Prokuratura Okręgowa w Płocku postanowiła wszcząć śledztwo w sprawie "zaistniałego w okresie od 1 sierpnia 2023 r. do dnia 31 października 2023 r. w Płocku, sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach spółce PKN Orlen w Płocku, poprzez nadużycie uprawnień przez osoby zarządzające spółką" - to fragment zawiadomienia o wszczęciu śledztwa, do którego dotarł money.pl.

Zawiadomienie jesienią zeszłego roku złożył jeden z akcjonariuszy Orlenu.

Czytaj więcej

Szykują się pierwsze od dwóch miesięcy podwyżki cen paliw na stacjach

Argumentował we wniosku, że ceny paliwa w Polsce powinny być o ok. 1,40 zł/litr wyższe. A zbyt niskie ceny na wszystkich stacjach Orlenu „to ręczne sterowanie gospodarką. Na dodatek było to – zdaniem akcjonariusza - działanie polityczne, które nie ma uzasadnienia ekonomicznego.

Podejrzanie niskie ceny paliw na Orlenie

Latem zeszłego roku ceny na stacjach benzynowych nagle zaczęły spadać, mimo, iż ropa drożała a za nią benzyna i to u wszystkich naszych sąsiadów. Mimo to płocki koncern utrzymywał niskie ceny przed wyborami parlamentarnymi w Polsce. Benzyna i diesel kosztowały po 5,99 złotych za litr..

Czytaj więcej

Rusza śledztwo ws. Lotosu i fuzji. Chodzi o „nadużycia członków zarządu Orlenu”

W efekcie na stacjach zaczęło brakować benzyny i diesla. Władze Orlenu postanowiły „zamaskować” problem wydając instrukcje ajentom, by zamiast informacji braku paliwa wywieszali kartki z informacją o awarii dystrybutora”. Apelowano też do klientów by nie tankowali „na zapas.”

Po wyborach ceny paliw wzrosły, ale nie tak by można było mówić o cenach rynkowych.