Kreml znosi zakaz eksportu paliw. Nie wytrzymał dwóch miesięcy

Po zaledwie dwóch miesiącach rosyjskie władze zniosły wprowadzony we wrześniu zakaz eksportu paliw. Tłumaczenie tak szybkiej rezygnacji z decyzji, która miała zlikwidować braki na krajowym rynku, jest kuriozalne.

Publikacja: 23.11.2023 17:45

Kreml znosi zakaz eksportu paliw. Nie wytrzymał dwóch miesięcy

Foto: Bloomberg

Jak wyjaśniło w komunikacie ministerstwo eneregii Rosji, w okresie obowiązywania zakazu eksportu „zapewniono nasycenie rynku krajowego handlowym olejem napędowym wszystkich gatunków i benzyną silnikową, także w giełdowym kanale sprzedaży”.

W efekcie, zdaniem urzędników, od początku obowiązywania zakazu eksportu hurtowe ceny letniego oleju napędowego na giełdzie spadły, a jego zapasy wynoszą ponad 3,2 mln ton. To o 14 proc. więcej niż w dniu wprowadzenia zakazu na eksport paliw silnikowych”.

Tak więc zakaz został zniesiony na m.in. „letni olej napędowy”, bo jest go w magazynach dostatek. A dlaczego? W Rosji panuje już zima i nikt nie potrzebuje letniego paliwa. Kreml zapewnia, że zakaz eksportu nie został zdjęty, bo potrzeba więcej pieniędzy na rozpętaną wojnę, ale „aby zapobiec rozładunkom rafinerii i zapewnić wysoki poziom produkcji popularnych paliw – benzyny i zimowych odmian oleju napędowego. Kontynuowany będzie monitoring wskaźników produkcji i cen „w celu ewentualnego podjęcia szybkich działań w celu zaopatrzenia rynku krajowego w paliwo”.

Czytaj więcej

Wojna pozbawiła Kreml ogromnej części dochodów z ropy i gazu

Dla Rosjan zabrakło krajowego paliwa

Giełdowe ceny paliw w Rosji od kilku miesięcy utrzymują się na rekordowych poziomach. Za tym poszedł duży skok cen na stacjach i braki w hurtowniach, bo koncerny ponaglane przez Kreml wypychały produkcję na eksport, by zapewnić reżimowi dewizy na prowadzoną wojnę na niezależnych.

Doszło do tego, że na stacjach benzynowych albo zamykano dystrybutory „z przyczyn technicznych” skracano godziny pracy co wydłużało kolejki, albo wprowadzano limitowanie dla kierowców (10 l na głowę). Dopiero wtedy rosnące niezadowolenie społeczne dotarło na Kreml.

Rosyjski rząd „w ramach działań stabilizujących sytuację na rynku paliw” wprowadził od 21 września zakaz eksportu benzyn i oleju napędowego. Jednak szybko zaczęły się poluzowania embarga, bo wpływy budżetowe gwałtownie spadły. Dwa tygodnie później wprowadzono złagodzenia – zniesiono zakaz eksportu oleju napędowego rurociągami dla tych, którzy dostarczają co najmniej 50 proc. na rynek krajowy.

Również w listopadzie zniesiono zakaz eksportu benzyny. Teraz zakaz ma zastosowanie już tylko do dostaw zimowego oleju napędowego.

Jak ustaliła rosyjska Izba Obrachunkowa dochody budżetowe z eksportu ropy i gazu w tym roku są najniższe od 16 lat.

Jak wyjaśniło w komunikacie ministerstwo eneregii Rosji, w okresie obowiązywania zakazu eksportu „zapewniono nasycenie rynku krajowego handlowym olejem napędowym wszystkich gatunków i benzyną silnikową, także w giełdowym kanale sprzedaży”.

W efekcie, zdaniem urzędników, od początku obowiązywania zakazu eksportu hurtowe ceny letniego oleju napędowego na giełdzie spadły, a jego zapasy wynoszą ponad 3,2 mln ton. To o 14 proc. więcej niż w dniu wprowadzenia zakazu na eksport paliw silnikowych”.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Paliwa
Kadrowa karuzela w grupie Orlen się rozkręca
Paliwa
Pekin gra rosyjskim gazem. Niezwykły warunek postawiony Gazpromowi
Paliwa
Litwini jeżdżą taniej niż Polacy, a na obu rynkach króluje Orlen
Paliwa
Mała rewolucja w energetyce Unii: rynek bez rosyjskich kopalin i atomu
Paliwa
Obawy o przyszłość grupy kapitałowej Orlen. Wyniki rozczarowały
Paliwa
Unimot wynajmuje w Niemczech magazyny na LPG i olej napędowy