Rząd wprowadził maksymalne ceny paliw, by ograniczyć skutki kryzysu na rynku energii. W czwartek benzyna Pb95 będzie kosztować maksymalnie 5,96 zł za litr, a olej napędowy 6,11 zł.
Stawki są ustalane codziennie według specjalnego algorytmu i obowiązują na wszystkich stacjach.
Na algorytm składają się: średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku, podatek VAT i akcyzowy, opłata paliwowa oraz stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr. Ogłoszona cena maksymalna zaczyna obowiązywać następnego dnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”.
Maksymalne ceny paliw na czwartek 25 czerwca 2026 r.:
benzyna Pb95 – 5,96 zł za 1 litr
benzyna Pb98 – 6,67 zł za 1 litr
olej napędowy – 6,11 zł za 1 litr
Wtorek 31 marca był pierwszym dniem obowiązywania cen maksymalnych na paliwa. Parlament przyjął dwie z trzech zapowiadanych zmian ustawowych wchodzących w skład pakietu paliwowego pod nazwą CPN (Ceny Paliwa Niżej). Aby uniknąć pokus firm do podwyższania cen paliw mimo obniżki VAT – tu do 8 proc. i akcyzy, rząd wprowadza formułę wyliczenia maksymalnej ceny detalicznej.
Czytaj więcej
Po zamknięciu w weekend stacji paliw rosyjskie władze okupacyjne Krymu wprowadziły harmonogramy wyłączeń prądu i wody. Kreml ma kupić paliwo za gra...
Pięciu największych producentów i handlowców o największym udziale na polskim rynku paliw przekazują ministrowi energii codzienne informacje o cenach hurtowych. Zgodnie z opracowywaną formułą cenę maksymalną ustalono jako sumę średniej arytmetycznej ceny hurtowej sprzedaży paliwa za 1 dm3 paliw ciekłych. Ogłoszenie ceny maksymalnej odbywa się za pomocą obwieszczenia ministra energii. Cena maksymalna określona w obwieszczeniu obowiązuje następnego dnia po jego ogłoszeniu, a w dni wolne od pracy będzie stosowana do dnia roboczego następującego po tych dniach.
Oferowanie przez przedsiębiorcę do sprzedaży detalicznej paliw po cenie wyższej niż cena maksymalna ogłoszona w obwieszczeniu zagrożone jest karą 1 mln zł.
W cieśninie Ormuz przybywa tankowców
Ceny ropy naftowej utrzymują się w trendzie spadkowym. Powodem jest rosnąca liczba tankowców przewożących surowiec przez cieśninę Ormuz, a także sygnały wysyłane przez USA i Iran, wskazujące na dalsze postępy w dążeniu do zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie – informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate z dostawą na sierpień jest notowana na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku po 72,63 dol., co oznacza spadek o 0,79 proc. Z kolei ropa Brent z dostawą na sierpień na giełdzie ICE kosztuje 76,46 dol. za baryłkę, tracąc 0,80 proc. – informuje PAP.
Czytaj więcej
Wczorajszy największy atak dronów Ukrainy na Moskwę sparaliżował rosyjską stolicę. Rosyjskie systemy obrony wielokrotnie nie trafiały w cele. Jeden...
Obecnie ceny ropy są o ponad jedną trzecią niższe niż w okresie największego nasilenia wojny na Bliskim Wschodzie.
– Myślę, że rynek ropy czekał, aż ostatni pełni nadziei „bycy” się poddadzą i teraz mamy dołek cen ropy Brent w okolicach 75 dol. za baryłkę – powiedział Carl Larry, analityk rynku ropy i gazu w firmie Enverus. – Przed nami jednak wiele ważnych pytań dotyczących podaży, czasu oczekiwania na załadunek ropy oraz powrotu Chin do aktywnych zakupów surowca – dodał.
Tymczasem przez cieśninę Ormuz przepływa coraz więcej tankowców, a Stany Zjednoczone i Iran wysyłają sygnały o dalszych postępach w rozmowach mających doprowadzić do zakończenia konfliktu w regionie.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował we wtorek w Abu Dhabi, że od statków przepływających przez cieśninę Ormuz nie będą pobierane żadne opłaty. Jak zapewnił, Stany Zjednoczone mają w tej kwestii poparcie wszystkich państw regionu.
– To międzynarodowy szlak wodny. Żaden kraj nie ma prawa pobierać myta ani opłat na międzynarodowym szlaku wodnym. Takie są zasady prawa międzynarodowego obowiązujące na szlakach morskich na całym świecie i oczekuję, że będą one przestrzegane również tutaj – powiedział Rubio. – Nie sądzę, byśmy musieli kogokolwiek do tego przekonywać. Myślę, że wszystkie kraje tego regionu zgodzą się z nami – dodał.