Rekordowa kara dla BP

Koncern naftowy BP musi zapłacić 4,5 mld dol. w związku z katastrofą na platformie Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej w 2010 r.

Publikacja: 16.11.2012 02:07

Rekordowa kara dla BP

Foto: Bloomberg

To najwyższa kwota zasądzona w sprawie karnej w historii USA. Gigant naftowy przyznał się do winy za katastrofę ekologiczną, co według BBC przewiduje ugoda koncernu z Ministerstwem Sprawiedliwości USA. Czterech pracowników firmy może zostać aresztowanych. Wcześniej BP informowało, że prowadzi bardzo zaawansowane rozmowy z Departamentem Sprawiedliwości dotyczące ugody.

Jak dotąd najwyższą grzywną nałożoną przez Departament Sprawiedliwości było 1,2 mld dol., które musiał zapłacić w 2009 r. koncern farmaceutyczny Pfizer.

Katastrofa na platformie Deepwater Horizon 20 kwietnia 2010 r. spowodowała śmierć 11 robotników obsługujących instalację naftową oraz wyciek 4,9 mln baryłek ropy do Zatoki Meksykańskiej. Walka o powstrzymanie wycieku trwała niemal trzy miesiące.

Ugoda z Departamentem Sprawiedliwości nie obejmuje szeregu indywidualnych i federalnych pozwów złożonych w amerykańskich sądach przeciwko BP na mocy ustawy Clean Water Act oraz pozwów o odszkodowania za straty gospodarcze składanych przez władze stanów leżących nad Zatoką Meksykańską. Spółka ma też zapłacić wynoszącą 860 mln dol. ostatnią ratę swojej składki na fundusz usuwania skutków katastrofy.

4,9 mln baryłek ropy wyciekło do Zatoki Meksykańskiej w wyniku katastrofy z kwietnia 2010 r., za którą odpowiada m.in. BP

Prywatne pozwy przeciw BP prowadzi sąd federalny w Nowym Orleanie. Oczekuje się tam, że koncern będzie musiał zapłacić powodom ok. 7,8 mld dol.

BP przez ostatnie dwa lata sprzedało aktywa warte miliardy dolarów, by zdobyć pieniądze potrzebne na uregulowanie roszczeń, zapłatę kar i usunięcie skutków wycieku. Ogółem brytyjski koncern wygospodarował na ten cel 38,1 mld dol., ale wciąż nie wiadomo, ile ostatecznie zapłaci.

BP przeprowadziło wewnętrzne dochodzenie w sprawie wycieku, które wykazało, że do katastrofy nie doprowadziła jedna przyczyna, ale „wiele firm, zespołów roboczych i okoliczności".

Wśród tych firm znalazł się operator platformy wiertniczej, spółka Transocean, oraz koncern Halliburton, odpowiedzialny za część prac budowlanych na platformie. BP nie uregulowało jeszcze z nimi roszczeń na drodze sądowej.

Brytyjski koncern zawarł już jednak wcześniej ugodę z firmami Andarko i Moex (współwłaścicielami platformy) oraz ich kontraktorem, spółką Weatherford. Otrzymał od tych trzech firm łącznie 5,1 mld dol. odszkodowania w gotówce, które następnie wpłacono na fundusz usuwania skutków katastrofy w Zatoce Meksykańskiej.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie