A jednak wojna… na rynku ropy

Porozumienie 23 eksporterów ropy OPEC+ nie będzie zwiększać wydobycia w odpowiedzi na uruchomienie sprzedaży surowca z rezerw strategicznych w USA i Chinach.

Publikacja: 25.11.2021 15:29

A jednak wojna… na rynku ropy

Foto: Bloomberg

Decyzja administracji USA o największej w historii sprzedaży ropy zgromadzonej w strategicznych rezerwach, do której dołączyły Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa, wywołała ostrą reakcję krajów producenckich. Nie chcą one rezygnować z wysokich dochodów, które gwarantuje im ropa po około 80 dolarów za baryłkę.

Według agencji Bloomberg i gazety The Wall Street Journal kraje porozumienia o zamrożeniu wydobycia OPEC + odpowiadają się za wstrzymaniem realizowanego obecnie harmonogramu stopniowego zwiększania pompowania surowca.

Według rozmówców WSJ pomysł ten promują Rosja i Arabia Saudyjska, które łącznie zaspokajają 20 procent światowego popytu na ropę.

Przeciwne takiej zmianie są Zjednoczone Emiraty Arabskie, które w tym roku tworzą opozycję w OPEC+. M.in ZEA zażądały i osiągnęły rewizję przyznanych im kwot wydobycia, grożąc wycofaniem się z umowy, jeśli limit produkcji dla kraju nie zostanie zwiększony.

Zmiana harmonogramu OPEC+ to reakcja na decyzję Białego Domu o sprzedaży 50 mln baryłek ze strategicznej rezerwy paliwowej, z czego 32 mln baryłek już w grudniu. Departament Energii USA planuje sprzedać kolejnych 18 mln baryłek po 17 grudnia. Dodatkowe 20 mln wejdzie na rynek z rezerw amerykańskich sojuszników. Chiny już ogłosiły, że też otwierają swoje rezerwy.

Rynek ropy nie zareagował na te informacje obniżką ceny. W czwartek rano kontrakty terminowe na europejską markę Brent potaniały o 0,49 proc., ale wciąż kosztowały powyżej 80 dolarów (81,99 dol za baryłkę).

Jednak OPEC+ uważa inaczej. Komitet techniczny kartelu dostrzega ryzyko nadpodaży 2,3 miliona baryłek dziennie w styczniu i 3,7 miliona w lutym, zauważa Bloomberg, powołując się na wewnętrzny dokument OPEC+. Decyzja o sprzedaży strategicznych rezerw jest uznawana w OPEC + za nieuzasadnioną i nie odpowiada realiom rynkowym.

Teraz OPEC+ pompuje o 4 mln baryłek dziennie mniej niż przed kryzysem i co miesiąc zwiększa produkcję o 400 tys. baryłek dziennie.

Decyzja administracji USA o największej w historii sprzedaży ropy zgromadzonej w strategicznych rezerwach, do której dołączyły Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa, wywołała ostrą reakcję krajów producenckich. Nie chcą one rezygnować z wysokich dochodów, które gwarantuje im ropa po około 80 dolarów za baryłkę.

Według agencji Bloomberg i gazety The Wall Street Journal kraje porozumienia o zamrożeniu wydobycia OPEC + odpowiadają się za wstrzymaniem realizowanego obecnie harmonogramu stopniowego zwiększania pompowania surowca.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ropa
Nowy chętny na krwawą rosyjską ropę kupi ją pod jednym warunkiem
Ropa
Ukraińcy się postawili Rosjanom. Węgrom grozi kryzys energetyczny
Ropa
Ukraińcy mają dość. Wstrzymali tranzyt rosyjskiej ropy na Węgry
Ropa
Rosja powoli traci możliwości eksportu ropy. Flota cieni uwięziona w portach
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Ropa
Huragan Beryl okazał się mniej groźny. Ropa tanieje też z innego powodu