W czerwcu polscy górnicy wyfedrowali 3,43 mln t węgla kamiennego – o 11,0 proc. więcej niż rok wcześniej. Wynik czerwca był kolejnym miesiącem potwierdzającym, że w tym roku mamy do czynienia z odbiciem, jeśli chodzi o produkcję „czarnego złota” w Polsce.

Na plusie były też bowiem trzy poprzednie miesiące: maj (20,8 proc. więcej niż przed rokiem), kwiecień (9,9 proc.) i marzec (5,2 proc.). Jak raportuje Agencja Rozwoju Przemysłu, sumarycznie w I półroczu Polska wyprodukowała 21,2 mln ton węgla, o 3,7 proc. więcej niż w I połowie 2025 r. Choć różnica nie jest znacząca, to na swój sposób symboliczna – po latach spadku wydobycia, ten rok przyniósł zmianę trendu.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Rośnie popyt na paliwo z kopalń

Andrzej Robaszewski, dyrektor naukowy ds. polityki fiskalnej i zrównoważonego rozwoju w CASE, zauważa, że to efekt kilku nakładających się czynników.

– W tym roku obserwujemy wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną. W I półroczu wzrosły zarówno jej produkcja, jak i zużycie, a w czerwcu elektrownie na węgiel kamienny wyprodukowały znacznie więcej energii niż rok wcześniej. To przełożyło się na większy popyt na paliwo z krajowych kopalń – mówi.

– Ponadto przez większość I półrocza kopalnie nie tylko sprzedawały bieżącą produkcję, ale także zmniejszały zapasy zgromadzone w poprzednich okresach – dodaje.

Czytaj więcej

Budujemy ekosystem odporności gospodarczej

Produkcja zbyt droga, by trend się utrzymał

Jak wynika z danych Agencji Rozwoju Przemysłu, tegoroczny czerwiec okazał się lepszy nie tylko od analogicznego miesiąca zeszłego roku, ale także od czerwca sprzed dwóch lat. Podobna sytuacja miała miejsce w 2022 r., gdy wynik okazał się lepszy niż w roku poprzednim, jednak trend spadkowy w kolejnych latach utrzymywał się.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Andrzej Robaszewski spodziewa się, że i tym razem jest to jedynie przejściowe odbicie, bo w długim terminie redukcja wydobycia i zatrudnienia w polskim górnictwie utrzyma się.

– Ograniczeniem są uwarunkowania sektorowe. Wysokie koszty wydobycia z głęboko położonych pokładów, znaczące koszty pracy i problemy z wydajnością powodują, że zwiększenie produkcji nie musi prowadzić do poprawy wyniku finansowego kopalni. Możliwe jest więc krótkotrwałe odbicie wolumenu przy utrzymujących się stratach i potrzebie dalszego wsparcia publicznego – ocenia ekspert CASE.

Czytaj więcej

Kontrowersje na Śląsku. Żony, córki i synowie polityków w radach spółek

Kopalnie wciąż ważne dla polskiego miksu energetycznego

Eksperci podkreślają również, że choć produkcja tego surowca co do zasady będzie maleć, to nadal pozostaje on istotnym elementem polskiego miksu energetycznego i zwiększa dywersyfikację, a tym samym bezpieczeństwo energetyczne Polski.

– Krajowy surowiec ogranicza w krótkim okresie uzależnienie od importu i pozwala utrzymać dyspozycyjną produkcję energii wtedy, gdy zapotrzebowanie jest wysokie, a warunki dla OZE mniej korzystne – mówi Andrzej Robaszewski.

– Węgiel nadal odpowiada za ponad połowę polskiej produkcji energii elektrycznej, dlatego jego rola dla bezpieczeństwa systemu pozostaje istotna – dodaje.

Czytaj więcej

PMI dla polskiego przemysłu lepszy od prognoz. Wyraźne odbicie

Produkcja węgla w I półroczu wzrosła mimo kontynuacji spadku zatrudnienia. Jak podała ARP, na koniec czerwca w polskich kopalniach zatrudnionych było 66,4 tys. osób. To o 8,5 proc. mniej niż rok wcześniej i o 16 proc. mniej niż jeszcze pięć lat temu. Jeszcze w 2015 r. branża zatrudniała ponad 100 tys. ludzi.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Niedawno Jastrzębska Spółka Węglowa SA podpisała z Ministerstwem Energii umowę dotacyjną dotyczącą finansowania odejść pracowników na urlopy górnicze oraz urlopy dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla.

W ciągu trzech lat wydobycie węgla kamiennego spadło z 52,8 mln ton w 2022 r. do 42,8 mln ton w 2025 r.