki cen paliw na stacjach
Ropa
Ceny ropy podskoczyły tylko na chwilę. Maleją obawy o wojnę Izraela z Iranem
Ropa
Ropa gwałtownie tanieje. Rynek patrzy na USA i Izrael
Energetyka
Rynek wstrzymał oddech. Ropa czeka na odpowiedź Izraela