O tym informuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych Norwegii: „Popieramy UE w sprawie sankcji wobec Rosji w celu utrzymania presji na władze kraju i jego elity. Zakazujemy importu ropy, która jest transportowana drogą morską z Rosji do Norwegii” – powiedziała minister spraw zagranicznych Anniken Huitfeldt, cytowana przez agencję Unian.

Zakaz importu ropy naftowej i innych produktów naftowych z Federacji Rosyjskiej wchodzi w życie natychmiast. Żadne nowe umowy nie mogą być zawierane. Ograniczenia zakładają okresy przejściowe do 5 grudnia 2022 r. dla ropy naftowej i do 5 lutego 2023 r. dla produktów naftowych.

Zabrania się również udzielania pomocy technicznej i technologicznej, finansowania itp. związanych z zakupem, importem lub transferem ropy. Zabroniony jest transport rosyjskiej ropy do krajów trzecich i ułatwianie go.

Norweskie MSZ dodało, że sankcje mające na celu ograniczenie zdolności Rosji do finansowania wojny z Ukrainą zostały wprowadzone przeciwko kluczowym zwolennikom kremlowskiego reżimu.

Tym razem na liście sankcji znalazło się 65 osób i 18 firm. Wśród nich są Rosjanie odpowiedzialni za zbrodnie w Buczy i Mariupolu, biznesmeni i członkowie rodzin oligarchów i urzędników, kilka firm przemysłu obronnego i instytucje finansowe.

Czytaj więcej

Rosja blokuje kazachską ropę. Oficjalnie przez miny

Norwegia rozszerzy kontrolę i zakaz eksportu, na przykład na towary, które mogą pomóc w zwiększeniu zdolności wojskowych i technologicznych Rosji. Obejmuje to m.in. 80 chemikaliów, które można wykorzystać do opracowania broni chemicznej.

Zabronione jest świadczenie szeregu usług na rzecz podmiotów prawnych lub rządu rosyjskiego, takich jak audyt i księgowość, doradztwo finansowe i tym podobne.

„Sankcje nasiliły się w kilku rundach. Biorąc pod uwagę zakaz importu ropy naftowej, ograniczenie kilku dużych banków i zakaz szeregu innych towarów, które mogłyby wpłynąć na potencjał militarny Rosji, możliwość handlu z Rosją jest bardzo ograniczona” – podkreślają Norwegowie.

Przez lata byli oni głównymi dostawcami technologii do prac wydobywczych w rosyjskiej Arktyce. Ucięcie tych relacji, odcina rosyjskie koncerny – Rosneft i Gazprom od sięgnięcia po obfite zasoby arktycznej ropy i gazu. Jedyna działająca tam platforma wiertnicza (Prirazłomnaja na Morzu Karskim) jest produkcji norweskiej. Gazprom nie będzie już mógł jej serwisować ani modernizować z pomocą Norwegów.