Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego amerykańskie sądy cofnęły decyzje administracji Donalda Trumpa dotyczące morskich farm wiatrowych?
- Jakie są argumenty amerykańskiej administracji przeciwko morskim farmom wiatrowym w kontekście bezpieczeństwa narodowego?
- Jakie znaczenie mają decyzje sądowe dla firm takich jak Ørsted, Equinor i Dominion Energy?
- Jakie mogą być dalsze kroki prawne w sprawie morskiej energetyki wiatrowej wobec zarzutów administracyjnych?
Sprawy sądowe tych trzech firm przeciwko decyzji obecnego prezydenta USA to najbardziej jaskrawe przypadki konfliktu między firmami wiatrowymi a obecną administracją w Białym Domu. Chodzi o cofnięcie zawieszenia prac budowlanych przez Departament Spraw Wewnętrznych projektów morskich wiatrów w związku z obawami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego o zakłócenia radarowe. Departament ten 22 grudnia ubiegłego roku zawiesił pięć umów dzierżawy morskich farm wiatrowych. Sądy będą decydować jeszcze o losie dwóch. Kolejne decyzje, nieprzychylne Trumpowi, który wielokrotnie krytykował turbiny wiatrowe, mogą pojawić się w kolejnych tygodniach.
Czytaj więcej
Europejskie koncerny energetyczne idą do sądu z administracją Donalda Trumpa, która podjęła decyz...
Trzy morskie farmy wiatrowe można dokończyć
Najpierw 13 stycznia sędzia okręgowy wstrzymał decyzję o zawieszeniu prac nad projektem należącym do firmy Ørsted – Revolution Wind. Jest on bliski ukończenia. Ta morska elektrownia wiatrowa, która składa się z turbin Siemens Gamesa, ma dysponować mocą 704 MW i dostarczać energię do Rhode Island i Connecticut. – Teraz koncentrujemy się na bezpiecznym wznowieniu prac budowlanych tak szybko, jak to możliwe i przejściu w kierunku dostarczania niezawodnej i niedrogiej energii elektrycznej do 350 tys. domów – powiedział dyrektor generalny Ørsted Rasmus Errboe. Akcje spółki po tej decyzji wzrosły o ponad 6 proc.
Tożsamą decyzję sąd podjął 15 stycznia ws. projektu Empire Wind należącego do norweskiej firmy Equinor. Amerykański sąd uznał prawo do kontynuowania budowy farmy wiatrowej u wybrzeży stanu Nowy Jork. Norweski koncern ostrzegał, że trwałe zablokowanie inwestycji mogłoby oznaczać straty rzędu 5,3 mld dol. Według szacunków Equinora likwidacja zaawansowanej w 60 proc. budowy pociągnęłaby za sobą jeszcze większe koszty.