Materiał powstał we współpracy z Orlen S.A.
Wojna w Ukrainie zmieniła sposób myślenia Europy o bezpieczeństwie energetycznym. Jeszcze kilka lat temu infrastruktura paliwowa i energetyczna była postrzegana przede wszystkim jako element gospodarki i rynku. Dziś wiadomo, że jest jednym z filarów bezpieczeństwa państwa. Orlen od dekad jest partnerem handlowym Ukrainy, również w czasie wojny działa na rzecz stabilizacji kraju.
Współczesne konflikty coraz częściej prowadzone są nie tylko na froncie militarnym, ale również poprzez ataki na infrastrukturę krytyczną. Celem stają się systemy energetyczne, magazyny paliw, transport oraz sieci logistyczne odpowiadające za funkcjonowanie gospodarki i codzienne życie obywateli. Przerwanie dostaw paliw czy energii paraliżuje kraj, oznacza nie tylko problemy przemysłu, lecz także ograniczenia działania szpitali, transportu publicznego, systemów komunikacji czy infrastruktury wojskowej. W obecnej rzeczywistości, bezpieczeństwo energetyczne nie jest już tylko kwestią ekonomiczną, ale ponownie staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa narodowego.
Skutki rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę unaoczniają, jak ogromne znaczenie dla państwa mają stabilne dostawy energii, dywersyfikacja źródeł surowców i elastyczne łańcuchy logistyczne. Pomoc pogrążonemu w wojennym chaosie krajowi zaoferowało wiele krajów, w tym Polska. Istotnym uczestnikiem tych działań jest Orlen. Spółka rozwija współpracę handlową z krajami regionu, także z wyniszczoną konfliktem Ukrainą, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw paliw gazowych i ropopochodnych w Europie Środkowo-Wschodniej.
Logistyczne centrum regionu
Polska, dzięki swojej lokalizacji i rozbudowanej infrastrukturze paliwowej i gazowej, stała się jednym z najważniejszych hubów logistycznych wspierających Ukrainę i inne kraje regionu. Terminal LNG w Świnoujściu, którego przepustowość w tej chwili wynosi 8,3 mld m sześc. gazu rocznie, umożliwia sprowadzanie surowca drogą morską nawet z odległych kierunków, jak Stany Zjednoczone, Katar czy kraje afrykańskie. W nadchodzących latach w okolicach Gdańska uruchomiony zostanie dodatkowo terminal pływający, który będzie w stanie odbierać rocznie co najmniej 6,1 mld m sześc. gazu. Polska jest też połączona podmorskim gazociągiem Baltic Pipe z norweskimi złożami węglowodorów. Przepustowość tego połączenia wynosi ok. 10 mld m sześc. rocznie. Do tego dochodzi rozbudowany system połączeń gazowych między Polską a krajami sąsiednimi.
Ważnym elementem krajowej infrastruktury jest Naftoport w Gdańsku, najważniejszy w kraju terminal morski do importu ropy naftowej i jedno z największych miejsc przeładunku paliw płynnych. Istotną rolę w systemie pełni także PERN, polska państwowa firma zarządzająca siecią rurociągów naftowych i produktowych oraz magazynami na ropę i paliwa płynne. Dla rozwoju handlu z Ukrainą istotne są także połączenia kolejowe i drogowe umożliwiające transport paliw na rynek ukraiński.
Grupa Orlen jest obecna na rynku ukraińskim od ponad 20 lat. Dostawy z Polski na rynek ukraiński nie zostały wstrzymane nawet tuż po wybuchu wojny. Transport paliw koleją nastąpił już w dwa dni po inwazji. W krytycznych momentach spółka przekazywała bezpłatnie paliwo na potrzeby ukraińskich służb ratunkowych, szpitali i organizacji humanitarnych. Regularne dostawy benzyny, oleju napędowego i innych paliw miały istotne znaczenie dla stabilizacji ukraińskiego rynku w tym wyjątkowo trudnym czasie. Orlen, pokrywając ponad 20 proc. zapotrzebowania ukraińskiego na paliwa, stał się największym ich dostawcą na tym rynku.
Współpraca na wielu poziomach
Zeszły rok umocnił sąsiedzkie relacje za sprawą porozumienia o współpracy zawartego przez polski koncern z Naftogazem, największym państwowym przedsiębiorstwem sektora naftowo-gazowego na Ukrainie. Na jego bazie w 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę około 600 milionów metrów sześc. gazu pochodzącego z USA. Kolejna umowa na dostawę 300 milionów metrów sześc. sprawia, że łączny wolumen sprzedaży surowca do wschodniego sąsiada Polski wyniesie około 1 mld metrów sześc. Na Ukrainę trafiają także paliwa oraz produkowane w należących do koncernu rafineriach asfalty, które są wykorzystywane do modernizacji ukraińskiej infrastruktury drogowej. Z Polski eksportowane są też oleje i produkty smarne. Orlen świadczy jednocześnie usługi serwisowe dla firm z branży upstream.
Umowa z Naftogazem przewiduje w przyszłości również m.in. ewentualne wspólne działania w obszarze wydobycia ropy i gazu oraz rozwoju zniszczonego na skutek działań wojennych segmentu downstream. Strony umowy uzgodniły, że będą dążyć do przygotowania wspólnych projektów inwestycyjnych, zarówno w zakresie sprzedaży paliw, jak również rozwoju segmentu biopaliwowego. Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara podkreślał wielokrotnie, że spółka jest zainteresowana kooperacją z Ukrainą na różnych polach. – Rozważamy możliwości inwestycji na Ukrainie. Na razie jednak najważniejsza jest dla nas współpraca bieżąca – mówił.
Partnerstwo dziś i jutro
Polska jest żywotnie zainteresowana tym, co dzieje się na Ukrainie, zarówno ze względu na kwestie bezpieczeństwa jak i perspektywy gospodarcze - obecne i przyszłe. Na początku czerwca w Warszawie zorganizowana zostanie konferencja Petroleum Ukraine Warsaw '26. Poświęcona będzie rynkowi produktów naftowych, bezpieczeństwu dostaw paliw oraz ukraińsko-europejskim relacjom energetycznym w czasie wojny. Udział w niej wezmą przedstawiciele ukraińskich firm paliwowych a także traderzy m.in. z Polski, Niemiec, Rumunii, Litwy, Słowacji i Turcji.
Jednym z głównych tematów poruszanych w Warszawie będzie wspieranie zrównoważonego systemu dostaw energii w ekstremalnych sytuacjach. Ostatnie wydarzenia na świecie, zwłaszcza w sektorze naftowym i gazowym, pokazują jasno, że czasy stabilnej, przewidywalnej współpracy na poziomie globalnym dobiegły końca. Ukraina od ponad czterech lat mierzy się z poważnymi problemami wywołanymi wojenną zawieruchą i stawia Rosji skuteczny opór. Przetrwała te lata dzięki swojej determinacji, ale też dzięki współpracy z partnerami z zewnątrz.
To niejedyne wydarzenie poświęcone tematyce ukraińskiej w Polsce. Pod koniec czerwca w Gdańsku zaplanowana jest The Ukraine Recovery Conference 2026, podczas której poruszane będą kwestie związane z odbudową kraju, inwestycjami, bezpieczeństwem energetycznym i infrastrukturalnym a także militarnym. W Polsce, która jest bezpośrednim sąsiadem Ukrainy, działa 3600 podmiotów gospodarczych z doświadczeniem współpracy z tym krajem. Nie chodzi tylko o paliwa, gaz czy asfalty, ale też artykuły spożywcze, meblarskie czy materiały budowlane. Nic dziwnego, że Polska staje się platformą dyskusji o tamtejszym rynku i jego perspektywach.
Wojna, która trwa na Ukrainie od lutego 2022 roku, zmieniła myślenie o bezpieczeństwie nie tylko na Ukrainie, ale i w całej Europie. Pokazała, jak ważna jest w warunkach konfliktu zbrojnego decentralizacja systemu energetycznego, budowa alternatywnych źródeł energii i dywersyfikowanie dostawców surowców. Transformacja oparta o rozwój odnawialnych źródeł energii, rozproszonych i zwiększających niezależność od dostaw surowców energetycznych, nabrała nowego wymiaru. To już nie tylko kwestia ochrony klimatu czy kosztów pozyskania energii, ale też bezpieczeństwa.
W ostatnich czterech latach Kijów rozwinął współpracę energetyczną z państwami europejskimi, zwłaszcza w zakresie importu energii i gazu. Ważnym krokiem było także zacieśnienie integracji ukraińskiego systemu elektroenergetycznego z europejskim rynkiem energii. Ukraina otrzymała wsparcie polityczne, militarne, finansowe i humanitarne od wielu krajów oraz organizacji międzynarodowych, dzięki czemu mogła utrzymać funkcjonowanie instytucji państwowych i częściowo stabilizować gospodarkę, mimo toczących się działań wojennych. W kolejnym etapie, odbudowy, współpraca wejdzie na kolejny poziom. W interesie Ukrainy, ale i całej Europy jest, by nastąpiło to jak najszybciej.
Materiał powstał we współpracy z Orlen S.A.