Niewielkie inwestycje na rynku LNG. Projekty nie są realizowane

Projekty, dzięki którym w sposób bezpośredni mogłoby dojść do wzrostu popytu na skroplony gaz ziemny, w zasadzie nie są realizowane.

Publikacja: 01.07.2024 04:30

Na polski rynek trafia coraz więcej skroplonego gazu ziemnego

Na polski rynek trafia coraz więcej skroplonego gazu ziemnego

Foto: Bloomberg

Na polski rynek trafia coraz więcej skroplonego gazu ziemnego (LNG). Cały czas zdecydowanie największe dostawy realizowane są statkami do terminalu w Świnoujściu. Z danych Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że w ubiegłym roku trafiło do niego 66,64 TWh surowca, czyli tyle samo, co rok wcześniej. Zdecydowana większość jest regazyfikowana i trafia do krajowej sieci gazociągowej. Część jednak podlega załadunkowi na autocysterny i w formie skroplonej jest transportowana do innych miejsc przeznaczenia.

W ubiegłym roku łączny wolumen sprzedaży LNG przez badane przez URE firmy, do odbiorców końcowych w Polsce, wyniósł 1,64 TWh, co w porównaniu z 2022 r. oznaczało wzrost o 32,7 proc.

Orlen informuje, że w ubiegłym roku do Świnoujścia dotarły 62 dostawy zamówionego przez niego skroplonego gazu ziemnego. To o cztery ładunki więcej niż w 2022 r. Tym samym import surowca drogą morską pozwolił na zwiększenie wolumenu dostaw do 4,66 mln ton LNG. Koncern ma też zarezerwowane moce importowe w terminalach w Gdańsku (powinien powstać do 2028 r.), Kłajpedzie (Litwa) i Montoir (Francja).

Inwestycje grupy Orlen w zakresie szeroko rozumianego rynku skroplonego gazu ziemnego są skromne. Poprzez zależny PGNiG Obrót Detaliczny jest ona operatorem na dwóch stacjach tankowania paliwa LNG (Koszalin i Zielona Góra). Są to obiekty, na których kierowcy mogą zatankować zarówno paliwo LNG, jak i CNG (sprężony gaz ziemny). „Obecnie trwają analizy, dotyczące możliwości rozbudowy sieci stacji LNG” – podaje Orlen. W ramach jego grupy działa też londyńska spółka PST LNG Trading, powołana do prowadzenia działalności handlowej na globalnym rynku skroplonego gazu. Za jej pośrednictwem kontraktowane są dostawy LNG w ramach zakupów krótkoterminowych. Równolegle trwa rozbudowa floty gazowców. Nowe jednostki o nazwach: „Józef Piłsudski” i „Ignacy Jan Paderewski” mają rozpocząć pracę w 2025 r. Jest to piąty i szósty gazowiec, z ośmiu ogółem mających się znaleźć w grupie.

Czytaj więcej

Problemy z rozbudową terminalu LNG w Świnoujściu. Skąd takie opóźnienie?

W Europie drożej

W grupie Unimot zakupów skroplonego gazu dokonuje firma Blue LNG. W ubiegłym roku nabyła łącznie około 200 ton surowca, który zasilił jej własne stacje regazyfikacji. Następnie błękitne paliwo trafiło do lokalnych sieci gazociągowych. W ocenie Unimotu rynek LNG rozwija się dynamicznie zarówno globalnie, jak i w Polsce oraz innych europejskich krajach. „Główne czynniki tego rozwoju to rosnący popyt, inwestycje w infrastrukturę oraz zmieniające się regulacje i polityka energetyczna. Po agresji Rosji na Ukrainę można zaobserwować wzmożone działania regulacyjne i polityczne mające na celu wspieranie rynku LNG, w tym dywersyfikację dostaw oraz promowanie odnawialnych źródeł energii jako długoterminowej strategii” – twierdzi biuro prasowe Unimotu. Odnosząc się do cen, zauważa, że są one zmienne i w dużej mierze zależne od globalnych cen ropy naftowej oraz bieżących wydarzeń geopolitycznych. Co do zasady w Europie są wyższe niż w innych regionach z powodu konieczności szybkiego zastąpienia gazu sprowadzanego z Rosji. Do tego dochodzi wzrost popytu w Azji oraz napięcia na linii Rosja–Europa.

Czytaj więcej

Zawirowania na rynku gazu powodują wzrost cen

Do prowadzenia działalności na rynku LNG, lub chociażby nabywania tego surowca na własne cele, nie garną się firmy już wykorzystujące błękitne paliwo w prowadzonej działalności. KGHM przypomina, że jest konsumentem gazu ziemnego zaazotowanego i na dziś 100 proc. jego zapotrzebowania zaspokaja grupa Orlen. Miedziowy koncern nie prowadzi też ani nie planuje inwestycji, po zrealizowaniu których LNG mogłoby znaleźć w jego grupie zastosowanie. Pytany, czy przeprowadzono analizy (nawet pobieżne) dotyczące ewentualnej przydatności skroplonego gazu w działalności grupy, informuje, że nie przeprowadzono większych analiz w tym zakresie. „Powyższe może jednak ulec zmianie w sytuacji zwiększenia zapotrzebowania na gaz w przyszłości” – zauważa departament komunikacji KGHM.

Podobnie sprawa ma się z grupą Boryszew, która z kolei obecnie nabywa na własne potrzeby i pośredniczy w obrocie gazem ziemnym wysokometanowym. – Inwestycje uwzględniające paliwo typu LNG na potrzeby własne nie są na ten moment planowane – twierdzi Anna Janocha, rzeczniczka prasowa Boryszewa.

Energetyka korzysta z gazu sieciowego

Teoretycznie większymi zakupami LNG mogłaby być zainteresowana polska energetyka, ale jak na razie i ona nie upatruje w tym paliwie specjalnych szans na rozwój działalności. Skroplonego gazu nie kupuje m.in. grupa PGE. Koncern przypomina, że obecnie realizuje szereg inwestycji gazowych. Są to m.in. dwa bloki gazowo-parowe w Elektrowni Dolna Odra, blok gazowy w Rybniku, jak również inwestycje gazowe w elektrociepłowniach należących do grupy. Co więcej, wszystkie są zasilane z sieci przesyłowej, której operatorem jest Gaz-System. „Oznacza to, że każda inwestycja podłączona do sieci Gaz-Systemu zwiększa ogólnokrajowe zapotrzebowanie na gaz. Grupa PGE nie posiada informacji, jaki wolumen gazu, zasilającego te inwestycje, będzie pochodził z terminala LNG” – podaje biuro prasowe PGE.

Czytaj więcej

Małe szanse na hub gazowy w Polsce. Jakie są bariery?

Podobnie sprawa ma się z Tauronem. Dziś koncern nie planuje inwestycji związanych z zasilaniem bloków energetycznych za pomocą LNG. – Bierzemy jednak pod uwagę takie rozwiązania w przyszłości, w sytuacji braku możliwości budowy gazociągów do naszych źródeł wytwórczych – twierdzi Łukasz Zimnoch, rzecznik prasowy Tauronu.

Żadnych istotnych działań związanych z LNG nie prowadzi grupa Enea. Nie ma też planów inwestycyjnych dotyczących tego paliwa. O sprawy związane ze skroplonym gazem zapytaliśmy też Polenergię i ZE PAK, ale odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Na polski rynek trafia coraz więcej skroplonego gazu ziemnego (LNG). Cały czas zdecydowanie największe dostawy realizowane są statkami do terminalu w Świnoujściu. Z danych Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że w ubiegłym roku trafiło do niego 66,64 TWh surowca, czyli tyle samo, co rok wcześniej. Zdecydowana większość jest regazyfikowana i trafia do krajowej sieci gazociągowej. Część jednak podlega załadunkowi na autocysterny i w formie skroplonej jest transportowana do innych miejsc przeznaczenia.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gaz
Powiedział prawdę o Gazpromie, stracił stołek w parlamencie
Gaz
Tajemniczy kupcy powiązani z Rosją tworzą flotę cieni LNG
Gaz
Azerowie wchodzą w buty Gazpromu. Gazowa propozycja na stole Unii
Gaz
Były prezes Orlenu będzie nadzorował PGNIG Upstream Norway
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Gaz
Początek roku dobry dla rynków gazu, ale popyt słabnie