PKN Orlen – zysk na kapitał zapasowy

Zarząd Polskiego Koncernu Naftowego Orlen proponuje, by zysk netto za 2011 rok w wysokości 1,386 mln zł przeznaczyć w całości na kapitał zapasowy spółki

Publikacja: 29.03.2012 10:01

PKN Orlen – zysk na kapitał zapasowy

Foto: Bloomberg

W ub.r. koncern wypracował 2 mld zł zysku netto oraz 2,1 mld zł zysku z działalności operacyjnej. Skonsolidowany zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł w 2011 r. 2,36 mld zł, mniej niż 3,19 mld zł, o których firma informowała w raporcie kwartalnym w lutym.

Zarząd grupy zaznaczył, że pogarszająca się sytuacja makroekonomiczna, a szczególności rosnąca presja na marże rafineryjne i petrochemiczne spowodowały konieczność ujęcia w pozostałej działalności operacyjnej odpisu netto w wysokości 1,8 mld zł z tytułu utraty wartości aktywów trwałych, głównie grupy Unipetrol i Anwil.

Jednostkowo spółka zakończyła 2011 r. z zyskiem operacyjnym w wysokości 3,2 mld zł poprawiając go w stosunku do roku poprzedniego o 15 proc. Czysty zarobek spółki wyniósł natomiast 1,4 mld zł. W kosztach finansowych ujęto także odpisy z tytułu utraty wartości udziałów w AB Orlen Lietuva w wysokości 1,5 mld zł.

Zarząd zaznacza, że odpis z tytułu utraty wartości aktywów w litewskiej spółce nie ma wpływu na wyniki skonsolidowane grupy Orlen, gdyż jest eliminowany w ramach procedur konsolidacyjnych. W wyniku dokonanego odpisu, wartość akcji Orlen Lietuva w sprawozdaniach jednostkowych wynosi 5 mld zł i jest zbliżona do wartości kapitałów własnych tej spółki wykazanych w sprawozdaniach skonsolidowanych.

- Dokonane odpisy części aktywów spółek grupy kapitałowej są efektem pogorszenia warunków makroekonomicznych oraz osłabienia perspektyw wzrostu wynikających z drugiej fali światowego kryzysu gospodarczego. Odpisy te są niegotówkowe i nie mają wpływu na sytuację finansową Koncernu - podkreślił Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes PKN Orlen ds. Finansowych.

Stanowisko Zarządu w zakresie dywidendy wynika z założeń długofalowej strategii rozwoju przewidującej realizację kluczowych inwestycji w obszarach upstreamu i energetyki, które to segmenty będą stanowiły dźwignię dalszego wzrostu wartości Grupy ORLEN.

Orlen sprzedał spółce Ashby zapasy ropy naftowej

Koncern paliwowy poinformował też, że sprzedał spółce Ashby ropę naftową o wartości około 403 mln USD (czyli około 1,25 mld mln zł, według kursu średniego Narodowego Banku Polskiego dla USD/PLN z dnia 28 marca 2012 roku).

Na jej podstawie umowy Ashby będzie utrzymywał zapasy obowiązkowe, a paliwowy koncern ma gwarantować przechowywanie zapasów w dotychczasowej lokalizacji. Kontakt zawarto na rok z możliwością odnowienia.

- Kolejna, trzecia już transakcja tego typu umożliwia nam zmniejszenie obciążenia bilansu spółki wynikającego z obowiązku tworzenia zapasów obowiązkowych. Transakcja cieszy nas tym bardziej, że została  sfinalizowana pomimo niestabilnego otoczenia makroekonomicznego, które wpływa na zmniejszenie dostępu do źródeł finansowania dla naszych partnerów. Na polskim rynku pozostajemy wciąż pionierem w stosowaniu tego rozwiązania skutecznie zmniejszającego poziom zaangażowanego kapitału po stronie naszej firmy - powiedział Jacek Krawiec, prezes  PKN Orlen.

Ashby jest spółką specjalnego przeznaczenia, zawierającą w swojej działalności statutowej obrót ropą naftową. Należy do RBS Polish Financial Advisory Services, który jest zależny od Royal Bank of Scotland.

Koncern paliwowy nie planuje w drugim i trzecim kwartale sprzedaży kolejnej transzy zapasów ropy naftowej. Jak poinformował Jędrzejczyk transakcja jest możliwa najwcześniej w czwartym kwartale tego roku. - Jest pewne zainteresowanie ze strony banków, ale zdecydujemy się na tę transakcję jeśli będzie nadarzać się po temu dobra okazja. Nie jest to jednak nasz obligatoryjny cel - zaznaczył wiceprezes Orlenu.

Koncern rozmawia z Synthosem

Poformował też, że spółka obecnie rozmawia z Synthosem w sprawie renegocjowania długoterminowego kontraktu zawartego jeszcze w 2007 r. - Rozmawiamy o zmianie warunków ramowych tego kontraktu. Jest on dla nas niekorzystny, a jeśli mamy być wieloletnimi partnerami, to umowa musi być uczciwa z punktu widzenia każdej ze stron - wyjaśnił niekorzystny Jędrzejczyk. Podkreślił, że jeśli uda się renegocjować umowę wpłynie to w znaczącym stopniu na poprawę rentowności grupy Unipetrol.

Zmiany w radzie nadzorczej

Marek Karabuła i Piotr Wielowieyski złożyli w środę rezygnacje z funkcji członków rady nadzorczej spółki. Wielowieyski został powołany na stanowisko wiceprezesa czeskiej spółki Unipetrol z grupy PKN Orlen. W przypadku Karabuły spółka nie podała powodów rezygnacji.

Karabuła był wiceprzewodniczącym rady nadzorczej PKN Orlen od lipca 2010 r. Wcześniej pełnił tę funkcję od lutego 2008 r. do czerwca 2010 r. Od lipca 2010 r. Karabuła jest wiceprezesem PGNiG.

Wielowieyski był członkiem rady nadzorczej PKN Orlen od lutego 2008 r., a od grudnia 2011 r. pełni funkcję szefa rad nadzorczych spółek z grypy płockiego koncernu: Anwil i Basell Orlen Polyolefins.

Olen nie podzieli się zyskiem z akcjonariuszami

Największym zaskoczeniem dla rynku jest jednak rekomendacja zarządu paliwowego koncernu w sprawie dywidendy. Inwestorzy spodziewali się nagrody z zysku, głównie z uwagi na sfinalizowaną w ub.r. sprzedaż Polkomtela. Tymczasem zarząd postanowił, że cały zarobek zasili jej kapitał zapasowy. Zarząd tłumaczy, że jego konserwatywne podejście wynika z nieprzewidywalnej sytuacji makroekonomicznej. – Cały czas chcemy się rozwijać, dlatego musimy zostawić w firmie wolną gotówkę – tłumaczy Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes Orlenu ds. finansowych.

W tym roku spółka planuje wydać na inwestycje 3 mld zł, z czego połowa pójdzie na rozwój w sektorach energetycznym wydobywczym. Orlen realizuje obecnie budowę elektrowni gazowej we Włocławku i planuje zwiększyć wydatki na poszukiwanie ropy i gazu z łupków. – Nasze stanowisko jest próbą kompromisu między dalszymi planami rozwoju, interesami akcjonariuszy i stabilnością finansową spółki. Nie chcemy poświęcać wzrostu na rzecz wypłacenia dywidendy, zwłaszcza że czasy są niepewne – dodał Jędrzejczyk. Podkreślił jednak że ostateczna decyzję podejmą akcjonariusze.

Analitycy twierdzą jednak, że spółkę stać na podzielenie się zyskiem. Szacowali, że do akcjonariuszy trafi nawet2-3 zł w przeliczeniu na akcję.

W ub.r. koncern wypracował 2 mld zł zysku netto oraz 2,1 mld zł zysku z działalności operacyjnej. Skonsolidowany zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł w 2011 r. 2,36 mld zł, mniej niż 3,19 mld zł, o których firma informowała w raporcie kwartalnym w lutym.

Zarząd grupy zaznaczył, że pogarszająca się sytuacja makroekonomiczna, a szczególności rosnąca presja na marże rafineryjne i petrochemiczne spowodowały konieczność ujęcia w pozostałej działalności operacyjnej odpisu netto w wysokości 1,8 mld zł z tytułu utraty wartości aktywów trwałych, głównie grupy Unipetrol i Anwil.

Pozostało 89% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie