Narasta konflikt w litewskiej rafinerii Orlenu

Surowce. Pracownicy zakładu ?w Możejkach protestują przeciwko spadającym wynagrodzeniom. Zarząd tłumaczy, że to efekt pogarszającej się kondycji finansowej spółki.

Publikacja: 13.06.2014 08:00

Narasta konflikt w litewskiej rafinerii Orlenu

Foto: Bloomberg

Akcja protestacyjna w Orlen Lietuva, firmie zależnej od PKN Orlen, prowadzona jest od kilku dni. Jak podała PAP, ma miejsce na dwudziestokilometrowym odcinku drogi łączącej miejscowość Możejki z rafinerią znajdująca się w pobliżu. Polega na bardzo powolnym poruszaniu się samochodów osobowych, jak w kondukcie żałobnym. Zdaniem protestujących ma to symbolizować pogrzeb rafinerii.

Virginija Vilimiene, przewodnicząca związków zawodowych w Orlen Lietuva twierdzi, że załoga sprzeciwia się planom władz spółki, które nie chcą, aby w nowej umowie zbiorowej znalazł się zapis przewidujący 15-proc. dodatek za dobre wyniki w pracy. Taki zapis przewidywała umowa, która właśnie wygasa.

Kilka dni temu agencja BNS podała z kolei, że litewski sąd zamroził aktywa rafinerii w Możejkach warte 8,5 mln litów (10 mln zł). Uczynił to na wniosek Kolei Litewskich, które uważają, że taką kwotę powinna oddać firma z tytułu opłat infrastrukturalnych naliczonych od początku roku.

Wcześniej odbyło się spotkanie prezesa Orlen Lietuva z przedstawicielami Kolei Litewskich. Płocki koncern informował wówczas, że w jego trakcie nie przedstawiono żadnych nowych propozycji współpracy, które wyeliminowałyby dyskryminacyjną strukturę taryf stosowanych wobec zależnej od niego firmy. Tymczasem obecnie jednym z kluczowych czynników przyczyniających się do strat ponoszonych przez Orlen Lietuva są wysokie koszty transportu.

PKN Orlen informował, że Orlen Lietuva jako litewska firma, od lat płaci za przewozy kolejowe ok. 30 proc. więcej niż konkurenci z innych krajów, m.in. z Białorusi. Co więcej spółka nie ma żadnej alternatywy w zakresie transportu paliw z rafinerii, gdyż Koleje Litewskie są monopolistą na lokalnym rynku. W przeszłości Orlen Lietuva korzystał z usług kolei łotewskich, jednak po zdemontowaniu przez Litwinów w 2008 r. ok. 19-kilometrowego odcinka torów w kierunku Renge, szlak ten jest niedostępny.

PKN Orlen skarży się, że strona litewska mimo obietnic, nie wykonała żadnych prac związanych z odbudową torów do granicy łotewskiej.

—Tomasz Furman

Akcja protestacyjna w Orlen Lietuva, firmie zależnej od PKN Orlen, prowadzona jest od kilku dni. Jak podała PAP, ma miejsce na dwudziestokilometrowym odcinku drogi łączącej miejscowość Możejki z rafinerią znajdująca się w pobliżu. Polega na bardzo powolnym poruszaniu się samochodów osobowych, jak w kondukcie żałobnym. Zdaniem protestujących ma to symbolizować pogrzeb rafinerii.

Virginija Vilimiene, przewodnicząca związków zawodowych w Orlen Lietuva twierdzi, że załoga sprzeciwia się planom władz spółki, które nie chcą, aby w nowej umowie zbiorowej znalazł się zapis przewidujący 15-proc. dodatek za dobre wyniki w pracy. Taki zapis przewidywała umowa, która właśnie wygasa.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie