Reklama

Berlin wzywa ONZ do obrony Nord Stream 2

O tym jak poważna jest amerykańska groźba zablokowania dokończenia budowy gazociągu Nord Stream 2, świadczy coraz bardziej nerwowe zachowanie niemieckich władz. Berlin chce interwencji ONZ.

Publikacja: 17.08.2020 12:36

Berlin wzywa ONZ do obrony Nord Stream 2

Foto: AFP

Klaus Ernst szef komisji ds. energetyki Bundestagu poinformował, że rząd Niemiec rozważa zwrócenie się do ONZ w sprawie zagrożenia inwestycji Nord Stream 2 nowymi sankcjami USA. Niemiecki polityk uważa za niedopuszczalne, aby jeden kraj w tym wypadku USA, narzucał innemu państwu – Niemcom, czy całej Unii, jak rozwiązywać swoje wewnętrzne sprawy, w tym zaopatrzenie w energię.

– To zagrożenie dla suwerenności państwa – podkreślił Ernst cytowany przez RIA Nowosti.
W minionym tygodniu 24 kraje Unii podpisały notę protestacyjną przeciwko mieszaniu się Białego Domu w budowę Nord Stream 2. Trzy państwa nie podpisały się pod dokumentem, zaznacza gazeta Welt. Nazwy państw nie zostały upublicznione. Można się tylko domyślać, że podpisów nie złożyli przedstawiciele Polski i Litwy – krajów od początku zdecydowanie przeciwnych dalszemu zwiększaniu rosyjskiego udziału w gazowym rynku Unii. Trzecim przeciwnym może być np. Słowacja, także od początku niechętna rosyjskiemu projektowi.

""

Angela Merkel, Germany’s chancellor, left, and U.S. President Donald Trump/Bloomberg

Foto: energia.rp.pl

Treść unijnej noty odzwierciedla oświadczenie z 17 lipca Josepa Borrella wysokiego przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej. Wyraził on wtedy zaniepokojenie Brukseli przypadkami sankcji USA wobec europejskich firm. „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni rosnącym wykorzystaniem sankcji przez Stany Zjednoczone wobec europejskich przedsiębiorstw i interesów. Unia Europejska uważa eksterytorialne stosowanie sankcji za naruszenie prawa międzynarodowego” – czytamy w nocie.

Zaostrzenie sankcji wobec Nord Stream 2 zostało zapisane w budżecie Pentagonu. Przewiduje ono, że nowe sankcje dotkną firmy, które ułatwią sprzedaż, dzierżawę lub udostępnianie statków do kładzenia rur Nord Stream 2. Widamość o uchwaleniu spowodowała wycofanie się z budowy jednego z możliwych wykonawców.

Reklama
Reklama

Do dokończenia gazociągu pozostało położyć 160 km rur w duńskich wodach. Od grudnia 2019 r kiedy pod wpływem pierwszych sankcji USA wycofał się główny wykonawca – szwajcarski Allseas, cała inwestycja stoi. Wciąż nie wiadomo kiedy i czy w ogóle zostanie ukończona.

""

A blue Nord Stream 2 branded protective end cap sits on a section of pipe at the landing site of Nord Stream 2 gas pipeline, operated by Gazprom PJSC, in Lubmin, Germany/Bloomberg

Foto: energia.rp.pl

Jeżeli Amerykanie skutecznie to zablokują, to pięć unijnych koncernów (dwa niemieckie i po jednym z Austrii, Francji i Niderlandów) – współfinansujących projekt, straci po 950 mln euro, a Gazprom straci 4,5 mld euro. Do tego Niemcy nie będą największym hubem gazowym Europy, jak to było w zamyśle autorów projektu. Zyskają takie kraje jak Polska i Litwa, które chcą wykorzystać swoje terminale LNG do umocnienia pozycji regionalnego sprzedawcy gazu.

Gaz
Rekordowy przesył gazu w Polsce. Gaz-System rośnie w siłę
Gaz
Zima pokazała bolączki polskiego rynku gazu i pułapki, w które wpadliśmy
Gaz
Gaz tanieje w Unii. Węgry i Słowacja zwiększyły zakupy w Rosji
Gaz
Europa ma coraz mniej zapasów gazu, a ceny surowca rosną. Czy będzie jeszcze gorzej?
Gaz
Pozwą Unię za szlaban na rosyjski gaz. Węgry i Słowacja grożą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama