Tauron może iść do aukcji po wsparcie dla biomasy i wody

Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski

Wśród dużych grup nie widać dużego zainteresowania aukcjami dla odnawialnych źródeł energii, które regulator zaplanował jesienią.

Na przełomie września i października odbędą się cztery aukcje mające na celu przeniesienie już produkujących ekologiczny prąd instalacji do nowego, aukcyjnego systemu wsparcia. Teraz pobierają one tzw. zielone certyfikaty, które sprzedają na giełdzie.

Na razie tylko Tauron rozważa możliwość udziału w postępowaniu na przełomie września i października. Zamierza się starać o kontrakty w aukcjach odbywających się 28 września i 2 października dla elektrowni do 1 MW i powyżej 1 MW, które spełniają kryterium stopnia wykorzystania mocy zainstalowanej powyżej 3 504 MWh/MW/rok. – Chodzi o wsparcie dla elektrowni wodnej o mocy ok. 0,7 MW, a także dla hydroelektrowni o łącznej mocy ok. 30 MW i siłowni biomasowych o łącznej mocy 120 MW – precyzuje Daniel Iwan z biura komunikacji Tauronu.

Nie zapadły jeszcze decyzje o ewentualnym zgłoszeniu do udziału w postępowaniach URE instalacji należących do PGE. Teoretycznie także największy wytwórca mógłby zgłosić do aukcji np. część swoich mocy wodnych. – Kwestie dotyczące aukcji dla odnawialnych źródeł są obecnie przedmiotem analiz – odpowiedział nam z kolei Piotr Kutkowski, doradca zarządu i kierownik biura komunikacji Enei. Energa nie udzieliła odpowiedzi na nasze pytania.

Jesienią o kontrakty rządowe starać się mogą instalacje produkujące z OZE łącznie ponad 15,4 TWh prądu (prawie 9,4 proc. krajowego zużycia). Oprócz elektrowni na biomasę i hydroelektrowni o przeniesienie do innego sytemu wsparcia starać się mogą także biogazownie rolnicze. Do uzyskania jest łącznie prawie 6,27 mld zł. Jednak w praktyce cała pula dla biogazowni i hydroelektrowni do 1 MW nie zostanie wykorzystana. Tym technologiom obiecano bowiem nowy system wsparcia oparty na taryfach gwarantowanych i taryfach premium (stała cena w kontrakcie za produkcję 1 MWh lub dopłata do ceny rynkowej – red.). Prace nad tymi przepisami Sejm zacznie jesienią.

Aukcje dla istniejących ekoelektrowni pomogą rozładować tylko część nadwyżki zielonych certyfikatów, którą Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej szacowało na koniec marca na prawie 22,6 TWh. Zmniejszenie nadpodaży będzie także możliwe dzięki wyznaczeniu przez ministra energii wyższego obowiązku zakupu zielonych certyfikatów. Resort zwiększył obowiązek wytworzenia zielonej energii na 2018 r. do 17,5 proc. (i 0,5 proc. produkcji z biogazu), a w 2019 r. do 18,5 proc. (i 0,5 proc. z biogazu). Choć wartości są wyższe niż tegoroczne, to organizacje branżowe oraz banki nie czują się usatysfakcjonowane. Postulowały obowiązek sięgający nawet 19,35 proc. w przyszłym roku.

Mogą Ci się również spodobać

Duże projekty z poślizgiem

W polskich koncernach coraz częściej pojawiają się problemy z terminowym oddaniem do użytku sztandarowych ...

Korea Północna może dostać gaz z Rosji

Rosyjski gaz może być dostarczany specjalnym gazociągiem tak do Korei Południowej jak i do ...

Orlof i Gepfert w poznańskiej Veolii

Byli członkowie zarządu Enei wejdą do władz Veolia Energia Poznań. Od początku lutego 2017 ...

Złamany monopol Gazpromu

Trybunał Sprawiedliwości UE, odrzucając przepisy, które uprzywilejowały rosyjski koncern, pokazał, że unijne wartości nie ...

Trzeba obciążyć podatkami najbardziej trujących kierowców

Fundusz Niskoemisyjnego Transportu ma wspierać wszystkie projekty, które przeprowadzą Polskę z wysokiej emisji, przez ...

Mało nowych złóż

Odkryte w minionym roku złoża ropy są najmniejsze od 60 lat. To zapowiedź wzrostu ...