Polska ma jedynie domniemane zasoby gazu łupkowego

Naukowcy ostrzegają, że informacje o zasobach gazu łupkowego wciąż nie są dobrze udokumentowane

Publikacja: 19.10.2012 04:38

Polska ma jedynie domniemane zasoby gazu łupkowego

Foto: Bloomberg

Wypowiedź senatora Włodzimierza Cimoszewicza o błędnych danych i ogromnym przeszacowaniu zasobów gazu łupkowego w Polsce przez Amerykanów wywołała duże poruszenie, zarówno wśród decydentów, jak i opinii publicznej. Tylko na stronach internetowych rp.pl informację na ten temat przeczytały dziesiątki tysięcy internautów. W sprawie głos zabrali również naukowcy.

– W Polsce dotychczas nie udokumentowano złóż gazu łupkowego. Oczekiwania dużych korzyści z ich eksploatacji są na razie bezpodstawne i przedwczesne – napisali naukowcy z Komitetu Zrównoważonej Gospodarki Surowcami Mineralnymi Polskiej Akademii Nauk w opinii podpisanej przez prof. Marka Niecia. Zauważyli, że w przedstawianych ekspertyzach i opiniach szacowane są tylko przewidywane zasoby, domniemane, których występowanie w podawanych ilościach jest możliwe, ale nie jest potwierdzone.

Publikowane szacunki mogą stanowić zatem jedynie zachętę do prowadzenia poszukiwań. Zdaniem naukowców nie mogą być podstawą do oceny ich rzeczywistego znaczenia dla gospodarki, dopóki ich wyniki nie zostaną potwierdzone poprzez udokumentowanie zasobów.

– Dotychczasowy sposób poszukiwań gazu łupkowego z powodu rozproszenia ich wyników nie stwarza możliwości udokumentowania jego złóż, zgodnie z wymogami prawa geologicznego i górniczego – twierdzą naukowcy z PAN. Zwracają uwagę, że tworzenie odrębnych aktów prawnych dla gazu łupkowego nie jest wskazane, gdyż powiększałoby i tak duży obecnie chaos prawny.

Naukowcy krytykują założenia do ustawy o wydobywaniu węglowodorów. – Dziś gdy nie wiemy, czy mamy jakiekolwiek zasoby gazu łupkowego, ustalenie nowych podatków jest kompletnie nieuzasadnione i niepotrzebne. Co więcej nawet gdyby przyjąć, że mamy duże złoża, wystarczyłoby podnieść stawki opłaty eksploatacyjnej i wprowadzić jako zmianę jej nowego beneficjenta Skarb Państwa, a nie wprowadzać dwa nowe podatki, które tylko zwiększają biurokrację – twierdzi prof. Krzysztof Szamałek. Za nieporozumienie uważa powoływanie narodowego operatora kopalin energetycznych.

Krytycznie do części założeń ustawy podchodzą przedstawiciele Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Ich obawy budzi wprowadzenie NOKE, jako obligatoryjnego partnera koncesji. W sytuacji konieczności szybkiego zintensyfikowania prac geologicznych i prowadzenia dodatkowych wierceń, udział tej firmy może ograniczyć i opóźnić tempo planowanych prac. Może tak być z uwagi na powolny proces decyzyjny w instytucjach państwowych i możliwy brak potrzebnych środków w budżecie tej spółki.

Wypowiedź senatora Włodzimierza Cimoszewicza o błędnych danych i ogromnym przeszacowaniu zasobów gazu łupkowego w Polsce przez Amerykanów wywołała duże poruszenie, zarówno wśród decydentów, jak i opinii publicznej. Tylko na stronach internetowych rp.pl informację na ten temat przeczytały dziesiątki tysięcy internautów. W sprawie głos zabrali również naukowcy.

– W Polsce dotychczas nie udokumentowano złóż gazu łupkowego. Oczekiwania dużych korzyści z ich eksploatacji są na razie bezpodstawne i przedwczesne – napisali naukowcy z Komitetu Zrównoważonej Gospodarki Surowcami Mineralnymi Polskiej Akademii Nauk w opinii podpisanej przez prof. Marka Niecia. Zauważyli, że w przedstawianych ekspertyzach i opiniach szacowane są tylko przewidywane zasoby, domniemane, których występowanie w podawanych ilościach jest możliwe, ale nie jest potwierdzone.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie