Reklama

Geotermia w USA ma się nieźle, inwestycje mogą przyspieszyć

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump dawał wielokrotnie wyraz swojej niechęci do OZE, zwłaszcza do projektów wiatrowych. Wyjątkiem pozostaje energia geotermalna, która otrzymuje wsparcie federalne i może liczyć na przyspieszenie w wydawaniu zezwoleń.

Aktualizacja: 06.01.2026 15:49 Publikacja: 06.01.2026 15:42

Z geotermii pochodzi 90 proc. ciepła w islandzkich sieciach

Z geotermii pochodzi 90 proc. ciepła w islandzkich sieciach

Foto: shutterstock

Trump po objęciu rządów wydał rozporządzenie wykonawcze, wyrażając poparcie dla ograniczonego miksu energetycznego – paliw kopalnych, energii jądrowej, biopaliw, energii wodnej i energii geotermalnej. Ustawa One Big Beautiful Bill, podpisana przez prezydenta w lipcu tego roku, zlikwidowała ulgi podatkowe dla elektrowni wiatrowych i słonecznych, pozostawiając jednak w dużej mierze zwolnienia na ogrzewanie i chłodzenie geotermalne.

Energia geotermalna to ciepło pochodzące z wnętrza skorupy ziemskiej, zgromadzone w skałach i płynach. By je wykorzystać, wierci się głębokie odwierty. Zyskuje się w ten sposób dostęp do gorącej wody lub pary, którą kieruje się następnie do instalacji. Możliwe jest wykorzystanie tej technologii do produkcji energii elektrycznej, ogrzewania czy procesów przemysłowych.

Do 80 proc. inwestycji w projektach geotermalnych opiera się na technikach powszechnie stosowanych w przemyśle naftowym i gazowym. Czy właśnie silnymi powiązaniami z przemysłem kopalnym tłumaczyć należy łagodne potraktowanie geotermii przez administrację Donalda Trumpa? Rozwój inwestycji w tym obszarze stwarza możliwości dodatkowych zleceń i dywersyfikacji działalności firm z sektora upstreamowego.

Stany Zjednoczone – numer jeden

Kraje, w których zasoby geotermalne są łatwo dostępne, od lat wykorzystują ten rodzaj energii. Światowym liderem w produkcji energii geotermalnej są właśnie Stany Zjednoczone (moc zainstalowana w styczniu 2025 r. wynosiła 3937 MW), a na kolejnych pozycjach znajdują się: Indonezja (2653 MW), Filipiny (1984 MW), Turcja (1734 MW) i Nowa Zelandia (1207 MW). Ale ciekawym przykładem jest też choćby Islandia, która używa ciepła z wnętrza Ziemi do ogrzewania ponad 90 proc. budynków.

USA kontynuują inwestycje w tym sektorze. Władze amerykańskie wdrożyły procedury awaryjnego wydawania pozwoleń, by przyspieszyć realizację priorytetowych projektów. To może skrócić czas ich zatwierdzania na gruntach federalnych z miesięcy czy lat nawet do 28 dni. – Energia geotermalna to niezawodne źródło energii, które może zasilać kluczową dla bezpieczeństwa narodowego infrastrukturę i wspierać niezależność energetyczną – mówił w maju tego roku Doug Burgum, sekretarz spraw wewnętrznych.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wiatr i słońce na cenzurowanym. Trump kontra OZE

Nowymi procedurami objętych zostało kilka inwestycji prowadzonych przez Orman Nevada. W kraju toczy się jednak również szereg innych inwestycji – w grudniu firma Fervo Energy, lider w dziedzinie energii geotermalnej, ogłosiła, że pozyskała 462 mln dol. w ramach kolejnej rundy finansowania, co przyspieszy rozwój projektów, w szczególności budowę 500 MW elektrowni geotermalnej w stanie Utah. W New Haven w stanie Connecticut rozpoczęto prace nad siecią cieplną energii geotermalnej, która do końca 2030 roku ma zapewnić dekarbonizację wszystkich budynków miejskich i transportu. System oparty na energii geotermalnej, obejmujący kilka budynków naukowych, instaluje też Uniwersytet Yale. Jednocześnie Departament Energii USA zatwierdził dotację w wysokości 8,6 mln dol., która pozwoli na podwojenie pierwszej w kraju sieci ogrzewania i chłodzenia przy wykorzystaniu energii geotermalnej w stanie Massachusetts.

Globalne wydatki mogą wzrosnąć

Energia geotermalna, w przeciwieństwie do wiatrowej czy słonecznej, dostępna jest bez przerwy. Źródło energii jest ciągłe, elektrownie geotermalne mogą więc pracować na maksymalnej mocy przez cały dzień i rok. Międzynarodowa Agencja Energii w raporcie poświęconym geotermii z końca 2024 roku informowała, że średnio globalna moc geotermalna miała w 2023 roku wskaźnik wykorzystania ponad 75 proc., podczas gdy dla energetyki wiatrowej było to poniżej 30 proc.,  dla fotowoltaiki poniżej 15 proc.

Według IEA, największy potencjał, jeśli chodzi o energię geotermalną nowej generacji, mają Chiny, Stany Zjednoczone i Indie. Agencja zaznacza, że o ile uda się osiągnąć odczuwalne obniżki kosztów przy realizacji tego typu projektów, całkowite inwestycje w tym obszarze mogą wynieść łącznie 1 bln dol. do 2035 roku i 2,5 bln dol. do 2050 roku.

IEA szacuje, że dzięki postępowi technologicznemu i redukcji kosztów projektów, energia geotermalna może zaspokoić do 15 proc. globalnego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną do 2050 roku. Wdrożone mogłoby zostać nawet 800 GW mocy na całym świecie. Obecnie zaspokaja mniej niż 1 proc. światowego zapotrzebowania na energię. Jest więc o co walczyć.

Materiał Partnera
Tańsza energia dla domu. TAURON z niższymi cenami prądu w 2026 roku
Nowa Energia
Działamy zgodnie z duchem zrównoważonego rozwoju
Nowa Energia
Podcast PARP i „Rzeczpospolitej” – Biznes o cyrkularności – rozmowy z liderami zmian
Materiał Promocyjny
Energia odpowiedzialna klimatycznie – jak Polenergia napędza zieloną transformację Polski
Materiał Promocyjny
Od Śląska do Bałtyku: jak zbudować bezpieczny i konkurencyjny miks energetyczny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama