W poniedziałek, 5 stycznia, gazowiec „Christophe De Margerie” zacumował w objętym sankcjami zakładzie Arctic LNG 2 koncernu Novatek i przygotowuje się do załadunku trzeciej od 20 grudnia 2025 r., partii gazu skroplonego, poinformowała agencja Bloomberg. To gaz dla Chin, które obecnie są jedynym klientem Arctic LNG 2 i kupują rosyjski gaz, łamiąc w ten sposób sankcje Unii Europejskiej i USA. Jak podkreśla Bloomberg, „Christophe De Margerie” jest obecnie jedynym gazowcem w rosyjskiej flocie cieni zdolnym do dostarczania rosyjskiego LNG przez cały rok.
Przybywa lodu w Oceanie Lodowatym
Ocieplenie klimatu objawia się w Arktyce szybszym zamarzaniem lodowatych wód. Zimą lód wokół zakładów Arctic LNG 2 ulokowanych na Półwyspie Gydańskim na brzegu Morza Karskiego staje się zbyt gruby dla konwencjonalnych gazowców. W zeszłym miesiącu jeden ze statków został zmuszony do przerwania załadunku paliwa z powodu nagromadzenia lodu. We wtorek 6 stycznia temperatura na lądzie sięgała w pobliżu zakładów Novateku -20 st., a w najbliższych dwóch dniach spadnie do -30 st.
W takich warunkach transport na Oceanie Lodowatym mogą realizować tylko jednostki klasy lodowej Arc7, takie jak „Christophe De Margerie”. Gazowiec ten dostarczył dwa ostatnie ładunki do pływającego magazynu Saam w obwodzie murmańskim w Rosji. Paliwo z tego magazynu może być przeładowywane na konwencjonalne gazowce i dostarczane do Chin.
Czytaj więcej
Rosjanie nie potrafią zbudować samodzielnie nowoczesnych lodołamaczy bez importowanych z Zachodu...
Wobec braku lodowych gazowców, przepełnienia magazynów, a także wczesnego nadejścia surowej zimy Novatek został zmuszony do znacznego ograniczenia produkcji gazu skroplonego. Obecnie zakłady Arctic LNG 2 wykorzystują jedynie 25 proc. swoich mocy. A mogą rocznie produkować do 18,5 mln ton rocznie.