PGE – wkrótce decyzja KIO w sporze o kontrakt w Turowie

W piątek poznamy efekty odwoływania się od decyzji w sprawie wyboru wykonawcy dla nowego bloku Elektrowni Turów.

Publikacja: 20.05.2014 08:26

PGE – wkrótce decyzja KIO w sporze o kontrakt w Turowie

Foto: Bloomberg

Chodzi o toczące się przed Krajową Izba Odwoławczą postępowanie, którego celem jest orzeczenie, czy zamawiający, czyli największa w kraju spółka energetyczna, w sposób równy traktował oferty złożone w przetargu na realizację inwestycji w Turowie.

PGE za najlepszą uznało ofertę konsorcjum firm Mitsubishi Hitachi Power Systems Europe, Budimeksu oraz Tecnicas Reunidas wartą ponad 3,99 mld zł. Była to druga co do wielkości propozycja cenowa – tańszą o ponad 900 mln zł na stół położyli bowiem Chińczycy z Shanghai Electric. Oferta trzeciego uczestnika przetargu, czyli Doosan Heavy Industries & Construction, warta była natomiast ponad 4,01 mld zł.

Od decyzji koncernu energetycznego odwołali się obaj przegrani. Żądali, by zamawiający ponownie przyjrzał się nadesłanym ofertom. Dodatkowo Doosan miał postulować odrzucenie propozycji zwycięskiego konsorcjum, powołując się na znalezione w jego dokumentacji błędy formalno-prawne. Jednak, jak wynika z naszych informacji, wycofał się częściowo ze swojej argumentacji przeciwko wygranemu.

– Ze względu na ograniczony czas podczas rozpraw w KIO musieliśmy skupić się na naszym zdaniem najpoważniejszych punktach i argumentach naszego odwołania. Stąd też wycofanie pewnych aspektów – poinformowała nas Mariusz Marciniak, dyrektor na Europę Środkowo-Wschodnią w Doosanie. Jak podkreślił, spółka liczy na to, że KIO uwzględni jej „logiczne argumenty", co będzie skutkować korzystnym postanowieniem, a w rezultacie zmianą decyzji klienta.

Chińczycy nie zamierzają składać broni, nawet jeśli wyrok będzie dla nich niekorzystny. – Będę rekomendował, by w takim przypadku Shanghai Electric zaskarżył orzeczenie KIO do sądu – stwierdził Marek Frydrych, doradca chińskiej grupy.

Skłonność do obierania takiej ścieżki przez czujących się pokrzywdzonymi w podobnych postępowaniach wzrosła dzięki zmianom wprowadzonym pod koniec kwietnia przez Trybunał Konstytucyjny. Na mocy jego orzeczenia zmieniono stawki, które trzeba wpłacić za taki wniosek do sądu. Dziś jest to pięciokrotna wysokość stawki, którą trzeba wpłacić do KIO, czyli 100 tys. zł. Wcześniej spółka odwołująca się od orzeczenia Izby musiała się liczyć z wydatkiem rzędu 5 proc. wartości kontraktu, o który walczyła (nie wyższym niż 5 mln zł).

PGE sprawy nie komentuje. Pewne jest tylko to, że podpisanie umowy z wykonawcą jednostki w Turowie może się jeszcze odwlec. – To ostatecznie wyrok KIO, który będzie poprzedzony wnikliwą analizą postępowania, oceni poprawność wykonanych czynności zamawiającego i przeprowadzenie procedury oceny ofert na podstawie ustawiy – Prawo zamówień publicznych – stwierdzili przedstawiciele biura prasowego energetycznej spółki.

Chodzi o toczące się przed Krajową Izba Odwoławczą postępowanie, którego celem jest orzeczenie, czy zamawiający, czyli największa w kraju spółka energetyczna, w sposób równy traktował oferty złożone w przetargu na realizację inwestycji w Turowie.

PGE za najlepszą uznało ofertę konsorcjum firm Mitsubishi Hitachi Power Systems Europe, Budimeksu oraz Tecnicas Reunidas wartą ponad 3,99 mld zł. Była to druga co do wielkości propozycja cenowa – tańszą o ponad 900 mln zł na stół położyli bowiem Chińczycy z Shanghai Electric. Oferta trzeciego uczestnika przetargu, czyli Doosan Heavy Industries & Construction, warta była natomiast ponad 4,01 mld zł.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie