KOV chce odzyskać w Brunei koncesję o nazwie Blok M

- Jesteśmy bardzo aktywni, a dobrych projektów nie brakuje. Toczą się prace nad oceną kilkunastu projektów - mówi Dariusz Mioduski, przewodniczący rady dyrektorów spółki i prezes Kulczyk Investments

Publikacja: 15.11.2012 08:51

KOV chce odzyskać w Brunei koncesję o nazwie Blok M

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska MS Magda Starowieyska

Energianews.pl Dlaczego Kulczyk Investments zdecydowało się zainwestować w spółkę, która ma realizować projekty poszukiwawczo-wydobywcze w Afryce i Ameryce Południowej? Jak nazywa się ta firma?

Dariusz Mioduski:

Na razie nie mogę jeszcze ujawniać szczegółów tego projektu. Proszę jednak nie zapominać, że od kilku lat budujemy międzynarodową grupę kapitałową, której jednym ze strategicznych filarów są właśnie surowce mineralne, ropa i gaz. Łączna wartość tych aktywów przekroczyła już miliard dolarów. Staliśmy się partnerem pierwszego wyboru dla największych, najbardziej prestiżowych firm i funduszy na świecie. Dobrze czujemy się w roli dewelopera projektów, jesteśmy elastyczni, nie unikamy ryzyka, trudnych rynków, często pełnimy rolę inwestora strategicznego. KOV jest tego najlepszym przykładem.

KOV właśnie stracił koncesję na Blok M? Jaka jest szansa na jej powtórne pozyskanie? Jaki udział chce mieć w tej licencji KOV?

Ściślej – nie została przedłużona operatorowi bloku M, w którym mieliśmy 36 procent udziałów. KOV nie był tam operatorem, co jak wiadomo oznacza niewielki wpływ na przebieg prac. Ale oczywiście solidarnie ponosimy teraz tego konsekwencje. Nie złożyliśmy jednak broni i nadal prowadzimy rozmowy z PetroleumBrunei. Mamy nadzieje na pozytywny rezultat, jednak jest zbyt wcześnie by mówić o szczegółach.

Tu warto od razu zaznaczyć, że w Bloku L, gdzie jesteśmy operatorem a nasz udział wynosi 90 procent sytuacja jest zupełnie inna. Prace idą zgodnie z planem. Spółka kończy analizę badań sejsmicznych. Zostały również rozpisane przetargi niezbędne do wykonania dwóch odwiertów. Prace nad pierwszym z nich rozpoczną się w marcu 2013. To pokazuje, że tam, gdzie mamy realny wpływ na biznes jesteśmy bardzo skuteczni.

Chciałbym w tym miejscu również przypomnieć istotę naszego modelu biznesowego. Modelu, który od początku zakłada dywersyfikację ryzyka. W naszym portfelu są aktywa o bardzo zróżnicowanym poziomie ryzyka i różnym potencjale zwrotu. Obok stabilnej Ukrainy, o systematycznie rosnącej produkcji, mamy aktywa poszukiwawcze, które z założenia wiążą się z wyższym ryzykiem, w tym z potencjalnymi odpisami. To jest nieodłączna część tego biznesu. I doświadczeni inwestorzy to rozumieją. A najlepszą ilustracją działania tego modelu są nasze osiągnięcia na Ukrainie.

To projekt, który przez banki kredytujące został oceniony jako wręcz modelowy. To obrazuje nasze standardy zarządzania firmami i projektami. Świadczą o nich zresztą i same wyniki. Ukraina już jest projektem, który już nie tylko sam się finansuje, ale również generuje przychody i cash flow, którego wartość jest dzisiaj tak wysoka, że może pokryć także rozwój KOV. Od początku naszego zaangażowania KUB-Gas sześciokrotnie zwiększył produkcję, podwoił rezerwy, a trzeci kwartał tego roku był dziesiątym z rzędu kwartałem wzrostu. KUB-Gas wydobywa już dziś ponad 700 tys. m

3

dziennie, czyli tyle, ile zużywają mieszkańcy 2,5 milionowego miasta – większego niż aglomeracja warszawska.

Proszę mi pokazać na naszym rynku drugą firmę, która tak skutecznie buduje wartość.

Ile pieniędzy do tej pory zainwestował KOV na Ukrainie, łącznie z nabyciem KUB-Gasu? Kiedy się one zwrócą spółce?

Około 52 mln dol., z czego 44 mln dol. pochłonęło przejęcie KUB-Gasu. Powtórzę, bo chcę, żeby to mocno się wszystkim utrwaliło – generowany cash flow pozwala już nie tylko na finansowanie działalności operacyjnej na Ukrainie. Jeśli zaś spojrzeć na wartość bieżącą netto rezerw, to wzrosła od momentu zakupu Kub-Gasu o ok. 220 mln dol. Do tego trzeba dołożyć gotówkę w kasie, czyli 25 mln dol. To wielki sukces.

Ile pieniędzy chce jeszcze zainwestować KOV na Ukrainie?

Dokładne dane będą znane w grudniu, po spotkaniu komitetu technicznego KOV. W IV kwartale spółka zamierza ukończyć dwa odwierty rozpoczęte w trzecim kwartale, wykonać nowy i przeprowadzić dodatkowe prace na kolejnych 2-3 odwiertach, w tym wykorzystać technologię, która według naszej wiedzy będzie stosowana po raz pierwszy na Ukrainie. Liczymy więc na dalszy wzrost produkcji.

Kiedy KUB-Gas wypłaci KOV dywidendę? Kiedy dywidendę akcjonariuszom może wypłacić KOV?

Podjęliśmy działania zmierzające do wypłaty dywidendy, w tej chwili środki wysokości ok. 20 mln dol. zostały przekazane spółce matce czyli KUB Gas Holdings, w której mamy 70 proc. udziałów. Kwota ta zostanie przeznaczona na wcześniejszą spłatę większej części kredytu z EBOR, zaś reszta na wypłatę dywidendy dla udziałowców, w tym KOV. W najbliższym czasie zapadną decyzje o konkretnych kwotach. Jeśli zaś chodzi o wypłatę dywidendy dla akcjonariuszy KOV, to w najbliższej perspektywie  nie planujemy takich działań.

Czy i gdzie KOV chce pozyskać kolejne licencje?

Jesteśmy bardzo aktywni, a dobrych projektów nie brakuje. Toczą się prace nad oceną kilkunastu projektów. Gównie z Europy Centralnej, regionu Bliskiego Wschodu i Morza Śródziemnego. Szukamy aktywów, w których moglibyśmy wykorzystywać swój know-how oraz istotnym potencjale zwiększenia rezerw i produkcji.

Kiedy KOV przeprowadzi emisję akcji w Londynie?

Technicznie do debiutu gotowi jesteśmy już od dawna. Zaledwie w ciągu dwóch tygodni od momentu podjęcia decyzji, możemy pojawić się na parkiecie AIM w Londynie. Naszym celem jest jednak przygotowanie ciekawej, konkurencyjnej propozycji dla tamtejszych inwestorów. Bardzo mocno nad tym pracujemy.

- rozmawiał Tomasz Furman

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie