W Berlinie odbywa się w ten weekend szczyt Azja Środkowa-Niemcy. Przewodniczący turkmeńskiego parlamentu Gurbanguły Berdimuhamedow spotkał się z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. Rozmawiali o sektorze naftowo-gazowym - informuje agencja RIA Nowosti.
Czytaj więcej
Władze Turkmenistanu kategorycznie odmówiły przyłączenia rosyjskich magistrali gazowych do swojego gazociągu tłoczącego gaz do Chin. Turkmeni nie c...
Niemcy na kaspijskim szelfie
To spotkanie które może zaniepokoić Kreml. Rosja bowiem wciąż wypuszcza w świat sygnały o wyremontowaniu i uruchomieniu zniszczonego gazociągu północnego w przyszłości. Stronie turkmeńskiej zależy na udziale niemieckich firm w rozwoju kompleksu paliwowo-energetycznego Turkmenistanu. Chodzi o pozyskiwanie kapitału i kompetencji technologicznych z Niemiec, świadczenie usług, dostarczanie sprzętu i budowę przez niemiecki kapitał nowych obiektów na ziemiach Turkmenistanu
W zagospodarowanie szelfu kaspijskiego państwowy operator gazowy Turkmengaz ma doświadczenie we współpracy z dużymi niemieckimi firmami, w szczególności Wintershall i RWE. Dlatego Aszchabad jest gotowy „rozważyć konkretne propozycje niemieckich partnerów i stworzyć im warunki niezbędne do pomyślnej pracy w Turkmenistanie”.
Czytaj więcej
Jest coraz więcej chętnych, by szybko wypełnić lukę po rosyjskich kopalinach w Unii. W ciągu najbliższych pięciu lat Azerbejdżan podwoi dostawy gaz...
„Podkreśliwszy znaczenie gazociągu transkaspijskiego (część Południowego Korytarza Gazowego- omijającego Rosję-red), Gurbanguły Berdimuhamedow ogłosił zaangażowanie Turkmenistanu w ten projekt i zamiar wznowienia dialogu w tej sprawie z odpowiednimi strukturami Komisji Europejskiej i poszczególnymi państwami europejskimi, wśród których Niemcy zajmują ważne miejsce”.
Jeżeli Unii uda się zbudować infrastrukturę pozwalającą na import większych ilości gazu z Turkmenistanu, będzie to ostateczny cios w Gazprom i jego europejskie ambicje. Rosjanie zdają sobie z tego sprawę. W sierpniu 2022 r do Aszchabadu poleciał szef Gazpromu Miller, wysłany przez Kreml, by uniemożliwić większe zaangażowanie Turkmenistanu na rynku gazu.
Chiny kupują najwięcej turkmeńskiego gazu
Ta bowiem biedna była sowiecka republika ma czwarte zasoby gazu na świecie (złoże Gałkynysz - Odrodzenie). I ten gaz jest tańszy w wydobyciu i łatwiejszy do przerobu, aniżeli rosyjski surowiec z zimnych złóż Syberii. Turkmenistan już jest największym eksporterem gazu do Chin, ale może też wesprzeć Unię w jej działaniach, na rzecz rezygnacji z rosyjskich surowców. Poprzez Azerbejdżan (Południowy Korytarz Gazowy, PKG), turkmeński gaz już dziś może zasilać Europę. Unia od dawna deklaruje też wsparcie finansowe dla budowy bezpośredniego połączenia złóż Turkmenistanu z PKG.
Czytaj więcej
Aszchabad może stać się groźnym rywalem Gazpromu na gazowym rynku. Unia wraca do pomysłu połączenia południowego korytarza gazowego ze złożami turk...
Wszystko to jest pilnie obserwowane przez rosyjski reżim. Sposobów nacisku jest wiele. Jeżeli Turkmenistan pozostanie sam w tej sytuacji, to może znów znaleźć się na rosyjskiej orbicie. Posunięcie z zaproszeniem niemieckich koncernów energetycznych do inwestowania, jest bardzo trafne w obecnej sytuacji. Na współpracy z Gazpromem straciły ogromne pieniądze, a rosyjskie zbrodnie na Ukrainie tylko psują renomę każdej firmie, które jeszcze robi z Rosją biznes.
Przypomnijmy, że do stycznia 2016 r Rosja była ważnym rynkiem eksportu turkmeńskiego gazu. Eksport w latach 2010-2014 wynosił około 10-11 mld m3. Stosunki między Turkmengazem a Gazpromem pogorszyły się w latach 2014 i 2015. Aszchabad zarzucał Moskwie, że kupuje turkmeński gaz za bezcen. Sprawa trafiła do sądy arbitrażowego w Sztokholmie, ale w 2016 roku została zawieszona.
Gazprom w 2016 r całkowicie zaprzestał zakupów, twierdząc, że nie są już opłacalne. W 2019 r wrócił na turkmeński rynek z pięcioletnią umową importu 5,5 mld m3 gazu rocznie. Umowa obowiązuje do czerwca 2024 r.