Zbudowali maszynę do wyłapywania CO2

Szwajcarska firma Climeworks wpadła na pomysł, jak ograniczyć wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Zbudowała wielką maszynę, która wyłapuje CO2 z powietrza, by wykorzystać go na przykład do nasycania napojów gazowanych.

Aktualizacja: 02.06.2017 17:29 Publikacja: 02.06.2017 16:56

Foto: Climeworks

Gigantyczną maszynę, po raz pierwszy komercyjnie pochłaniającą CO2, zainstalowano w pobliżu Zurychu na dachu zakładu utylizacji śmieci. System składa się z 18 olbrzymich pochłaniaczy dwutlenku węgla, zasilany jest dzięki spalaniu śmieci.

Dwutlenek węgla jest zasysany z atmosfery za pomocą turbin przez wielkie wentylatory, następnie cząsteczki węgla osadzają się na specjalnych filtrach. Są separowane, a po podgrzaniu trafiają do szczelnych pojemników. Na zewnątrz wydmuchiwane jest czyste powietrze, nie zawierające CO2. Roczna wydajność instalacji to 900 ton metrycznych dwutlenku węgla.

Tak pozyskany węgiel można wykorzystać do różnych celów. Na razie trafia rurociągami do pobliskich szklarni, gdzie służy jako nawóz, ale możliwości jest więcej, na przykład produkcja paliwa czy przemysł spożywczy - nasycanie napojów bezalkoholowych.

Potrzeba ćwierć miliona maszyn

Koszt budowy zakładu to obecnie 3-5 mln euro, ale przedstawiciele Climeworks zapewniają, że kwota ta będzie coraz niższa.

Climeworks chce w ciągu następnej dekady znacznie poprawić technologię pozyskiwania CO2 z atmosfery, a jej długoterminowym celem jest wyłapywanie 1 proc. światowej emisji dwutlenku węgla w 2025 roku. By to osiągnąć, musiałoby powstać 250 tys. tego typu instalacji – wyjaśnia współzałożyciel firmy Christoph Gebald.

Gebald szacuje, że w przyszłości wyłapanie tony dwutlenku węgla będzie kosztować do 400 dolarów.

Glen Peters, badacz w firmie CICERO, norweskiej organizacji badawczej ds. klimatu zauważa, że 1-proc. wynik będzie imponujący, ale tylko wówczas, jeśli dwutlenek węgla będzie można przechowywać. Jego zdaniem, koszty operacyjne muszą spaść do około 100 dolarów za tonę uzyskanego węgla, aby technologia mogła być wykorzystana szerzej.

W 2016 r. wyemitowano na świecie niemal 40 mld ton dwutlenku węgla. Polska odpowiada za 1 proc.

Gigantyczną maszynę, po raz pierwszy komercyjnie pochłaniającą CO2, zainstalowano w pobliżu Zurychu na dachu zakładu utylizacji śmieci. System składa się z 18 olbrzymich pochłaniaczy dwutlenku węgla, zasilany jest dzięki spalaniu śmieci.

Dwutlenek węgla jest zasysany z atmosfery za pomocą turbin przez wielkie wentylatory, następnie cząsteczki węgla osadzają się na specjalnych filtrach. Są separowane, a po podgrzaniu trafiają do szczelnych pojemników. Na zewnątrz wydmuchiwane jest czyste powietrze, nie zawierające CO2. Roczna wydajność instalacji to 900 ton metrycznych dwutlenku węgla.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy