Reklama

Mało łupkowych odwiertów w Polsce

Polska nadal musi szukać rozwiązań, które pozwolą na przemysłową eksploatację niekonwencjonalnych złóż gazu.

Publikacja: 10.06.2014 08:35

Tempo prac wiertniczych w Polsce spada. W tym roku na razie wykonano tylko 10 odwiertów

Tempo prac wiertniczych w Polsce spada. W tym roku na razie wykonano tylko 10 odwiertów

Foto: Dziennik Wschodni, Jacek Świerczynski n Jacek Świerczynski

– W poszukiwaniach gazu z łupków ciągle jesteśmy na początku drogi, chociaż dużo już zrobiliśmy – powiedział Wiesław Prugar, prezes Orlen Upstream podczas III Międzynarodowej Konferencji ShaleScience.

Przypomniał, że dotychczas wykonano w Polsce tylko 63 łupkowe odwierty. To niewiele, zważywszy, że w samej Pensylwanii w USA przeprowadzono ich ok. 1,6 tys. Różnica polega też na tym, że u nas wszystkie odwierty mają charakter badawczy, podczas gdy za oceanem produkcyjny.

Spośród krajowych odwiertów 48 to otwory pionowe, a tylko 15 – poziome. W ocenie Prugara jest ich za mało, aby myśleć o eksploatacji niekonwencjonalnych złóż, zwłaszcza że tylko w kilku odwiertach wykonano tzw. zabiegi szczelinowania hydraulicznego, niezbędne do oszacowania opłacalności przyszłej eksploatacji.

PKN Orlen wykonał dotąd dziesięć łupkowych odwiertów. Przeprowadził też dwa zabiegi szczelinowania. Jeszcze w tym roku chce przeprowadzić trzeci.

Prugar przekonuje, że przy łupkowych poszukiwaniach trzeba zwracać uwagę na sprawy związane z ochroną środowiska. – Jest sporo mitów i warto w sposób naukowy przedstawić, jak nasza praca wygląda i z jakimi zagrożeniami się wiąże – twierdzi.

Reklama
Reklama

Odmienne parametry

Prace poszukiwawcze prowadzone przez PKN Orlen w skałach łupkowych na razie nie przyniosły takich przepływów gazu, które pozwoliłyby na rozpoczęcie produkcji na skalę przemysłową.

Z najnowszych danych uzyskanych z dwóch najbardziej obiecujących odwiertów, w miejscowościach Syczyn i Berejów na Lubelszczyźnie, wynika, że parametry tamtejszych złóż są w większości gorsze od występujących w złożach amerykańskich.

Chodzi między innymi o kluczowy wskaźnik dotyczący tzw. zawartości materii organicznej w skałach łupkowych (ang. TOC). Richard Lewis, kierujący zespołami badawczo-inżynieryjnymi w firmie Schlumberger, zauważył podczas III Międzynarodowej Konferencji ShaleScience, że w Basenie Lubelskim, a więc na obszarze, na którym przeprowadzono oba odwierty, wynosi on ok. 2. Jest to dość niska wartość w stosunku do TOC na złożach Barnett, Marcellus oraz Woodford występujących w USA, gdzie waha się od 3,3 do 6.

Jednocześnie za oceanem są też eksploatowane złoża o wskaźniku TOC zbliżonym do 2, co pozwala mieć nadzieję, że w Polsce również przy podobnym wskaźniku będzie możliwa produkcja.

W ocenie Lewisa lubelskie łupki, mimo nie najlepszych parametrów dotyczących również tzw. przepuszczalności oraz porowatości skał, mają zalety. Ich grubość wynosi nawet 75 m, co będzie jednym z czynników ułatwiających ewentualne przyszłe wydobycie. Jego zdaniem grubsze są jedynie skały łupkowe w Argentynie.

Potencjał Pomorza

Stosunkowo cienkie są za to skały łupkowe w Basenie Bałtyckim obejmującym między innymi obszar woj. pomorskiego. Ich grubość nie przekracza 40 m.

Reklama
Reklama

Mimo to w ocenie geologa Pawła Poprawy, pracującego w AGH i Instytucie Studiów Energetycznych, dają one największe nadzieje na szybkie pozyskanie gazu. Chodzi zwłaszcza o obszar w pobliżu Łeby. Wszystko za sprawą wskaźnika TOC, który w tym rejonie jest stosunkowo wysoki.

Poprawa, analizując polskie łupki jako całość, stwierdza jednak, że istnieje zagrożenie, iż średnie szacowane łączne wydobycie może utrzymywać się u nas na niskim poziomie. Jego zdaniem na opłacalność wydobycia oddziałują też stosunkowo wysokie koszty wierceń, po części wynikające z dużej głębokości zalegania skał łupkowych, wynoszącej 3–4 km.

Jest to na tyle istotny czynnik, że może nawet decydować o ewentualnym przejściu w Polsce z fazy poszukiwawczej do wydobywczej. Kolejna sprawa wymagająca rozwiązania to dopracowanie technologii prowadzenia zabiegów szczelinowania hydraulicznego i dostosowanie do specyficznych warunków występujących w poszczególnych basenach geologicznych naszego kraju.

Maleje liczba łupkowych koncesji

Poszukiwania gazu w skałach łupkowych mogą być obecnie prowadzone w Polsce na obszarze 78 koncesji. Dla porównania dwa lata temu, gdy na rynku panował większy optymizm, firmom udzielono 111 koncesji.

Spadek liczby aktywnych graczy to zwłaszcza efekt wycofania się z Polski takich koncernów, jak Marathon Oil, ExxonMobil, Talisman Energy oraz Eni. Spadło również tempo prac wiertniczych. W tym roku wykonano tylko dziesięć odwiertów. W rekordowym 2012 r. były 24. Wówczas grono firm wykonujących odwierty było jednak dość szerokie. Dziś wykonują je przede wszystkim państwowe koncerny Orlen i PGNiG.

Jako przyczynę mniejszej aktywności firm poszukiwawczych w Polsce wymienia się bariery administracyjno-prawne oraz brak sukcesów w dotychczas przeprowadzonych poszukiwaniach. Ostatnio branża szczególnie mocno jest pochłonięta zgłaszaniem uwag do projektu nowej ustawy o specjalnym podatku węglowodorowym oraz nowelizacji prawa geologicznego i górniczego. W jej ocenie oba akty prawne są niedopracowane i wymagają poprawek. Jeśli nie ulęgną zmianie, mogą spowodować dalsze spowolnienie prac poszukiwawczych. Przedstawiciele administracji rządowej przyczyn spowolnienia upatrują z kolei w braku chociażby jednego odwiertu, który dawałby szanse na rozpoczęcie w przyszłości wydobycia gazu z łupków na skalę przemysłową.

Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Energetyka
Tak zmienia się polski miks energetyczny. Podsumowanie kluczowych zmian w 2025 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama