Reklama

Gazprom nie porządzi w Turcji

Kolejne państwo buntuje się przeciwko drogiemu gazowi z Rosji. Turcy nie pozwolili Gazpromowi na zwiększeniu udziału w swoim rynku

Publikacja: 07.02.2013 10:57

Gazprom nie porządzi w Turcji

Foto: Bloomberg

Państwowy operator gazowy Botas, do którego należą też tureckie gazociągi, odmówił tureckiej spółce Gazpromu Bosphorus Gaz zgody na dodatkowy import 750 mln m

3

gazu z Kazachstanu, dowiedziała się agencja Reuters. Bez zgody Botas spółka Gazpromu nie dostanie licencji na import od tureckiej Rady ds. regulacji na rynku energetycznym (EMRA).

Botas tłumaczy to swoją "polityką energetyczną" oraz ograniczeniami pojemności magistrali przesyłowych. Turcy mają kontrakt z Rosjanami na import 1,75 mld m

3

Reklama
Reklama

gazu z Rosji. A cały rosyjski eksport gazu do Turcji to 26 mld m

3

- trzeci największy po Niemczech i Ukrainie.

Oprócz Rosji gaz do Turcji dostarcza też Iran i Azerbejdżan. Ten ostatni jest dla Ankary partnerem strategicznym, z którym budować ma gazociąg TANAP, który znacznie ograniczy zależność tureckiego rynku od rosyjskiego gazu.

Turcy, podobnie jak inni klienci Gazpromu, uważają, że płacą za dużo za rosyjskie paliwo. Szukają więc alternatywnych dostawców, bo na razie nie udaje im się wynegocjować z Moskwą tańszego gazu. W styczniu przedłużyli 10-letni kontrakt na LNG z Algierii zwiększając zakupy o 36 procent.

Energetyka
Projekt elektrowni jądrowej w gminie Choczewo wchodzi w decydującą fazę przygotowań
Energetyka
Zaskakująca sytuacja na rynku fotowoltaiki. „Szok dla sektora"
Energetyka
Rok 2026 będzie kluczowy dla branży energetycznej. Jak to wpłynie na ceny prądu?
Energetyka
Nadchodzi przełomowy rok dla JSW? Ekspert o trudnej sytuacji spółki
Energetyka
Tak zmienia się polski miks energetyczny. Podsumowanie kluczowych zmian w 2025 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama