Orlen: wzrost cen czeskiego prądu będzie umiarkowany

Podwyżka cen prądu dla odbiorców przemysłowych w Czechach może w przyszłym roku przekroczyć 20 proc. Jedną z firm, która na tym ucierpi będzie należący w 63 proc. do Orlenu Unipetrol

Publikacja: 04.10.2010 14:34

Orlen: wzrost cen czeskiego prądu będzie umiarkowany

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

Płocki koncern ma jednak nadzieję, że podwyżka nie będzie bardzo dokuczliwa.

Powodem planowanych na 2011 r. podwyżek są dotacje czeskiego rządu do rozwoju energetyki solarnej. Wywołały one boom na baterie słoneczne [b]([link=http://www.rp.pl/artykul/534847.html]serwis energianews.pl informował już o tym kilkakrotnie[/link])[/b]. Problem w tym, że wytwarzany tak prąd jest dużo droższy niż energia z tradycyjnych źródeł. Mimo to zgodnie z prawem musi trafić do sieci. Teraz różnicę w cenie pokrywają dystrybutorzy, ale w przyszłym roku urzędowe taryfy mają im pozwolić odrobić straty.

[wyimek][b]Orlen:[/b] W tym momencie jest zbyt wcześnie, aby określić koszt, który poniesie Unipetrol po wprowadzeniu zmian[/wyimek]

[b]Czytaj też: [link=http://www.rp.pl/artykul/532093,456346.html]Czeskie porażenie słoneczne[/link][/b]

Według wyliczeń analityków ceny dla odbiorców indywidualnych mogą [b]skoczyć o 12-18 proc.[/b], natomiast dla klientów przemysłowych – [b]o ponad 20 proc. [/b]Przedstawiciele Orlenu zapewniają, że bardzo uważnie monitorują sytuację na czeskim rynku. Dodają, że w trwających obecnie negocjacjach, dotyczących różnych projektów nowelizacji ustaw, które pomogłyby zmniejszyć negatywny wpływ podwyżki cen energii elektrycznej na przemysł w Czechach w kolejnych latach aktywny udział biorą dwa stowarzyszenia: Stowarzyszenie Managerów Zarządzania Energią i Związek Przemysłu Chemicznego. Zapowiadany na przyszły rok wzrost opłaty za korzystanie z energii odnawialnej zależy od decyzji Urzędu Regulacji Energii, która ma zapaść pod koniec tego roku.

- W tym momencie jest zbyt wcześnie, aby określić koszt, który poniesie Unipetrol po wprowadzeniu zmian – podaje biuro prasowe Orlenu. - Ostatnie informacje wskazują na to, że podwyżka nie będzie tak dokuczliwa, jak pisano w poprzednich miesiącach - dodaje. Tymczasem według wyliczeń Jana Tomanika z biura maklerskiego Wood & Co. Unipetrol może zapłacić w przyszłym roku za dostawy energii elektrycznej o 1,7 mld koron (275 mln zł) więcej, niż zapłaciłaby, gdyby nie było podwyżki. To obniżyłoby wynik operacyjny EBIT spółki o 425 mln koron (prawie 69 mln zł).

[b]- Unipetrol nie będzie miał praktycznie szans na przerzucenie tych kosztów na klientów końcowych. Obniżą one zatem marże firmy[/b] - stwierdził Petr Novak, analityk z Generali PPF.

Przychody Unipetrolu w pierwszej połowie tego roku wyniosły (w przeliczeniu na nasza walutę) [b]ponad 6,46 mld zł[/b]. Było to blisko 17 proc., przychodów całej grupy Orlenu. Wynik EBIT czeskiego holdingu sięgnął 156 mln zł (prawie 10 proc. wyniku grupy), zaś jego czysty zysk – prawie 100 mln zł (15 proc. zysku netto grupy).

Płocki koncern ma jednak nadzieję, że podwyżka nie będzie bardzo dokuczliwa.

Powodem planowanych na 2011 r. podwyżek są dotacje czeskiego rządu do rozwoju energetyki solarnej. Wywołały one boom na baterie słoneczne [b]([link=http://www.rp.pl/artykul/534847.html]serwis energianews.pl informował już o tym kilkakrotnie[/link])[/b]. Problem w tym, że wytwarzany tak prąd jest dużo droższy niż energia z tradycyjnych źródeł. Mimo to zgodnie z prawem musi trafić do sieci. Teraz różnicę w cenie pokrywają dystrybutorzy, ale w przyszłym roku urzędowe taryfy mają im pozwolić odrobić straty.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie