Orlen odnotowuje wysokie marże rafineryjne

Po ponad półrocznej przerwie koncern znowu zaczął publikować marże rafineryjne. W lutym były one znacznie wyższe niż w styczniu i rok temu. Nadal nie wiadomo za to, co z marżami petrochemicznymi.

Publikacja: 06.03.2024 10:38

Orlen odnotowuje wysokie marże rafineryjne

Foto: Bartek Sadowski/Bloomberg

Orlen znów zaczął podawać wartość modelowej marży rafineryjnej w ujęciu miesięcznym. Wcześniej robił to jednie do lipca 2023 r. Zaprzestał publikacji, gdyż uznał za konieczne zaktualizowanie formuły, w oparciu o jaką podawano wartość tego wskaźnika. Obecnie modelowa marża rafineryjna liczona jest w oparciu o przychody ze sprzedaży benzyny (33 proc.), oleju napędowego (48 proc.), ciężkiego oleju opałowego (13 proc.) i pozostałych produktów (6 proc.) minus koszty zakupu ropy Brent (98 proc.) i gazu ziemnego (2 proc.). Do obliczeń spółka stosuje notowania spotowe tych produktów.

W lutym modelowa marża rafineryjna wyniosła 17,3 USD na każdej baryłce przerobionej ropy naftowej. W porównaniu ze styczniem zwyżkowała o 24,5 proc., a w ujęciu rok do roku o 16,9 proc. Co więcej ostatnio wyższa niż w lutym była w październiku ubiegłego roku. Niezależnie od tego trzeba mieć na uwadze, że marże rafineryjne już od dwóch lat utrzymują się na wysokim poziomie, znacznie wyższym niż średnie wieloletnie.

Czytaj więcej

Gazprom pozwał Orlen i Europol Gaz. Zrobił to w Rosji

Z opublikowanych danych wynika też, że w lutym wzrósł dyferencjał Brent/Ural, czyli różnica w cenie między ropą wydobywaną spod dna Morza Północnego i rosyjską. W lutym wynosił 0,4 USD na baryłce, a w styczniu minus 1,2 USD. Na wyniki Orlenu dyferencjał ma jednak coraz mniejszy wpływ, gdyż rosyjską ropę przerabiają jednie jego czeskie rafinerie.

W lutym, w porównaniu ze styczniem, spadły ceny gazu ziemnego. Na TGE o 16,4 proc. (indeks TGEgasDA), a na TTF i 14,6 proc. (kontrakty month-ahead). To dla koncernu z jednej strony dobra wiadomość, gdyż spadną koszty zużycia błękitnego paliwa na własne potrzeby, a z drugiej zła, gdyż maleją zyski w biznesie wydobywczym.

Orlen ciągle nie publikuje wartości modelowej marży petrochemicznej. Co gorsza nie informuje, kiedy może zacząć to powtórnie robić. Jego komunikacja ogranicza się jednie do stwierdzenia, że publikacja jest tymczasowo wstrzymana ze względu na aktualizację formuły. Trwa to już od czerwca ubiegłego roku.

W październiku Orlen pytany przez nas o powody braku informacji na temat marży petrochemicznej tłumaczył, że to m.in. efekt konieczności uwzględnienia w niej kosztów praw do emisji CO2, ale nie tylko. „W przypadku marży petrochemicznej obowiązująca dotychczas formuła bazowała na polimerach i pokazywała raczej trendy makro w petrochemii, niż rzeczywistą zyskowność biznesu. Po aktualizacji nowa formuła będzie uwzględniać m.in. szeroką gamę produktów, produkowanych przez Orlen” - przekonywał zespół prasowy spółki.

Koncern zapewniał również, że dzięki aktualizacji marże petrochemiczne będą dawały lepszy obraz sytuacji w grupie, co ułatwi właściwą ocenę jej kondycji finansowej. Na razie działania Orlenu powodują jednak jednie ograniczenie dostępu do tych informacji. Tymczasem ich znaczenie rośnie, gdyż kondycja branży petrochemicznej w ostatnich kwartałach pogarszała się.

Paliwa
Orlen inwestuje w usługi inżynieryjne
Paliwa
Wyrok dotyczący połączenia Orlenu z Lotosem zapadnie za miesiąc
Paliwa
Kulisy gry o Orlen. Nowy prezes to nie wszystko
Paliwa
Rosja ma pomysł, jak produkować więcej benzyny. Obniży normy jakości
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Paliwa
Ceny benzyn i diesla wzrosną. Skutki drogiej ropy dotarły do Polski