Każdy powód jest teraz dla Kremla dobry, by pokazać niepokornym krajom swoje niezadowolenie. Jak dowiedział się Kommiersant, w trakcie poszukiwań wokół obiektów Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego (CPC) w wodach portu Noworosyjsk odkryto ponad 50 obiektów, które mogą okazać się urządzeniami wybuchowymi z II wojny światowej.

Według kilku źródeł z Kommiersantu, 16 czerwca w celu ich zbadania akwen przylegający do jednostek cumowniczych konsorcjum został całkowicie zamknięty dla ruchu statków, co doprowadziło do zatrzymania transportu kazachskiej ropy. Kolejne prace rozminowujące zaplanowano na 20 czerwca. Źródła Kommiersanta uważają, że dostawy ropy rurociągiem CPC będą wstrzymane przynajmniej do końca miesiąca.

Przepustowość ropociągu CPC o długości 1,5 tys. km wynosi 67 mln ton ropy rocznie. Trasa jest głównym szlakiem transportu ropy z Kazachstanu na rynki zachodnie.

Ropa z rurociągu jest w terminalu w Noworosyjsku przeładowywana na tankowce. Terminal jest wyposażony w trzy odległe miejsca do cumowania. Źródło Kommiersant zaznajomione z sytuacją powiedziało, że w zeszłym roku i na początku tego roku wykryto około 200 obiektów na dnie w pobliżu terminalu, niektóre zostały zidentyfikowane jako potencjalnie wybuchowe.

Czytaj więcej

Oligarcha krytykuje Kreml. Prawda o rosyjskim LNG

Według ekspertów w ciągu trzech tygodni prac remontowych światowy rynek traci dziennie około 1 miliona baryłek ropy.

Na razie Kazachstan zachowuje spokój. Minister energetyki Kazachstanu Bolat Akczułakow ocenił, że czasowe wstrzymanie dostaw ropy z dwóch nitek ropociągu nie wpłynie na eksport kazachskiej ropy.

Wyjaśnił, że od 1 czerwca do 15 lipca duże złoże kaspijskie Kaszagan jest również objęte planową konserwacją, a do przetransportowania zmniejszonych ilości wystarczy jedna nitka.

Kazachstan może też skierować część ropy przez system Transnieft do eksportu przez porty bałtyckie lub ropociągiem Baku-Tbilisi-Ceyhan do Turcji.