Polsko-amerykańskie relacje są najintensywniejsze od lat. Chodzi tu nie tylko o sprawy wojskowe, ale również gospodarcze (obie kwestie coraz częściej się zresztą ze sobą wiążą, ale o tym za chwilę). Do Świnoujścia dociera gaz skroplony ze Stanów Zjednoczonych, do Gdańska ropa i węgiel z USA. Amerykanie partycypują również w kluczowych projektach energetyczno-paliwowych takich jak budowa gazociągu Baltic Pipe (Solar Turbines dostarczy na potrzeby inwestycji agregaty sprężarkowe) czy oddanie do użytku nowego bloku węglowego w Opolu (General Electric). Dynamika stosunków dwustronnych jest tak duża, że wciąż pojawiają się nowe obszary, w których współpraca jest możliwa. Warto jednak dbać o to by była ona również opłacalna dla obu stron, co nie jest proste w kontekście asymetrii potencjałów obu gospodarek.

Problem ten w mojej ocenie zaczyna dotykać wydobycia miedzi. To surowiec przyszłości, który będzie napędzać nowe technologie ze względu na swoje zdolności przewodzące. Szybki rozwój energetyki wiatrowej, fotowoltaiki, elektromobilności to drastyczny wzrost potrzeb w zakresie pozyskiwania czerwonego metalu. Wiedzą o tym Amerykanie, którzy poszukują dogodnych możliwości wydobywania miedzi na potrzeby własnej gospodarki. Tak się natomiast składa, że Polska to idealne miejsce pod nowe inwestycje wydobywcze. No prawie idealne…

""

Bloomberg

energia.rp.pl

Koncern górniczy z USA, Electrum Group, chciałby otworzyć nad Wisłą kopalnię miedzi, ale skarży się na podatek miedziowy, który musiałby uiszczać do kasy państwa podobnie jak od siedmiu lat robi to KGHM (chodzi o kwotę około 10 mld zł). Skarży dość dosadnie, bo do swoich działań wprzągł republikańskich kongresmenów Neala P. Dunna i Joe Wilsona, którzy wystosowali do premiera Mateusza Morawieckiego list. Jego treść sprowadza się do próby wymuszenia na polskich władzach ograniczenia obciążeń niejako przy okazji podnosząc kwestię zaangażowania wojskowego Stanów Zjednoczonych w Polsce.

To ciekawa sytuacja, która stawia  wyzwanie przed rządem RP. Liberalizacja dotychczasowych rozwiązań dotykających KGHM to mniejsze wpływy budżetowe w okresie spowolnienia gospodarczego. Pozostawienie podatku miedziowego bez zmian to potencjalne komplikacje w relacjach z władzami amerykańskimi. Uczynienie wyjątku dla spółek z USA to natomiast postawienie w ciężkiej sytuacji narodowego czempiona. Jak widać walka o polski przemysł toczy się na wielu poziomach, często dużo szerszych od osi Warszawa-Bruksela.

Materiał powstał we współpracy z KGHM Polska Miedź S.A.