W poniedziałek ceny gazu w Europie przyspieszyły spadek do prawie 8 proc. dzień do dnia. Po raz pierwszy od 25 lipca gaz kosztował poniżej 1800 dol. za tysiąc metrów sześciennych, wynika z danych londyńskiej giełdy ICE.

Październikowe kontrakty terminowe (wg indeksu największego europejskiego hubu TTF w Holandii) otworzyły notowania na poziomie około 1858 dol. za tysiąc metrów sześciennych (-4,3 proc.), aby w godzinę później potanieć o 7,8 proc., do 1790 dol.

Także za oceanem cena gazu szybko idzie w dół. W piątek obniżyła się o 7 proc. d/d osiągając najniższy poziom od pięciu tygodni. Przy czym produkcja gazu ziemnego w USA utrzymuje się na wysokim poziomie, podczas gdy ceny światowe spadają.

Czytaj więcej

Wkrótce ruszą pierwsze rozprawy dotyczące fuzji Orlenu z Lotosem

Oprócz wzrostu wydobycia, spadkowi cen gazu ziemnego sprzyjały oczekiwania na niższy popyt po zamknięciu na kilka tygodni w październiku terminalu LNG Cove Point w stanie Maryland w związku z pracami konserwacyjnymi.

Krótkoterminowe kontrakty terminowe zakończyły w piątek notowania o 56 centów niżej, do poziomu 7,76 dol. za milion BTU (brytyjska jednostka cieplna) po raz pierwszy od 8 sierpnia.

Dla porównania w piątek gaz ziemny kosztował w Europie około 55 dol./MMBtu i 42 dol./MMBtu w Azji.

Wraz ze spadkiem ceny gazu, przybywa surowca w magazynach na terenie Unii. W piątek średnia zapełnienia we Wspólnocie sięgnęła 86 proc. Trzynaście krajów przekroczyło wyznaczony na 1 listopada przez Brukselę poziom 80 proc. Niemieckie magazyny mają tylko 10 proc. wolnej pojemności. Także Ukraina zbliża się do 30 proc. zapełnienia.