Rada dyrektorów brytyjskiego BP poinformowała w niedzielę, że firma sprzedaje 19,75 proc. akcji rosyjskiego Rosnieft. Prezes BP Bernard Looney i były szef firmy Robert Dudley natychmiast odchodzą z zarządu Rosnieftu.

Rezygnacja dwóch przedstawicieli brytyjskiej spółki będzie wymagała od niej zmiany podejścia księgowego do udziałów w Rosniefcie. W konsekwencji oczekuje się, że w wynikach za I kw. 2022 r., które zostaną opublikowane w maju, spółka zaraportuje znaczne wydatki niepieniężne. Firma szacuje, że decyzja o sprzedaży udziałów w Rosniefcie oznaczać będzie wydatki nawet do 25 mld dol.

Potencjalni nabywcy nie są wymienieni w komunikacie BP. Gazeta RBK wysłała prośbę do przedstawiciela Rosnieftu. Oprócz BP największymi akcjonariuszami rosyjskiego koncernu są państwowy Rosnieftiegaz (40,4 proc.), Qatari QH Oil Investments (18,46%), dwie spółki zależne Rosnieftu posiadają 10,36 proc.

Na tle wybuchu działań wojennych na Ukrainie i zachodnich sankcji gwałtownie spadły akcje rosyjskich firm. Jednak według wyników notowań na Londyńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych w piątek 25 lutego kapitalizacja Rosnieftu wzrosła o prawie 70 proc., do 44,57 mln dol. Pakiet BP jest więc wart ok. 8,8 mld dol.

Czytaj więcej

Kanclerz Scholz: zmiana polityki energetycznej Niemiec. OZE szybciej, nowe terminale LNG

„Rosyjski atak na Ukrainę to akt agresji, który ma tragiczne konsekwencje dla całego regionu” – powiedział Helge Lund, prezes zarządu BP. „Firma działa w Rosji od ponad 30 lat. Jednak ta akcja militarna stanowi fundamentalną zmianę. To skłoniło zarząd BP do wniosku, że nasza współpraca z Rosnieftem, przedsiębiorstwem państwowym, po prostu nie może być kontynuowana” – dodał Lund.

„Zarząd BP uważa, że te decyzje leżą w długoterminowym interesie wszystkich naszych akcjonariuszy” – podsumował. „Podobnie jak wielu innych byłem głęboko zszokowany i zasmucony sytuacją na Ukrainie i z całego serca współczuję wszystkim tym, których to dotyczy” – dodał Looney.